Najnowsze - Strona 775
To miał być zwyczajny poranek. Jeszcze wczoraj planował kolejne mecze reprezentacji Polski. Dziś świat polskiej piłki zastygł w bezruchu. 49-letni szkoleniowiec, zawsze pełen życia i stanowiący wzór zdrowego trybu życia, wyszedł na rutynowy trening biegowy. Ta krótka aktywność zakończyła się niewyobrażalną tragedią. Jacek Magiera nie żyje, a polski futbol okrył się ogromną żałobą.
Pt. 10 kwietnia
Polska zamarła. Przed gmachem przy alei Szucha rozegrały się sceny jak z filmu sensacyjnego. Nowo wybrani sędziowie podjechali srebrnym busem z nadzieją na podjęcie obowiązków, ale prezes Bogdan Święczkowski nie miał litości. Zamiast uroczystego powitania i naręcza akt spraw do rozstrzygnięcia, czekało na nich brutalne zderzenie z rzeczywistością. To już nie jest zwykła polityczna przepychanka, ale bezwzględna wojna o najważniejszy sąd w kraju, która za moment przeniesie się na sale rozpraw sądu pracy.
Pt. 10 kwietnia
To wiadomość, która mrozi krew w żyłach. Jeszcze kilka dni temu wspólnie planowali podbój świata na boisku podczas ważnego zgrupowania, a dziś została po nim tylko czarno-biała fotografia. W wieku zaledwie 49 lat zmarł nagle Jacek Magiera, drugi trener reprezentacji Polski. Ten dramat całkowicie wbił w fotel całą sportową Polskę, a kibice nie mogą uwierzyć, że to dzieje się naprawdę.
Pt. 10 kwietnia
Polska piłka wstrzymała oddech. Jacek Magiera, który jeszcze wczoraj planował kolejne zgrupowanie reprezentacji, odszedł nagle w wieku zaledwie 49 lat. Człowiek w pełni sił, sportowiec, magister historii, który miał przed sobą całe życie. To, co wydarzyło się podczas porannego treningu we Wrocławiu, mrozi krew w żyłach.
Pt. 10 kwietnia