Quantcast

Klaudia Halejcio o macierzyństwie. Czy faktycznie pomaga jej sztab niań?

Klaudia Halejcio o macierzyństwie. Czy faktycznie pomaga jej sztab niań?

Klaudia Halejcio o macierzyństwie. Czy faktycznie  pomaga jej sztab niań?

www.instagram.com/klaudiahalejcio/

Klaudia Halejcio od kilku miesięcy jest mamą Nel. Aktorka przyznała, że bardzo chciała zostać mamą, jednak w poprzednich związkach nie czuła, że mogłaby z tym partnerem założyć rodzinę. Teraz okazało się, że jest bardzo szczęśliwa, a córka zmieniła ją na lepsze.

Reklama

Klaudia Halejcio o macierzyństwie

Gwiazda została mamą w wieku 30 lat i uważa to za nowy etap w życiu. Jak sama przyznała bardzo chciała zostać mamą, jednak z odpowiednim partnerem. Teraz to się udało. W rozmowie z dziennikarką Vivy.pl wyznała, że myślała, że to będzie chłopiec, choć marzyła o dziewczynce. Płeć poznała na specjalnej imprezie przeznaczonej dla przyszłej mamy:

Od początku ciąży myślałam, że to będzie chłopiec. To mój partner wzbudził we mnie takie przeczucie, chociaż ja marzyłam o dziewczynce. Płeć dziecka poznałam podczas gender reveal party. Dopiero przekuwając balon z konfetti, dowiedzieliśmy się, że wkrótce dołączy do nas córeczka. To było dla mnie ogromne przeżycie. Byłam podekscytowana i zastanawiałam się, czy Nel będzie odzwierciedleniem mnie.

Gwiazda wyznała, że miała kilka imion w zanadrzu, ale Nel silnie na nią i jej partnera oddziaływała. Nie bez znaczenia miała też książka "W pustyni i w puszczy", gdzie jedna z bohaterek ma na imię Nel:

Mieliśmy kilka imion, które nam się podobały. Szukaliśmy ich znaczeń, mimo że nie jesteśmy przesądni i nie kierujemy się takimi kryteriami. Jednak Nel silnie na nas oddziaływała. Poza tym to imię zawsze kojarzyło mi się z dobrocią i książką „W pustyni i w puszczy”.

Klaudia Halejcio powiedziała, także że przez całą ciążę była spokojna, a ostatnie rzeczy do wyprawki skompletowała w dniu porodu rano, a wieczorem zaczęły się skurcze:

Przez całą ciążę byłam bardzo spokojna. Wyprawkę udało mi się skompletować w ostatniej chwili. Na szczęście mam wokół siebie potężną grupę wsparcia. Moje obserwatorki na Instagramie również doradzały mi, czego unikać, a co warto zabrać do szpitala. Skończyło się na tym, że rano zebrałam wszystkie rzeczy, a wieczorem odeszły mi wody i pojawiły się regularne skurcze.

Jak Klaudia Halejcio wspomina poród?

Gwiazda była bardzo poruszona samym porodem, ponieważ był to pierwszy jej poród i do tego podczas pandemii, kiedy nie mogła liczyć na wsparcie partnera i musiała rodzić sama. Przez to, że rodziła przez cesarskie cięcie, długo męczył ją ból:

Do samego końca nie docierało do mnie, że to naprawdę się dzieje. Kiedy dotarłam do szpitala, szybko przewieziono mnie na salę. Najgorszy był stres wywołany faktem, że rodzisz w pandemii i nie pojawi się obok ciebie osoba, z którą pragniesz się dzielić swoim szczęściem. Rodziłam poprzez cesarskie cięcie. Kiedy wyjeżdżałam z bloku operacyjnego, na chwilę wpuścili do nas Oskara. Z daleka miał możliwość zobaczenia się ze mną i Nel. Nie byłam w stanie z nim rozmawiać. Byłam tak poruszona, chciało mi się płakać. W dodatku każdemu ruchowi towarzyszył olbrzymi ból. Wiedziałam, że psychicznie będzie to straszne przeżycie. Ale wszystko co złe mijało, gdy patrzyłam na swoją córeczkę.

Klaudia Halejcio z partnerem i małą córeczką www.instagram.com/klaudiahalejcio/

Klaudia Halejcio o macierzyństwie

Aktorka przyznała, że czasem jest zmęczona opieką nad dzieckiem, ale bardzo kocha swoją córeczkę i cały czas "buja w obłokach":

Macierzyństwo to dla mnie stan totalnego zakochania. Ja cały czas bujam w obłokach. Mimo ogromnego zmęczenia, niewyspania jestem w stanie jeszcze więcej udźwignąć. Kobiety mają to w swoim DNA. Odnajdujemy w sobie ogromne pokłady siły, zwłaszcza gdy chodzi o nasze dzieci. Na razie nic mnie nie złamało. Robię wszystko, by to macierzyństwo sprawiało mi najwięcej przyjemności.

Okazało się, że córka bardzo zmieniła gwiazdę. Częściej się rozczula i wyraźnie złagodniała. Klaudia Halejcio przyznała, że nie jest idealną mamą, często pyta o coś zaprzyjaźnione matki i korzysta z pomocy rodziców. Tym samym dementuje plotki o sztabie niań, opiekujących się jej dzieckiem:

Wciąż mnie to zastanawia, skąd ludzie wyciągają takie wnioski? Nie pokazuję wszystkich momentów, w których jesteśmy razem z Nel. Ludzie pomyśleli od razu, że jest gdzieś obok niania, która opiekuje się małą. To nieprawda. Przykre jest to, że część z tych komentarzy pochodziła od innych mam. Ja jestem zazdrosna o dziecko, nawet gdy ktoś za długo ją nosi na rękach. Nie wyobrażam sobie, żeby zajmowała się nią teraz obca osoba z castingu. Mam ten komfort, że pomagają nam rodzice. A moja mama jest wręcz zakochana w Nel.

Co sądzicie o słowach aktorki?

W galerii zobaczycie kilka zdjęć córki gwiazdy i informację, co sądzi Halejcio o presji powrotu do nienagannej figury.

Klaudia Halejcio wyznała, że wiedziała, że jest obserwowana jej figura po ciąży.
Źródło: Instagram.com/klaudiahalejcio
Reklama
Reklama