Quantcast

Krzysztof Krawczyk sześć razy brał ślub - z jedną kobietą aż cztery! Z kim?

Krzysztof Krawczyk sześć razy brał ślub - z jedną kobietą aż cztery! Z kim?

Krzysztof Krawczyk sześć razy brał ślub - z jedną kobietą aż cztery! Z kim?

AKPA

5 kwietnia Polskę obiegła bardzo smutna wiadomość. W wieku 74 lat zmarł Krzysztof Krawczyk. Legenda muzyki, którą zna każdy Polak. O śmierci artysty poinformował jego przyjaciel i menadżer, Andrzej Kosmala. Muzyk pozostawił pogrążoną w żałobie rodzinę, przyjaciół i ukochaną żonę Ewę. O ich miłości mówiono wiele. Byli ze sobą 36 lat i kilka razy brali ślub!

Reklama

Nie żyje legenda

Jeszcze w Wielką Sobotę artysta na swoim profilu na Facebooku informował o tym, że wyszedł ze szpitala po walce z koronawirusem i dochodzi do siebie w domu. Dzień przed śmiercią zapraszał fanów do oglądania jego recitalu, a już dzień później Polacy dowiedzieli się o jego śmierci. Jak podaje Andrzej Kosmala, Krzysztof Krawczyk zasłabł.

Z racji tego, że Krzysztof nie miał już koronawirusa, pogotowie zabrało go do szpitala Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi

Ewa Krawczyk w białej koszuli i rozpuszczonych włosach w objęciach Krzysztofa Krawczyka w beżowej koszuli AKPA

Taka miłość się nie zdarza

Krzysztof Krawczyk w latach 70. ożenił się z Grażyną Adamus, koleżanką ze szkoły. Nie był jej jednak wierny. W tym czasie poznał i zakochał się w Halinie Żytkowiak. Para pobrała się i urodził im się syn, Krzysztof, który dziś ma 48 lat. Cała rodzina wyjechała do Stanów Zjednoczonych.

Niestety za granicą ich życie nie układało się tak, jakby tego chcieli. Mówi się o tym, że Halina zdradziła Krzysztofa i właśnie wtedy poznał swoją trzecią i ostatnią żonę, Ewę Trylko. W wywiadzie dla "Onetu" w 2014 roku ukochana artysty opowiedziała o tym, jak się poznali i ile mieli lat:

Ja 22, on 36. [...] Nasz wspólny znajomy zrobił prywatkę, podczas której zaczęłam na Krzysia spoglądać łaskawiej. Potem Krzysiu zaprosił mnie na randkę. Nie chciałam iść, ale dziewczyny z baru mnie namawiały. Poszłam, bo dziewczyny nie dały mi żyć. No i wpadłam po uszy. Zaczęliśmy się spotykać. Codziennie przez trzy miesiące spędzaliśmy ze sobą niemal cały dzień, a potem w nocy gadaliśmy jeszcze po sześć godzin przez telefon. Jednak miłość jest niesamowita. Naprawdę daje skrzydła i pozwala funkcjonować niemal bez snu

Oboje wtedy wiedzieli, że nie mogą bez siebie żyć, choć ich relacja od samego początku była trudna. On miał syna i żonę, a ona słyszała z każdej strony, że Krzysztof nie będzie wierny. Artysta wrócił do Polski, ale tęsknota była silniejsza:

Ale jak wyjechał, to był dramat. Żaden film czy książka nie są w stanie oddać tego, co wtedy przeżyłam. Prosiłam, by do mnie nie dzwonił, nie pisał, bo muszę zapomnieć. Zaczęłam więcej pracować. Na szczęście była wtedy ze mną mama, która bardzo mi pomogła. Potem Krzyś zadzwonił. Powiedział, że nie może beze mnie żyć, myślał, że ułoży sobie życie, ale nie ma takiej możliwości. I zapytał, czy zostanę jego żoną

Ewa Krawczyk w białej koszuli stoi za uśmiechniętym Krzysztofem Krawczykiem na tle czerwonych schodów AKPA

Trzecia żony i... trzy śluby z nią!

Pierwszy ślub z Ewą Krzysztof wziął jeszcze w Stanach Zjednoczonych, ale po powrocie okazało się, że ta przysięga nie jest ważna w kraju. Dlatego zakochani zdecydowali się na drugi ślub cywilny. Po kilku latach na drodze pary stanęła choroba Ewy - guz nerki. Wtedy muzyk podjął decyzję, że chce wziąć z ukochaną ślub kościelny:

Czekaliśmy na to dwa lata. Wziąłem winę na siebie, przyznając się, że zdradzałem żonę z innymi kobietami. Moje przesłuchanie w sądzie biskupim trwało półtorej godziny. Małżeństwo zostało unieważnione i wróciliśmy z Ewą w pełni na łono Kościoła

Artysta podkreślał także w licznych wywiadach, że dzięki żonie się nawrócił. Jednak i w ich życiu po czasie pojawił się kryzys. W 2002 roku ktoś spreparował zdjęcia, na których Krzysztof miał zdradzać żonę. Podjęto decyzję o rozwodzie:

Daliśmy się ponieść emocjom. Bo to są nasze słowiańskie, niepokorne charaktery. Sytuacja została doprowadzona do takiego absurdu, że myśmy sobie na złość wzięli rozwód. Na dodatek źli ludzie wzięli w tym udział

Długo jednak nie mogli bez siebie żyć. Wyszło na jaw, że Krzysztof nie zdradził Ewy i zakochany muzyk po raz drugi oświadczył się w Paryżu. Ślub wzięli w rodzinnym gronie w Parzęczewie.

W wywiadzie z 2014 roku dla serwisu "Onet" Ewa Krawczyk wspomniała także o śmierci:

Czasem się zastanawiam, jak on by sobie poradził, gdybym musiała odejść z tego świata pierwsza. Dlatego proszę Boga, by zrobił tak, żebyśmy odeszli razem, żeby żadne z nas nie musiało cierpieć. Wiem, jak jemu byłoby ciężko. Ja bym sobie poradziła, ale Krzyś nie...

Taka miłość się nie zdarza...

źródło: onet.pl, plejada.pl

Krzysztof Krawczyk i Ewa Krawczyk byli parą od 1982 roku. Artysta mówił o żonie, że jest aniołem i miłością jego życia...
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama