Jak to jest z tym cellulitem

Wtorek, 22 lutego 2011 | Uroda, Ciało
Oceń:
4.3 / 9 głosów

XXI wiek – „wiek kultu ciała” jest czasem, który nie pozwala zaakceptować kobiecie najmniejszej niedoskonałości skóry. A co dopiero cellulitu! Problem widoczny niekiedy bez nadmiernego przyglądania się. Defekt ciała, który kobiety stawiają na pierwszym miejscu.

Cellulit – problem na wyrost?

Przeglądając internetowe fora, czytając kobiecą prasę można spotkać się z wieloma próbami zdefiniowania tego zjawiska. Niektórzy badacze bagatelizują problem cellulitu nazywając go „normalnym stanem” w kobiecej budowie ciała. Inni twierdzą, że jest to poważne schorzenie, które należy leczyć wszystkimi dostępnymi sposobami.

A jak jest naprawdę? Lipodystrofia, bo tak brzmi prawidłowa nazwa tego zjawiska, to defekt tkanki tłuszczowej objawiający się zmianami obrzękowo-włóknisto-stwardnieniowymi tkanki podskórnej. Jest to stan, podczas którego zachodzi wiele zmian patologicznych w skórze, ale objawiają się one wyłącznie w postaci defektu estetycznego.

Dlaczego mam cellulit?

Na rozwój lipodystrofii wpływa wiele czynników. Część z nich jest wrodzona i zależy od zakodowanych w naszych genach informacji, inne są związane ze stylem życia. Prawidłowa gospodarka hormonalna kobiety jest zachowana przy odpowiedniej proporcji estrogenów względem progesteronu. W poszczególnych fazach życia (zmiany poziomu hormonów w cyklu miesiączkowym i podczas ciąży) ta równowaga może być częściowo zachwiana, jednak jest to stan fizjologiczny.

Problem pojawia się, gdy pod wpływem różnych czynników proporcja hormonów zostaje naruszona. Estrogen i progesteron są odpowiedzialne w organizmie kobiety za kontrolę nad gospodarką wodną i lipidową. Wraz z przewagą poszczególnych hormonów w różnych etapach cyklu menstruacyjnego organizm gromadzi duże ilości wody, która następnie jest usuwana tuż po menstruacji. Długotrwały wzrost poziomu estrogenów kosztem progesteronu prowadzi do rozwoju tak zwanego cellulitu wodnego.

Podobny efekt dają leki sterydowe lub tabletki antykoncepcyjne. Wspomniane hormony odpowiadają również za wzrost syntezy włókien kolagenowych. Zmiany w strukturze kolagenu doprowadzają do włóknienia i twardnienia tkanki łącznej. Włóknienie prowadzi do wykształcenia mikro i makroguzków powstających z otorbionej włóknami tkanki tłuszczowej.

Estrogeny działają również na receptory adipocytów hamując rozkład i uwalnianie tłuszczu oraz wzmacniają jego produkcję i magazynowanie. Predysponują do zaburzeń mikrokrążenia i nasilają tendencję do obrzęków. To właśnie te hormony przyczyniają się do tego, że problem cellulitu dotyczy przeważnie kobiet. Nie bez znaczenia dla rozwoju lipodystrofii jest inna budowa skóry kobiet. Włókna kolagenowe są luźniejsze, co przyczynia się do wzmożonego odkładania się w przestrzeniach między nimi komórek tłuszczowych.

Jednak wrodzone i hormonalne predyspozycje nie są jedynymi przyczynami powstawania cellulitu. Istotną role odgrywa także tryb życia: wielogodzinna praca w biurze, jazda do pracy samochodem, relaks przed telewizorem, niedostateczna aktywność fizyczna, która prowadzi do zaburzeń krążenia i powstawania obrzęków. Wszystko to sprawia, że cellulit może pojawić się nawet u osób, które nie mają do niego predyspozycji. Dlatego warto znaleźć czas na wysiłek fizyczny w umiarkowanym tempie. Uprawianie sportu, spacer do pracy, zastąpienie windy „marszem” po schodach mogą zaowocować gładką i jędrną skórą.

Nie bez znaczenia jest również nasz ubiór i obuwie. Obcisłe ubranie i wysokie obcasy poza wpływem na wady postawy ciała powodują zwiotczenie mięśni i ścięgien oraz utrudniają przepływ krwi i limfy w kończynach. Przyczynia się to do powstawania zastoju płynów i rozwoju lipodystrofii.

