Osobista stylistka nie taka straszna

Czwartek, 23 września 2010 | Moda, Lifestyle
Oceń:
4 / 12 głosów

Rozmowa z Małgorzatą Kusper, Osobistą Stylistką, Projektantką, Szkoleniowcem Stylu

Redakcja: Kim jest Osobista Stylistka?

Małgorzata Kusper: Osobista Stylistka to specjalistka od wizerunku, zajmująca się profesjonalnym doradztwem w zakresie tego tematu. Analiza Szafy, Analiza Sylwetki, Zakupy, Wizerunek Ślubny to tylko fragmenty pracy Osobistej Stylistki.

Redakcja: Na czym polega ta praca?

Małgorzata Kusper: Pierwszy kontakt z klientem odbywa się mailowo lub telefonicznie. Wtedy proszę o wysłanie zdjęcia i napisania o sobie. Interesują mnie powody, dla których ktoś zdecydował się na wybraną ofertę. Jakie są oczekiwania i preferencje... To pozwala mi przygotować się do spotkania.

Redakcja: Dlaczego przykłada Pani tyle uwagi do tych początkowych działań, nie można tego pominąć?

Małgorzata Kusper: Można, ale jak wiadomo wygląd jest sferą bardzo osobistą i potrzeba choć odrobiny zaufania do podjęcia wspólnego wysiłku aby popracować w tym temacie.

Tak naprawdę nie proponuję jednorazowej usługi, ponieważ wiedza zdobyta na spotkaniu jest inwestycją w samodzielne świadome poruszanie się w temacie osobistego stylu.

Redakcja: Na czym polega Analiza Szafy?

Małgorzata Kusper: To na co stawiam to indywidualność danej osoby zarówno jeżeli chodzi o sylwetkę jak i potrzeby. Pod tym kątem przeglądamy rzeczy w szafie, zachęcam do pozbycia się tych ubrań i dodatków które przez 2 lata nie wiedziały światła dziennego, albo są już znoszone. Pytam o ulubione połączenia, proponując nowe rozwiązania, sugeruję najlepsze fasony do danej sylwetki.

Robię dokumentacją fotograficzna, ponieważ nie sposób wszystko zapamiętać. Posiadam zestaw chust do analizy kolorystycznej, jednak nie jestem zwolenniczką restrykcyjnego ich stosowania(ponieważ raczej nie spotyka się osób, które stricte można zaliczyć do jednej z 4ch pór roku).

Warunkiem dla spotkania "analiza szafy", jest posiadanie dużego lustra w domu (dla lepszego zrozumienia swojej sylwetki i swojego wyglądu) i skupienia aby ze spotkania wynieść jak najwięcej.

Na końcu tego spotkania przygotowujemy listę brakujących elementów.

Redakcja: Co jest kolejnym etapem?

Małgorzata Kusper: Kolejnym etapem są zakupy. Najlepiej, gdy odbywają w innym dniu niż Analiza Szafy. Po ustaleniu budżetu i rodzaju ubrań i dodatków, ja samodzielnie robie kilkugodzinny rekonesans, aby zaoszczędzić czas klienta/ki i znaleźć najkorzystniejsze opcje. Podczas kolejnego etapu czyli wspólnych zakupów wskazuję na co warto zwracać uwagę, a czego unikać.

Dla mnie ważne jest, aby osoba poddająca się jednej z usług otrzymała uargumentowane powody, dla których sugeruję pewne wybory, a nie została z garstką moich opinii na swój temat. Po spotkaniu wysyłam mailowo Poradnik Osobistego Stylu w formie listu ze wskazówkami i radami dla konkretnej osoby.

Redakcja: Czy można skorzystać z mniej kompleksowej usługi?

Małgorzata Kusper: Oczywiście, proponuję również mniej zaawansowane zakupy. Często jest to związane ze szczególną okazją: ślub syna, przyjęcie, rozmowa z przyszłym pracodawcą, studniówka, sylwester, ślub.

Redakcja: Czy jedynie osoby zamożne korzystają z Pani usług?

Malgorzata Kusper: zdecydowanie nie. Często są to osoby ze średnimi dochodami. Klienci mają budżety na zakupy zaczynające się od 500zł,1500zł,5000zł i więcej. Nie bez powodu piszę w swojej ofercie, że oszczędzam czas i pieniądze. Bo dla mnie jest bardzo ważne, aby nie wydać ponad to co jest konieczne, a wyglądać maksymalnie dobrze.

Redakcja: Gdzie Pani pracuje?

Małgorzata Kusper: Na co dzień mieszkam w Krakowie, jednak pracuję w różnych miastach Polski: Poznań, Warszawa, Katowice..

Redakcja: Czy miała Pani jakieś specyficzne spotkanie w swojej pracy?

Małgorzata Kusper: W kwietniu tego roku zadzwoniła do mnie Pani z prośbą o pomoc w znalezieniu odpowiedniej długości spódnicy. Podczas spotkania okazało się, że Pani ma piękne nogi i ogromny kompleks na punkcie „złych” nóg. Po godzinie trudnych chwil okazało się, że kilka lat wcześniej usłyszała taką opinie na swój temat od członka rodziny.

Historia zakończyła się pomyślnie i na dzisiaj Pani wkłada sukienki dużo częściej niż poprzednio, z każdym razem wierząc mocniej w fakty, które zaczęła widzieć w lustrze, a nie w złośliwe opinie, wynikające z zazdrości.

Niestety to nie jest odosobniony przypadek, ponieważ jako społeczeństwo mamy mało dystansu, dużo kompleksów kultywowanych przez znajomych i rodziny.

Redakcja: Co najbardziej lubi Pani w swojej pracy?

Małgorzata Kusper: Najczęściej powtarzane zdanie: ”nigdy bym nie pomyślał/a, żeby tak to połączyć”, a później ogromną zmianę w patrzeniu na siebie, większą pewność siebie i zadowolenie wyrażone w mailach po spotkaniu, gdzie czytam jak „zwykłe ubranie” mogło wiele zmienić.

Obejrzyj także