Quantcast

Margaret wyznaje: "Zostałam zgwałcona. Jako dziesięcioletnia dziewczynka"

Margaret wyznaje: "Zostałam zgwałcona. Jako dziesięcioletnia dziewczynka"

Margaret wyznaje: "Zostałam zgwałcona. Jako dziesięcioletnia dziewczynka"

AKPA

Margaret w szczerym wywiadzie wyznała, że w dzieciństwie doznała traum i została zgwałcona. Miała wtedy zaledwie 10 lat.

Reklama

Margaret i jej kariera

Margaret udzieliła wywiadu Karolinie Sulej, redaktorce "Wysokich Obcasów", autorce książki "Ciałaczki. Kobiety, które wcielają feminizm". Wywiad ukazał się w poniedziałek na stronie "Wysokie Obcasy". Margaret opowiada w nim o początkach swojej kariery i jej rozwoju.

31-latka odniosła spektakularny sukces za sprawą piosenki  "Thank you very much" z 2014 roku, którą grano dosłownie w każdej rozgłośni radiowej. Piosence towarzyszył frywolny teledysk, w którym blondynka tańczyła wśród nagich ludzi - w Polsce ten teledysk ocenzurowano.

Jednak w 2019 roku Margaret nieoczekiwanie ogłosiła przerwę w karierze ze względów zdrowotnych i zrezygnowała z roli jurora w "The Voice of Poland", a w 2020 roku przyznała, że zmagała się z depresją.

Wtedy nikt tak naprawdę nie wiedział, co się z nią dzieje i co Margaret wtedy przeżywała. Aż do teraz.

Margaret z niebieskimi włosami AKPA

Margaret: "Zostałam zgwałcona. Jako dziesięcioletnia dziewczynka"

W książce Karoliny Sulej "Ciałaczki. Kobiety, które wcielają feminizm" Margaret wyznała, że cała jej kariera to było tak naprawdę zaklepywanie ran. Wokalistka wyznała, że w wieku 10 lat została zgwałcona.

Zostałam zgwałcona. Jako dziesięcioletnia dziewczynka

- powiedziała.

Autorka książki przyznała, że nie opublikowała całego wyznania Margaret, bo było zbyt bolesne i osobiste.

To, co wyłania się z tej historii, oprawionej ogromnym cierpieniem, samotnością i poczuciem winy - to przede wszystkim siła. Gosia podkreśla, że to zdarzenie - przez wiele lat pomijane przez nią w różnego typu wywiadach - ukształtowało ją. Wszystkie jej decyzje zaczynają nabierać nowego znaczenia w kontekście traumy z dzieciństwa

- napisała dziennikarka.

Margaret wyznała dziennikarce, że uciekała od problemu rzucając się w wir obowiązków i pracy.

Ciągłe wyjazdy na lekcje śpiewu do Katowic czy Krakowa też były ucieczką od zastanawiania się nad sobą. Podobnie godziny spędzane w szkole muzycznej. Jej grafik nie wyglądał jak kalendarz klasycznej nastolatki - robiła wszystko, żeby nie mieć ani jednej wolnej chwili. Tylko uczyć się i pracować. Musiała mieć nieustannie zajętą głowę, przemieszczać się, coś robić. Byle nie myśleć, byle nie wracać do tego, co ją spotkało

- pisała autorka.

Z wywiadu dowiadujemy się, że Margaret dzięki pomocy specjalisty wybaczyła swojemu oprawcy. Obecnie wokalista jest związana z Kacezetem czyli Piotrem Kosieradzkim. Szczęśliwy związek pomaga jej radzić sobie z traumami.

Małgorzata Jamroży ostrzega jednak przed jednym.

Chciałabym już odkleić się od moich dramatycznych doświadczeń i żyć. Bo widzisz, czasem posiadanie problemu jest uzależniające. Przyzwyczaiłam się do życia w trybie walki, wracałam więc do tego latami i wracałam. Dopiero zaczynam widzieć, że może być tak spoko, tak cicho. Dziś wiem, że moja cała kariera to było zaklepywanie ran, chciałam pokazać swoją nieskazitelność".

Zobacz, jak Margaret wyglądała podczas ostatniego występu na Top of the Top Sopot Festival 2022 w czerwonym gorsecie.

Zobacz stylówkę Margaret!
Źródło: instagram.com/margaret_official/
Reklama
Reklama