Quantcast

Marta Linkiewicz pokazuje zmasakrowaną twarz po walce z Lil Masti. "Pierwszy raz w życiu dostałam taki WP***DOL"

Marta Linkiewicz pokazuje zmasakrowaną twarz po walce z Lil Masti. "Pierwszy raz w życiu dostałam taki WP***DOL"

Marta Linkiewicz przegrała walkę z Lil Masti w oktagonie FAME MMA 4. Sex Masterka pokonała Linkimaster przez nokaut techniczny, szybko kładąc przeciwniczkę na ziemię i zmuszając do kapitulacji. Marta Linkiewicz pokazała, jak wygląda jej twarz po okładaniu pięciami przez Anielę Bogusz.

Reklama

Walka FAME MMA Marty Linkiewicz z Lil Masti zakończyła się zwycięstwem bardziej doświadczonej Sex Masterki. Aniela Bogusz trenowała kiedyś fitness i kulturystykę, dzięki czemu dysponowała lepszym przygotowaniem fizycznym niż jej rywalka. Z ociężałą Martą Linkiewicz poradziła sobie bez większych problemów. Zaraz po rozpoczęciu starcia Linkiewicz przewróciła się na matę, a Lil Masti natychmiast zrobiła dosiad i zaczęła okładać rywalkę pięściami. Gdy Linkiewicz straciła jakąkolwiek szansę obrony, sędzia zdecydował się przerwać walkę.

Mimo bojowego nastawienia przed spotkaniem, obie patoinfluencerki przytuliły się na koniec, dając wszystkim do zrozumienia, że starcie w klatce traktowały jako dobrą zabawę.

Tuż po przegranej Marta Linkiewicz pokazała się fanom na Insastory. Po łomocie, jakie zafundowała jej Lil Masti można było się spodziewać, że twarz inluencerki będzie wyglądała jak obite jabłko. Na szczęście skończyło się tylko na otarciach na czole i nosie. Linkiewicz nie ukrywała jednak, że tak źle nie wygadała już dawno.

Kochani, pierwszy raz w zyciu dostałam taki wp***dol. No dostałam w pi*dę - mówiła, relaksując się przy papierosie. - Słuchajcie, już dawno tak za***iście nie wyglądałam...

Obita twarz nie zniechęciła patoinflencerki do kolejnych walk w klatce. Linkiewicz zapowiedziała, że po tygodniowym odpoczynku wznawia treningi.

Przegrałam dzisiejszą walkę, ale wygrała nowe życie i dzisiejszy dzień niczego nie zmienia. Za tydzień wracam do treningów - zapowiedziała.

Przypomnijmy, że w marcu Marta Linkiewicz stoczyła walkę z Esmeraldą Godlewską. Wtedy poszło jej jak z płatka - pokonała znacznie drobniej zbudowaną modelkę w zaledwie 47 sekund.

 

Reklama
Reklama