Pan młody niespodziewanie ZMARŁ w noc poślubną. Znalazła go żona. Był w pełni sił...

Pan młody niespodziewanie ZMARŁ w noc poślubną. Znalazła go żona. Był w pełni sił...

Dopiero co powiedzieli sobie "tak" i wydawało się, że mają wiele lat wspólnego życia przed sobą. Danny Emsley, lat 37, i jego ukochana Clare pobrali się w piątek 17 sierpnia, a potem mieli się bawić do białego rana. Panna młoda twierdzi, że to był "najpiękniejszy dzień w jej życiu".

Reklama

Radość za szybko przeszła w tragedię. Clare opowiedziała, jak to jej świeżo poślubiony mąż zdrzemnął się godzinę około 23 w nocy, a potem jeszcze razem świętowali do około 1:30 nad ranem. Następnie poszli do hotelowego apartamentu, gdzie mieli spędzić noc poślubną. Clare musiała poświęcić chwilę, by oswobodzić się z suknie ślubnej i gdy wróciła do męża, od razu wiedziała, że coś jest nie tak. Zaczęła krzyczeć, wybiegła z pokoju hotelowego, a drzwi zatrzasnęły się za nią. Trzeba było je wyważyć.

Próba reanimacji Danny'ego w szpitalu nie powiodła się. Mężczyzna zmarł w mniej niż 12 godzin od ślubnej przysięgi. Rodzina twierdzi, że był w pełni sił. Clare zamieściła na Facebooku poruszający wpis:

Reklama

Piątek był najpiękniejszym dniem mojego życia, gdy poślubiłam najlepszego, najzabawniejszego, najmilszego i najbardziej czułego mężczyznę, jakiego kiedykolwiek poznałam - napisała. - Mam pustkę w sercu, której nigdy nie zapełnię. Nie wiem, jak teraz poradzę sobie bez mojego cudownego męża.

Byli taką piękną parą...

Mieli przeżyć ze sobą wiele wspólnych lat
Reklama
Reklama