Kolejna przyczyna to palenie papierosów - nałóg, który w znacznym stopniu predysponuje do powstania cellulitu, chociaż niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę. Wolne rodniki powstające w organizmie pod wpływem wielu substancji toksycznych znajdujących się w dymie tytoniowym powodują zjawisko stresu oksydacyjnego, który prowadzi do uszkodzenia struktur skórnych.

Kolosalny wpływ na rozwój cellulitu ma dieta. Nadmierna podaż tłuszczu i soli, dieta wysokowęglowodanowa oraz brak błonnika przyczyniają się do gromadzenia szkodliwych produktów przemiany materii oraz zatrzymania wody. Zbyt mała ilość białka i kwasów tłuszczowych w spożywanych posiłkach skutkuje osłabioną regeneracją skóry oraz osłabieniem włókien kolagenowych.

Jak widać nie jesteśmy skazane na lipodystrofię, a walka z nią nie musi być bezskuteczna.

Rozpoznanie stadium

Istnieje zgodność, że lipodystrofia rozwija się w kilku etapach w okresie wielu miesięcy, a nawet lat. Nie występują wyraźne granice między poszczególnymi stadiami, ale można wyróżnić cztery stopnie:

1. Stopień I – cellulit lekki

Nie ma objawów klinicznych, występuje jedynie zastój żylny i limfatyczny. Rozpoczyna się gromadzenie tłuszczu przez komórki tłuszczowe – adipocyty.

2. Stopień II – cellulit średniozaawansowany

Zaczyna się uszkodzenie skóry i tkanki podskórnej. Przepływ krwi może być w niektórych okolicach znacznie obniżony, tworzy się obrzęk, który objawia się wystąpieniem nieregularnej powierzchni. Zmiany w pozycji stojącej słabo zaznaczone, w pozycji siedzącej wyraźne zmiany, zwłaszcza przy ucisku.

3. Stopień III – cellulit zaawansowany

Złogi włókien zaczynają się odkładać wokół nagromadzonych zrazików tłuszczowych, nasilają się zaburzenia krążenia. Pojawiają się fałdy, nierówności i grudki na skórze, które są widoczne zarówno w pozycji siedzącej jak i leżącej.

4. Stopień IV – postać ciężka

Powstają twarde guzki, które uciskają zarówno na naczynia krwionośne jak i włókna nerwowe, co wywołuje mniej lub bardziej nasilony ból.

Sposobów walki z cellulitem jest niemal tak wiele, jak niezadowolonych z wyglądu swojej skóry kobiet. Różnią się działaniem, skutecznością, kosztami, inwazyjnością, długością stosowania. Generalnie można je pogrupować na:

  • metody fizykalne
  • metody bodźcowe
  • farmakologiczne

Wśród metod fizykalnych wyróżnić można szereg zabiegów prowadzących do poprawy krążenia krwi i limfy, eliminacji toksyn oraz redukcji obrzęków. Do najpopularniejszych przedstawicieli tej grupy należą: ultradźwięki, elektrolipoforeza, jonoforeza, endermologia, drenaż limfatyczny, termoterapia, presoterapia oraz masaż ręczny.

Ultradźwięki przyspieszają metabolizm i rozpad komórek tłuszczowych, działają mechanicznie powodując jakby rozpad skupisk tłuszczu, zwiększają ukrwienie i poprawiają krążenie. Jednocześnie wprowadzany jest preparat przyspieszający metabolizm komórek tłuszczowych jak np. kofeina (zabieg sonoforezy).

Elektrolipoforeza to metoda terapii antycellulitowej, która wpływa na eliminację komórek tłuszczowych. Polega na umieszczeniu w skórze cienkich i długich igieł, które łączy się z generatorem prądu o niskiej częstotliwości. Wytworzone pole elektromagnetyczne pobudza drenaż limfatyczny oraz wydalanie tłuszczu.

Jonoforeza to metoda polegająca na wprowadzaniu w głąb skóry substancji czynnych za pomocą sił pola elektrycznego. Zawiera składniki, które pobudzają i rozkładają trójglicerydy zmagazynowane w adipocytach. L-karnityna, pochodna aminokwasowa skutecznie zwalcza nadmiar tłuszczy, które tworzą tzw. pomarańczową skórkę. Odgrywa ważną rolę w procesie metabolizmu kwasów tłuszczowych. Zwiększa transport lipidów do ośrodka energetycznego, w którym są spalane. Nadwyżka L-karnityny jest spalana i dzięki temu zmniejsza się warstwa tkanki tłuszczowej. L-karnityna wspomaga rozkład trójglicerydów w tkankach, dzięki czemu komórki pozyskują energię. Kofeina, wspomaga rozkład trójglicerydów zmagazynowanych w poduszkach tłuszczowych aktywując proces lipolizy (rozkład tłuszczów w tkance tłuszczowej) oraz zmniejszając obrzęk wywołany cellulitem.

