Quantcast

Pijany Przemek Kossakowski robi live'a, siedząc na sedesie! Teraz się tłumaczy...

Pijany Przemek Kossakowski robi live'a, siedząc na sedesie! Teraz się tłumaczy...

Pijany Przemek Kossakowski robi live'a, siedząc na sedesie! Teraz się tłumaczy...

Instagram.com/przekossakowski

Przemysław Kossakowski na własne życzenie zaliczył dużą wpadkę na Instagramie. Podczas imprezy na mieście, mężczyzna pod wpływem alkoholu, poszedł do łazienki i zrobił transmisję na żywo, siedząc w płaszczu na desce klozetowej. Na nagraniu widać, jak bełkocze i ma problemy z odpowiadaniem w tempie widzom. Teraz tłumaczy się z wpadki.

Reklama

Przemek Kossakowski zaliczył wpadkę

Podróżnik i były mąż Martyny Wojciechowskiej poszedł z przyjaciółmi do restauracji, aby się rozerwać i jak sam stwierdził "nie zdziczeć". Aby nie doszło do żadnych kontrowersji mężczyźni zamówili zamkniętą salę na zapleczu knajpy. W ten sposób podróżnik miał uniknąć komentarzy na temat spożywania alkoholu. Jednak aferę zrobił sam. W pewnym momencie imprezy były mąż Wojciechowskiej wyszedł z sali do toalety. Tam postanowił zrobić transmisję na żywo, jednak upojenie alkoholowe nie pozwoliło mu podjąć rzeczowego dialogu z fanami. Podróżnik bełkotał, odpowiadał z opóźnieniem i nie powiedział nic wartościowego. Filmik trwa ponad 5 minut i został zapisany, a następnie usunięty z profilu, jednak w internecie nic nie ginie.

Filmik krąży po sieci, Kossakowski się tłumaczy

Z racji, że kompromitujące nagranie jest dostępne w sieci, Przemek Kossakowski postanowił odnieść się do sytuacji. Jak stwierdził na Instagramie, sytuacja miała miejsce w zeszłym tygodniu. Jednak próbę ochrony go przed opinią publiczną, jak twierdzi, potraktował, jak wyzwanie:

Zdaje się że podświadomie potraktowałem to jako rodzaj wyzwania, postanawiając dowieść, że jeżeli będę chciał się skompromitować, to żadne działania prewencyjne w rodzaju zamkniętych sal, mnie przed tym nie powstrzymają.

Dalej dodaje:

w mojej ocenie nie stało się nic wielkiego, oprócz oczywiście kryzysu wizerunkowego. Bo wizerunkowo to jest niestety dramat. Znajomi z których zdaniem się niezmiernie liczę, po obejrzeniu materiału stwierdzili, że wyglądam na nim jak Odurzony, Dobroduszny Miś. Mnie to bardzo boli gdyż mam na swój temat zgoła inne wyobrażenie.

Jak stwierdził, sam siebie postrzega nieco inaczej:

wyobrażam sobie siebie gdzieś w połowie drogi pomiędzy posępnym szlachcicem a latynoskim tancerzem i w związku z tym zdegradowanie mnie do figury Odurzonego Misia jest dla mnie doświadczeniem wyjątkowo upokarzającym.

W post scriptum dodał, że wszystkim tym, których uraziło nagranie, radzi nie oglądać go więcej, a znajomych prosi, by następnym razem odebrali mu telefon, dziękując za świetną zabawę.

Co sądzicie o tej sytuacji?

Przemek Kossakowski po dużej wpadce z nagraniem na Instagramie, tłumaczy się...
Źródło: Instagram.com/przekossakowski
Reklama
Reklama