Andrzej Piaseczny był w bliskich relacjach z aktorką Anną Przybylską. Para poznała się, gdy oboje stawiali pierwsze kroki w show-biznesie. Mieli także okazję grać razem na szklanym ekranie. Piosenkarz postanowił powspominać relacje z aktorką pod wpływem występu jej córki w tanecznym programie.
Andrzej Piaseczny wspomina Anię Przybylską
Oliwia, dziecko, jak ja ciebie widziałem ostatni raz, to leżałaś w wózeczku. Ja do twojej mamusi kwiaty nosiłem 12 lat w filmie i czuję się, jakbym do ciebie nosił, bo jesteś tak podobna - powiedział piosenkarz.

Andrzej Piaseczny i Anna Przybylska
Andrzej Piaseczny poznał Annę Przybylską w latach 90., gdy dopiero zaczynał swoją karierę muzyczną. Występował wtedy, jako lider zespołu Mafia. Para miała okazję grać razem w serialu "Złotopolscy". Aktorka wcielała się w postać młodej policjantki o imieniu Marylka, zaś Piasek grał Kacpra Górniaka - niepokornego młodzieńca, marzącego o karierze muzyka. Serialowa para miała romans.
Tak naprawdę dopiero dużo później dowiedziałem się, że aktorzy pocałunki tylko udają. Nie byliśmy przecież zawodowcami. Owszem, grałem już wtedy koncerty, występowałem w teledyskach, Ania była po pierwszym filmie. Jakiś kontakt z kamerą już mieliśmy. Ale z tym pocałunkiem to na serio nie wiedziałem, że wcale nie trzeba aż tak bardzo naprawdę. I Ania raczej też nie wiedziała - wspominał muzyk.
Romans między bohaterami był jednak krótki, a odgrywającym role muzykowi i aktorce zabraniano nawet pocałunków.
Pamiętam, że potem przez długi czas zabronili się nam całować. Że to było niby za mocne. Nawet nie pozwolili, żeby nasz romans się rozwinął, później co najwyżej nosiłem Marylce kwiaty. Aż w końcu, czego zawsze żałowałem, rozłączono nas. No, ale "Złotopolscy" lecieli już wtedy w niedzielę w porze obiadu - wyznał piosenkarz.
Zobaczcie, jak Ania Przybylska zmieniała się w swojej karierze.