Newsy - Strona 2392

Przystojny Andrzej zanotował wpadkę. Wpis o żonie i jajach. Upsss... Tego mieliśmy nie widzieć!
Przystojny Andrzej zanotował wpadkę. Wpis o żonie i jajach. Upsss... Tego mieliśmy nie widzieć!

Ten najpopularniejszy Andrzej w Polsce nie ma ostatnio najlepszego czasu w swoim życiu. Okazało się bowiem, że najprawdopodobniej nie dogada się z pewnym Donaldem i w związku z tym niełatwo będzie wprowadzić jakieś zmiany. Jakby tego było mało, to jeszcze na dodatek Andrzej się pomylił i przypadkiem zamieścił taki wpis w mediach społecznościowych. Upss...

Pt. 5 stycznia

"Mój brat bliźniak poszedł na randkę z moją narzeczoną zamiast mnie. Na szczęście niczego się nie domyśliła"
"Mój brat bliźniak poszedł na randkę z moją narzeczoną zamiast mnie. Na szczęście niczego się nie domyśliła"

"Dla kogoś opisana przeze mnie historia może się wydać dziwna, ale nie dla mnie. Są takie chwile, gdy człowiek brzytwy się chwyta i tak właśnie było w tym przypadku. Obiecałem mojej narzeczonej, że pójdę z nią na jej wymarzoną randkę na taki jeden spektakl teatralny. Z drugiej strony, miałem wtedy ważny wyjazd w pracy, a trudno być w dwóch miejscach jednocześnie. A jednak czasem można. Wystarczy mieć brata bliźniaka".

Pt. 5 stycznia

"Mój mąż ciągle puszcza bąki przy stole. I jeszcze się śmieje. Ostatnio to już przesadził"
"Mój mąż ciągle puszcza bąki przy stole. I jeszcze się śmieje. Ostatnio to już przesadził"

"Mam dość. Naprawdę ja już mam dość. Mój mąż zachowuje się okropnie i brakuje mu dobrych manier. Ja rozumiem, że można sobie pożartować, ale to co on robi, to już przechodzi ludzie pojęcie. Za grosz dobrych manier. Ostatnio, przy stole to jednak przesadził. Zupełnie nie mogę w to wszystko uwierzyć".

Pt. 5 stycznia

"Ledwo wiążę koniec z końcem. Dałam w kopertę co łaska, a ksiądz potraktował mnie w taki sposób"
"Ledwo wiążę koniec z końcem. Dałam w kopertę co łaska, a ksiądz potraktował mnie w taki sposób"

„W życiu jest mi trochę pod górkę. Nie mam bogatej ciotki z Ameryki, która zasypałaby mnie fortuną w spadku, ani znajomych przy kasie, którzy poratowaliby mnie pożyczką w potrzebie. Szczerze powiedziawszy, ledwo wiążę koniec z końcem. W zeszłym miesiącu zmarła moja mama, która samotnie wychowywała mnie od dziecka. Poszłam do kancelarii parafialnej, żeby — zgodnie z jej wiarą — zorganizować katolicki pochówek. Dałam w kopertę co łaska, a ksiądz potraktował mnie w taki sposób. Tego się nie spodziewałam!”

Czw. 4 stycznia

"Wzięłam ślub w sylwestra. W życiu bym się nie spodziewała, że ta data przysporzy mi tyle problemów"
"Wzięłam ślub w sylwestra. W życiu bym się nie spodziewała, że ta data przysporzy mi tyle problemów"

"Gdybym dwa lata temu wiedziała to, co teraz, w życiu nie postawiłabym na tę datę. Jednak marzyłam o ślubie w ostatnim dniu roku i mówiłam o tym głośno, więc nie spodziewałam się żadnych problemów. Mój mąż też był za, więc cieszyłam się na spełnienie mojego marzenia. W końcu w Nowy Rok wchodzę jako mężatka i domykam poprzedni rozdział w życiu. Jednak po ślubie dowiedziałam się kilku rzeczy, które znacznie wpłynęły na osąd mojej decyzji".

Czw. 4 stycznia

"Chociaż moi rodzice żyją, od kilku lat jestem sierotą z wyboru. Czy żałuję?"
"Chociaż moi rodzice żyją, od kilku lat jestem sierotą z wyboru. Czy żałuję?"

„Choć dla wielu osób moja decyzja może wydać się całkowicie niezrozumiała, musiałam ją podjąć. Nie miałam wyboru. Początkowo w mojej głowie wręcz roiło się od wyrzutów sumienia, ale teraz dotarło do mnie, że czasu nie da się cofnąć. Od kilku lat jestem sierotą z wyboru, chociaż moi rodzice żyją i mają się dobrze. Czy żałuję? Odpowiedź może zaskoczyć!”

Czw. 4 stycznia

"Sąsiadka zabroniła mi spotkać się z Tadeuszem, bo sama ma na niego chrapkę. Mówi, że wygada mój sekret"
"Sąsiadka zabroniła mi spotkać się z Tadeuszem, bo sama ma na niego chrapkę. Mówi, że wygada mój sekret"

"Janina jest moją sąsiadką, która regularnie mnie odwiedza. Od razu przyznam, że nie za bardzo lubię te jej wizyty, bo zawsze o wszystko wypytuje. Staram się nie mówić jej zbyt wiele, jednak czasem w trakcie rozmowy udaje jej się ze mnie wyciągnąć zbyt dużo. Niedawno zauważyła, że chodzę podekscytowana i tak wypytywała, że w końcu przyznałam się jej, że Tadeusz, który prowadzi warzywniak, zaprosił mnie na randkę. Jak Janina to usłyszała, to stanowczym tonem powiedziała, że zabrania mi umawiania się z Tadeuszem, bo ona już od dawna robi do niego podchody. Powiedziała też, że jak pójdę z nim na randkę, to wygada mu mój największy sekret. Mam poważny dylemat, bo podoba mi się Tadeusz, ale nie chcę też, żeby moja tajemnica się wydała. Jestem w kropce".

Czw. 4 stycznia

"Choć niektórzy łapali się za głowę, ja zostałem ministrantem. Gdy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o [...]"
"Choć niektórzy łapali się za głowę, ja zostałem ministrantem. Gdy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o [...]"

„Już w czwartej klasie zwiewałem z religii. Ksiądz trochę zanudzał, a ja w tym czasie miałem znacznie ciekawsze rzeczy do roboty. Rodzice i tak usprawiedliwiali wszystkie moje nieobecności bez większego namysłu, więc nie miałem nic do stracenia. W tym roku postanowiłem zostać ministrantem i przyznam, że lepiej trafić nie mogłem! Może i nigdy nie czułem szczególnego powołania, ale czy to komuś potrzebne? Niekoniecznie, gdy w grę wchodzą takie benefity”.

Czw. 4 stycznia