Endermologia polega na masażu skory przy pomocy głowicy z wbudowanymi wałeczkami. W przestrzeni między nimi powstaje na zmianę nadciśnienie i podciśnienie. Głowica zasysa skórę i w ten sposób ją masuje. Endermologia poprawia krążenie żylne i limfatyczne, a także wzmacnia włókna kolagenu i elastyny.

Manualny drenaż limfatyczny to zabieg pobudzający krążenia limfy, która jest płynem ustrojowym transportującym wiele substancji (do komórek i tkanek i z komórek i tkanek).

Z punktu widzenia cellulitu odgrywa ogromną rolę w oczyszczaniu organizmu z toksyn, wody i limfy w tkance podskórnej. Specyfika ruchów w trakcie masażu polega na przepychaniu limfy w najbardziej pożądanym kierunku, rytmie, sile i cyklu.

Masaż bańkami chińskimi ma bardzo wiele wspólnego z drenażem limfatycznym. Przyspiesza zarówno krążenie krwi jak i limfy, a to ułatwia pozbycie się podskórnych cellulitowych złogów. Jest to zabieg, który w dość krótkim czasie przynosi bardzo satysfakcjonujące rezultaty.

Pneumatyczny masaż uciskowy działa bezpośrednio na układ limfatyczny i krwionośny. Odpowiedni ucisk struktur naczyniowych i limfatycznych pobudza cały układ limfatyczny do zasilania organizmu w tlen i substancje odżywcze. Przyspiesza eliminację płynów i zalegających odpadów metabolicznych (toksyn), które przyczyniają się do powstawania cellulitu.

W bardziej zaawansowanym stadium cellulitu konieczne jest zastosowanie metod bodźcowych. Głównym przedstawicielem tej grupy zabiegów jest mezoterapia, która polega na śródskórnym wstrzykiwaniu substancji o udowodnionym działaniu lipolitycznym (L-karnityna, kofeina, fosfatydylocholina itp.).

Redukcja zaawansowanego cellulitu jest niezwykle trudna i długotrwała. Dlatego wymienione sposoby powinny być wsparte o aplikację na skórę preparatów do stosowania miejscowego. Wśród mieszanin do walki z lipodystrofią spotykamy: żele, mleczka, kremy oraz pianki. Wszystkie stanowią podłoża będące nośnikami substancji aktywnych, które bezpośrednio odpowiedzialne są za terapię „pomarańczowej skórki”.

Substancje wykorzystywane w leczeniu cellulitu posiadają właściwości przyspieszające spalanie tłuszczu (kofeina, teobromina, jod), zmniejszające przepuszczalność naczyń krwionośnych (kasztanowiec zwyczajny, nagietek, lukrecja, pomarańcza, cytryna, krwawnik, kozieradka, ruszczyk, algi), przeciwobrzękowe (brzoza pospolita, bluszcz pospolity) oraz zmniejszające poziom glukozy w komórkach (żeń-szeń, fasola).

Oferta zabiegów terapii antycellulitowej jest niezwykle bogata, ale nawet najlepsza metoda nie jest zdolna do redukcji lipodystrofii w formie monoterapii. Dlatego uzyskanie pożądanych efektów w eliminacji pomarańczowej skórki jest możliwe jedynie gdy wdrożone będzie działanie kompleksowe. Dotyczy to przede wszystkim zmiany odżywiania, zwiększenia aktywności fizycznej, zmniejszenia ekspozycji na czynniki predysponujące oraz aktywnej walki z cellulitem w gabinecie kosmetycznym i w warunkach domowych. Jedynie tego typu wielokierunkowe działanie może przynieść efekty terapeutyczne, których oczekujemy i pozwolić nam cieszyć się zdrową, gładką i jędrną skórą nie tylko latem, ale przez cały rok.

Autor:
Ilona Kiraga
Kosmetolog
Szkoleniowiec BANDI

Udostępnij

Obejrzyj także