Julia Wróblewska CAŁA W CZERNI na otwarciu salonu piękności. Jak wypadła?

Poniedziałek, 11 września 2017 | Lifestyle
Oceń:
2.9 / 28 głosów

Julię Wróblewską poznaliśmy kilkanaście lat temu w filmie "Tylko mnie kochaj", gdzie zagrała u boku Macieja Zakościelnego. Mała, słodka blondyneczka zdobyła serca widzów swoim urokiem i naturalnością.

Dziś 19-letnia dziewczyna niczym nie przypomina dawnej Julki. Większość widzów przyznaje, że irytuje ich sposób bycia "aktorki", która za wszelką cenę pragnie być dorosła, jednocześnie zachowując się dziecinnie i nieodpowiedzialnie jak na swój wiek.

Ostatnio o nastolatce znów zrobiło się głośno, ale nie za sprawą aktorstwa. Tegoroczna maturzystka ogłosiła wszem i wobec, że nie idzie na studia, bo... jest przemęczona i potrzebuje odpoczynku, rozśmieszając tym samym rzeszę zwykłych studentów, którzy na co dzień godzą obowiązki na uniwersytecie z regularną pracą.

Kolejny skandal na koncie Julii to nieprzemyślane wyznanie dotyczące Witolda Pyrkosza. Aspirująca aktorka wyznała, że nie wybiera się na pogrzeb, bo... za bardzo pada deszcz, woli więc posiedzieć w domu i zafarbować włosy. Później widziana była na zakupach w centrum handlowym, za co spadły na nią gromy krytyki.

Następnie Julia stała się bohaterką następnej wpadki. Na jej Snapchacie, pojawiło się nagranie, w którym nastolatka śmieje się z faktu, że razem ze znajomymi... przejechali lisa.

Po wakacjach spędzonych w Hiszpanii, aspirująca aktorka postanowiła wziąć się do pracy i przypomnieć o sobie, pozując na ściance podczas otwarcia Salonu Strefa Piękna. Zaprezentowała się w długiej, czarnej, tiulowej sukience, subtelnie odkrywając biust, który jeszcze niedawno dumnie eksponowała fotografom na basenie.

Jak wypadła tym razem?

1 z 10
Źródło: MW MEDIA
1 z 10