Krępujące sekrety Meghan Markle! List do ojca ujawnił coś, czego księżna sobie nie życzyła...

Niedziela, 10 lutego 2019 | Gwiazdy
Oceń:
3.8 / 15 głosów

Tabloidy z całego świata mają teraz za co dziękować Meghan Markle: bo oto do prasy wyciekł niezwykle prywatny list, jaki księżna wysłała do ojca, niedługo po swoim ślubie. Treść pisma jest głęboko poruszająca. Ale dziennikarze zwrócili uwagę na coś innego...

Najpierw parę słów o treści korespondencji. Księżna Meghan żali się, że z powodu zachowania ojca jej serce "rozpadło się na tysiąc kawałków". Pan Thomas Markle nie tylko zadawałby córce cierpienie, ale jeszcze stał się "marionetką", zapewne w rękach dziennikarzy z bulwarówek.

Lista zarzutów córki jest długa i pełna emocji: okazuje się, że Thomas wcale nie zawiadomił Meghan o tym, że nie przyjedzie na ślub; konsekwentnie odmawiał przyjęcia pomocy, którą mu zaoferowano; milcząco wspierał swoją drugą córkę, Samanthę, która wygadywała o przyrodniej siostrze niestworzone historie. Mimo to Meghan dąży do pojednania. Warunek jest jeden i ten sam:

Jeśli mnie kochasz, tak, jak mówisz prasie, proszę przestać. Pozwól nam żyć w spokoju. Przestań kłamać, przestań mówić o moim małżeństwie. Wiem, że wydaje ci się, że nie ma odwrotu, ale jeśli przez chwilę przestaniesz i pomyślisz nad tym, zrozumiesz, że życie z czystym sumieniem jest o wiele bardziej wartościowe niż jakiekolwiek pieniądze.

Pełne emocji wyzwanie odtrącone przez nieczułego ojca? Być może, ale niechętne Meghan tabloidy zinterpretowały to jeszcze w inny sposób. Dziennik "Daily Mail" skorzystał z usług z ponoć "najsławniejszej na Wyspach grafolog", która na podstawie pisma księżnej miała ocenić jej charakter oraz intencje.

Co takiego ustaliła ekspertka?

Emma Bache, słynna grafolog, zwróciła uwagę na wysoce ozdobne i staranne pismo Meghan. I na tej podstawie napisała:

[Meghan] jest nad wyraz ostrożna i świadoma, że cały świat na nią patrzy - a to jej odpowiada. To nie spontaniczna czy intelektualnie twórcza kobieta, ale wytrawna aktorka i strateg. (...) Jej charakter pisma zdradza emocje i energię, ale też mnóstwo samoświadomości i skoncentrowania na sobie.

Specjalistka wprost nazywa Meghan narcyzem, osobą, która swoje życie traktuje jak spektakl. Woda na młyn wszystkich hejterów księżnej. Pod artykułem w "Daily Mail" zaroiło się od komentarzy odsyłających księżnę do domu, do Ameryki, by tam dalej prowadziła swoją karierę aktorki.

Biedna królowa - użalają się Brytyjczycy nad Elżbietą II.

Tymczasem raz po raz pojawiają się też komentarze o tym, jak to Meghan zamienia się w drugą Dianę, która też musiała znosić medialną nagonkę. Oby tylko ta historia skończyła się szczęśliwie!

Podobne tematy

Obejrzyj także