Edyta Pazura chciała kilka razy odejść od Czarka! "To była spowodowane tym, że media nie dawały nam spokoju"

Piątek, 18 października 2019 | Gwiazdy, Newsy
Oceń:
3.9 / 10 głosów

Edyta Pazura gościła w środę w 6. odcinku programu Magdy Mołek pt. "W roli głównej". Edyta cofnęła się w czasie i wróciła do momentu, gdy jako 19-latka poznała w pociągu znanego aktora, Czarka Pazurę, który później stał się jej mężem i ojcem trójki dzięki.

Wtedy jednak nikt nie dawał im szans, a portale plotkarskie uprzykrzały im każdą chwilę i obrażały Edytę. Partnerka Czarka Pazury została obwołana przez jeden z nich przydomkiem "Edyta PKP Zając". Dziś Edyta ma już do tego dystans, ale w programie przyznała, że była na skraju wytrzymałości i kilkukrotnie chciała rozstać się z Pazurą!

Na początku było ciężko. Darliśmy koty. Było to spowodowane też tym, że media nam nie dawały spokoju, że postrzegano nas bardzo źle. To też się przenosi na dom, na relacje domowe. Myślisz, że ja wcześniej nie byłam spakowana? Byłam spakowana. Czarek biegł do drzwi i zmykał je na klucz, żebym nie wyszła. To było przed dziećmi. Miałam dość, bo ja tego świata po prostu nie znałam. Byłam też trochę wychowana pod kloszem, jako ostatnie dziecko, ta córka, wychukana i nagle weszłam w ten świat - przyznała.

Edyta przyznała, że skala hejtu osiągnęła apogeum!

Czułam się tak, jakby ktoś postawił mnie pod ścianą, naładował karabin maszynowy i strzelał do mnie.

Nie tylko portale obrażały Edytę, ale też znajomi Czarka nie traktowali jej poważnie i często dali jej to odczuć. Edyta przyznała, że raz była już zdecydowana, że chce zakończyć związek z aktorem!

Na samym początku, kiedy jeszcze nie było Amelii, była taka sytuacja, że przyszłam bardzo mocno zapłakana. Byłam aż sina z płaczu. Miałam tego po prostu dość, na 100 procent byłam naładowana tymi kłamstwami, tym, jak to jest manipulowane. Popatrzyłam mu prosto w oczy i powiedziałam: "Czaruniu, nie zasłużyłam na to, naprawdę". Spakowałam się, stanęłam przy drzwiach i Czarek wtedy pobiegł i zamknął mi drzwi i powiedział, że nigdzie nie idę. Jakoś mnie tak przetrzymał wtedy - powiedziała.

Edyta przyznała, że trudny początek ich miłości ją wzmocnił i dzięki niemu wyrosła na silną kobietę. Mimo tego te wspomnienia wywołały u niej łzy. Zobaczcie, jak wyglądały początki ich związku. Domyślilibyście się, że wewnątrz przeżywała tak trudne chwile?

Beata Senatorska

Edyta Zając (Pazura), Cezary Pazura, 2008
Źródło: MW Media

Obejrzyj także