Newsy - Strona 1530

"Tuż przed ślubem spotkałam Błażeja. Uciekłam sprzed ołtarza, by poczuć uczucie z przeszłości"
"Tuż przed ślubem spotkałam Błażeja. Uciekłam sprzed ołtarza, by poczuć uczucie z przeszłości"

"Byłam w galerii handlowej i nagle z jednego ze sklepów wyszedł Błażej. Mój pierwszy facet. Największa miłość, która zakończyła się bardzo negatywnych emocjach. Uśmiechnął się do mnie, a ja poczułam się jak kiedyś, gdy chodziliśmy na randki do parku. Porozmawialiśmy chwilę i kolejnego dnia spotkaliśmy się na kawę. Zamiast zajmować się ostatnimi przygotowaniami do ślubu, zaczęłam myśleć, jak uciec sprzed ołtarza.". 

Pon. 30 września

"Myślałam, że złapałam Boga za nogi. Po ślubie Maciek pokazał swoją prawdziwą twarz"
"Myślałam, że złapałam Boga za nogi. Po ślubie Maciek pokazał swoją prawdziwą twarz"

"Na początku wydawał się idealny – przystojny, szarmancki, wrażliwy i czuły. Mówił, że jestem kobietą jego życia i że takiej kobiety jak ja szukał przez całe swoje życie. Gdy go lepiej poznałam, zaczęłam dostrzegać pewne niepokojące sygnały, ale je zignorowałam i przyjęłam oświadczyny. Po ślubie pokazał swoją prawdziwą twarz".

Pon. 30 września

Agnieszka ostro dosoliła Donkowi. No teraz to chyba przesadziła
Agnieszka ostro dosoliła Donkowi. No teraz to chyba przesadziła

W sobotę 28 września w Gdyni odbyła się gala, na której wręczono nagrody na 49. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Film "Zielona Granica" otrzymał nagrodę publiczności. W czasie odbierania nagrody reżyserka Agnieszka Holland postanowiła ostro dosolić Donaldowi Tuskowi. 

Newsy - Strona 1530

Pon. 30 września

Małgosia od Donka zapozowała na ściance w odważnym komplecie i z eleganckim mężem u boku. Dobrana z nich parka
Małgosia od Donka zapozowała na ściance w odważnym komplecie i z eleganckim mężem u boku. Dobrana z nich parka

Wbrew pozorom ścianki nie są zarezerwowane tylko dla gwiazd i celebrytek. W blasku fleszy na gali zamknięcia 49. Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni zobaczyć można było Małgorzatę Kidawę-Błońską, która w odważnym komplecie pozowała u boku eleganckiego męża.

Newsy - Strona 1530

Nd. 29 września

"Ledwo przyszłam do nowej pracy, a już wyskoczyłam ze stówy na urodziny współpracownicy, której nawet nie znam"
"Ledwo przyszłam do nowej pracy, a już wyskoczyłam ze stówy na urodziny współpracownicy, której nawet nie znam"

"To był mój drugi dzień w nowej pracy, więc nie wiedziałam jeszcze, jakie zasady w niej panują. Koleżanka z biurka obok powiedziała mi, że dziś są imieniny Łucji i składają się wszyscy na prezent imieninowy. Nie było mi to na rękę, bo mój budżet się nie spina, ale okazało się, że to mój obowiązek dać, bo taka jest ogólna zasada w firmie. Tak więc portfel jest już szczuplejszy, a ja niezadowolona, bo wiem, że znowu braknie mi pod koniec miesiąca. Najlepsze jest to, że jubilatki nawet nie znam. Wiem tylko, że taka w pracy istnieje".

Nd. 29 września

"Moja żona chciała, żebym zmienił się po ślubie. Bez jaj. Widziały gały, co brały"
"Moja żona chciała, żebym zmienił się po ślubie. Bez jaj. Widziały gały, co brały"

"Jestem lekkoduchem, podróżnikiem, który pragnie zażywać życia, poznawać świat, doświadczać jego smaku, zapachu i dotyku. Czuć go wszystkimi swoimi zmysłami. Myślałem, że Ola to rozumie, że chce razem ze mną przeżyć wyjątkową przygodę swojego życia. Ona jednak uważa, że powinienem się po ślubie zmienić i ustatkować, ale ja już się nie zmienię. Ja zawsze taki byłem, jestem i będę. Nigdy tego nie ukrywałem. Widziały gały, co brały".

Nd. 29 września

Andrzejek został pozwany i stanie przed sądem. Nikt wcześniej czegoś takiego nie zrobił
Andrzejek został pozwany i stanie przed sądem. Nikt wcześniej czegoś takiego nie zrobił

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych postanowił w znamienny sposób "docenić" Andrzeja Dudę i pozwać go za  "za znieważanie obywateli własnego państwa". Duda mówił wówczas o "świniach siedzących w kinie".

Newsy - Strona 1530

Nd. 29 września

"Teściowie przyszli na obiad pachnący jak perfumeria. Żałuję, że zaprosiłam ich do domu"
"Teściowie przyszli na obiad pachnący jak perfumeria. Żałuję, że zaprosiłam ich do domu"

"Zaprosiłam swoich teściów na rodzinny obiad, ot tak, bez okazji. Dawno się nie widzieliśmy. Uznałam, że to świetny pomysł, jednak rzeczywistość zweryfikowała moje plany. Teściowie przyszli tak wyperfumowani, że przez dwa dni miałam migrenę. Następny rodzinny obiad będzie w restauracji. Obawiam się, że mój nos nie przetrwa kolejnej domowej wizyty".

Nd. 29 września