Andrzej Duda o śmierci Izabeli z Pszczyny mówił o obumarciu płodu; autorka tekstu krytykuje jego wypowiedź

Andrzej Duda o śmierci Izabeli z Pszczyny mówił o obumarciu płodu; autorka tekstu krytykuje jego wypowiedź

Andrzej Duda o śmierci Izabeli z Pszczyny mówił o obumarciu płodu; autorka tekstu krytykuje jego wypowiedź

MW Media

Andrzej Duda na wtorkowej konferencji prasowej zabrał głos w sprawie śmierci 30-letniej Izy z Pszczyny.

Reklama

Sprawa śmierci 30-letniej, ciężarnej kobiety z Pszczyny wstrząsnęła Polską. Głos zabrał prezydent RP, który... odpowiedział nie na temat.

#anijednejwiecej

22 września 2021 r. w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie zmarła trzydziestoletnia ciężarna kobieta. Przyczyną śmierci był wstrząs septyczny. Zmarła pozostawiła męża i córkę. Bardzo możliwe, że śmierci kobiety udałoby się uniknąć, gdyby nie zmiany w prawie aborcyjnym. Po zdarzeniu nastąpiła w Polsce fala protestów, którą łączył hasztag #anijednawiecej. Głos w sprawie zabrał też prezydent Andrzej Duda.

Reklama

Andrzej Duda o śmierci Izy

Prezydent podczas konferencji mówił o lekarzach, którzy mieli możliwość przeprowadzenia aborcji. Nieoczekiwanie jednak zaczął mówić o... obumarciu płodu w kontekście tragedii. To obumarcie było przecież przyczyną śmierci matki. Przeciwstawianie go tragedii Izabeli dowodzi, że Andrzej Duda, mimo doktoratu z prawa, nie rozumie logiki i podstawowych związków przyczynowo-skutkowych.

Dziwne tłumaczenie tak naprawdę wynika ze strategii politycznej pisanej w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy Nowogrodzkiej. Dewiza "dziel i rządź" w tym wypadku oznacza wspieranie ruchów anti-choice i promowanej przez nich narracji o dwóch ofiarach lekarzy. Ten fikołek retoryczny wyszedł prezydentowi Dudzie... dość dziwnie.

Reklama

W tej całej dyskusji mówi się o niezwykle bolesnej kwestii, jaką byłą śmierć matki dziecka, ale niestety nie wspomina się o tym, że zmarło także dziecko, które jest także człowiekiem, istotą żywą. O tym, że zmarły tak naprawdę dwie osoby, a nie tylko jedna nikt nie mówi. Proszę o tym pamiętać, że to było dwoje żyjących ludzi.

- mówił Andrzej Duda. A mógł milczeć publicznie, jak jego małżonka.

Reklama

Śmiech przez łzy. Memy o zakazie aborcji.

Reklama
Reklama