"Nie ukrywam, że gustuję w dużo młodszych kobietach. Sam mam 47 lat, ale wyglądam jak młody Apollo, więc nie ma co się ograniczać. Ostatnio doszło do ciekawej sytuacji. Mianowicie, mój syn zakochał się w mojej dziewczynie i nawet się z nią związał. I wiecie co? Bardzo dobrze".
*Publikujemy list naszego czytelnika.
Mój syn długo był singlem
Nie da się ukryć, że bardzo o siebie dbam, a na dodatek chodzę na siłownię, używam drogich kremów i farbuję siwe włosy. Wiele osób daje mi najwyżej 35 lat i muszę przyznać, że zdradza mnie tylko 23-letni syn.
Nie ukrywam, że to dziecko to była wpadka i dzisiaj nie utrzymuje kontaktu z matką Sebastiana. Chłopak zamieszkał ze mną i to ja go wychowuję.
Niestety Sebastian, zamiast wyszukiwać sobie nowe laseczki, to ciągle siedzi nad tymi książkami i w zasadzie tylko to go w życiu interesuje. Nie ukrywam, że fajnie byłoby zostać dziadkiem, albo chociaż pójść razem na imprezę i wyrwać razem jakieś kobitki. No ale on tylko książki, studia i tak dalej. Ja w jego wieku już dziecko spłodziłem, a on jakiś taki... Nie wiem, w kogo się wdał, ale na pewno nie we mnie.
Nie da się ukryć, że smutno było mi patrzyć na takiego prymusa. No ja taki nie byłem.
Cana
Mój syn odbił mi kobietę
Od roku spotykałem się z taką Alicją — z twarzy naprawdę niezła laska i wiekowo też ekstra, bo 25 lat. No ale, ile można z jedną kobietą wytrzymać. Niby nie miałem żadnych zastrzeżeń, bo wizualnie super i nawet gotować lubiła, a to rzadkość w przypadku takich młodych.
Ale jednak wiecie, jak jest, ja nie jestem przyzwyczajony, żeby tak długo z jedną kobietą. Z drugiej strony nie miałem pretekstu do tego, żeby z nią zerwać, bo co jej powiem: sorry, znudziłaś mi się. No średnio bym powiedział.
Nie ukrywam, że ta sytuacja spadła mi jak gwiazdka z nieba. Mianowicie wróciłem raz do domu wcześniej i przyłapałem syna z moją kobietę w moim łóżku.
Oczywiście się oburzyłem, zrobiłem aferę i tak dalej — nawet wybiegłem z domu i pojechałem do biura. W rzeczywistości jednak naprawdę się ucieszyłem. Mój syn może będzie mieć dziewczynę. Duma mnie rozpierała. I to jeszcze dziewczynę sprawdzoną przez ojca!
Wkrótce potem ucieszyłem się jeszcze bardziej. Syn przyszedł z Alicją 2 godziny później do mojego biura do pracy i stwierdził, że to już trwa od kilku miesięcy, zakochał się w Alicji i chce z nią zamieszkać. Zaznaczył, że sam się będzie utrzymywał i już nawet znalazł pracę.
No lux. Czy może być coś lepszego? Nie sądziłem, że ta sytuacja tak się dobrze rozwinie. Nie dość, że syn pójdzie na swoje, to jeszcze z fajną kobietą, a ja będę mieć cały dom tylko dla siebie. Czy może być coś piękniejszego?
Jacek