Marta Kaczyńska oburzona nagością na ulicach. Chce, by osób w strojach kąpielowych nie obsługiwano

Piątek, 15 czerwca 2018 | Gwiazdy, Newsy
Oceń:
3.8 / 15 głosów

Spodziewająca się trzeciego dziecka Marta Kaczyńska napisała felieton do tygodnika "Sieci" zatytułowany ''Sezonowa nagość nieujarzmiona'', w którym porusza temat letniego negliżu Polaków w miejscach publicznych. Bratanica prezesa PiS pochodzi z Sopotu i nie obce są jej widoki turystów paradujących po nadmorskich deptakach bez koszulek, w samych kąpielówkach czy bikini, wchodzących tak do restauracji i sklepów. Kaczyńska wolałaby jednak nie widzieć ich nigdzie poza plażą.

Entuzjaści paradowania bez koszulek czy też panie, które chodzą po mieście w typowo plażowej bieliźnie, nie zdają sobie chyba sprawy, że ich widok dla pozostałych ludzi może być kłopotliwy, nieprzyjemny i nieakceptowalny - argumentuje.

Z jej obserwacji wynika, że wraz z nadejściem upałów, wielu rodaków nagle zapomina o kulturze osobistej i wyletnia się do granic przyzwoitości. "Wieczna plaża" bez żenady panoszy się w miejscach, w których nie wypada pokazywać się bez odzienia.

Coroczne doświadczenia z sezonu letniego zarówno w miejscowościach kojarzonych z wypoczynkiem, jak i w centrach większych aglomeracji pozwalają jednak przypuszczać, że część naszego społeczeństwa nie jest świadoma istnienia pewnych podstawowych reguł albo całkowicie je lekceważy, pojawiając się na ulicach, w sklepach i w restauracjach w strojach kąpielowych, prezentując nieubrane torsy i brzuchy - pisze Kaczyńska w swoim felietonie.

Prawniczka przypomina, że zbytnie roznegliżowanie w miejscach publicznych może zostać potraktowane jako "czyn nieobyczajny", za który grozi kara grzywny. Popiera również właścicieli sklepów i restauracji, którzy nie chcą obsługiwać osób niekompletnie ubranych.

Też gorszy wasz widok porozbieranych letników, bez skrępowania eksponujących swoje "wdzięki" w komunikacji miejskiej, sklepach czy restauracjach?

Źródło: www.instagram.com / @mmkaczynska

Podobne tematy

Obejrzyj także