Używany fotelik samochodowy – czy kupować?

Używany fotelik samochodowy – czy kupować?

Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama

Reklama
Reklama

Reklama
Reklama

Reklama
Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama
Reklama

Reklama
Reklama

Reklama
Reklama

Reklama
Reklama

Fotelik samochodowy dla dziecka to wydatek rzędu kilkuset złotych – to nie mało, zatem wielu rodziców decyduje się na zakup używanego fotelika poprzez aukcje internetowe, od znajomych  lub na giełdzie. Czy warto inwestować w taki fotelik dla dziecka i na co uważać, jeśli już decydujemy się na taką opcję?

Eksperci oraz producenci fotelików samochodowych dla dzieci odradzają zakup używanych fotelików. I nie robią tego tylko po to, by zarobić więcej na sprzedaży nowych fotelików. Chodzi bowiem o bezpieczeństwo dziecka.

 

 

 

 

 

Używany fotelik może stanowić zagrożenie gdyż:

- nie wiemy jak długo był użytkowany
(producenci dają gwarancję na maksymalnie 5 lat – po tym czasie uszkodzeniu może ulec plastik czy mocowania fotelika wskutek zwykłego zużycia i działania np. promieni słonecznych).

- nie znamy historii używanego fotelika
mógł brać udział w wypadku samochodowym i choć nie ma widocznych rys czy pęknięć, jego struktura mogła zostać naruszona. A jeśli tak się stało, dziecko nie będzie bezpieczne

- kupowanie fotelika poprzez aukcję internetową, nie pozwala zapoznać się dokładnie ani ze stanem fotelika ani też przymierzyć go do naszego samochodu. Zawsze zaś, przed zakupem fotelika trzeba przymierzyć stabilność mocowania w samochodzie. Dwa foteliki o podobnych parametrach i tych samych wynikach testów bezpieczeństwa, mogą różnie zachowywać się w danym samochodzie właśnie ze względu na mocowanie.

- nie mamy pewności kupując używany fotelik, czy nie był tapicerowany, a nieautoryzowana zmiana tapicerki, również może powodować obniżenie się bezpieczeństwa dziecka w foteliku.

Co zrobić jeśli nie stać nas na nowy fotelik samochodowy?

Spróbujmy znaleźć koleżankę, która ma na zbyciu niepotrzebny jej fotelik – przy kupowaniu fotelika od znajomego możemy nie tylko przymierzyć go w samochodzie, ale również dopytać o to, czy na pewno nie uległ uszkodzeniu i nie brał udziału w wypadku. Osoba znajoma, jeśli będzie nam sprzedawać fotelik sama jest matką i nie narazi bezpieczeństwa dziecka osoby sobie znajomej, zatem są znacznie mniejsze szanse na to, że ukryje prawdę, niż osoba nam obca.

Reklama
Reklama