Marcin Hakiel zaledwie dwa dni po narodzinach córki Vivienne zagościł w studiu „Pytania na śniadanie”. W rozmowie z Katarzyną Dowbor i Beatą Tadlą opowiedział o samopoczuciu Dominiki Serowskiej, pierwszej wizycie Heleny u siostry oraz swoim udziale przy porodzie. Tancerz zapewnił, że mama i noworodek czują się dobrze.
- Vivienne urodziła się w poniedziałek rano.
- Córka pary ważyła 3,63 kg i mierzyła 53 cm.
- Helena odwiedziła młodszą siostrę w szpitalu.
- To druga wspólna pociecha pary; wychowują także niemal dwuletniego syna, Romea.
Marcin Hakiel w studio śniadaniówki. Opowiedział o porodzie Dominiki Serowskiej
Marcin Hakiel w czwartkowy poranek zawitał na kanapę programu „Pytanie na śniadanie”, gdzie przywitały go Katarzyna Dowbor i Beata Tadla. Świeżo upieczony tata z przymrużeniem oka tłumaczył, jak odnajduje się w domowym zamieszaniu po powitaniu nowej członkini rodziny.
Gdy prowadzące zapytały go o nową rolę, 43-letni tancerz wypalił z uśmiechem zdanie, które od razu wywołało poruszenie w studiu:
Mój wkład był na początek znaczący, ale krótki – powiedział Marcin Hakiel.
Szybko jednak zreflektował się, że przed wyjściem z domu dostał wyraźne instrukcje od partnerki. Z uśmiechem doprecyzował swoją wypowiedź, uspokajając widzów co do stanu zdrowia Dominiki i malucha:
Może znowu coś palnąłem, przepraszam. Dostałem wytyczne od ukochanej, żeby być grzecznym dzisiaj. Dziewczyny czują się dobrze. Chwilę wcześniej, niż to było planowane, Vivi do nas przyszła. Najważniejsze, że zdrowo – powiedział Marcin Hakiel.
Warto dodać, że zaledwie dwa dni wcześniej Marcin Hakiel i Dominika Serowska ogłosili narodziny córki w swoich mediach społecznościowych, publikując pierwsze szpitalne kadry.

Wymiary Vivienne i pomysł na oryginalne imię. Dominika Serowska miała decydujący głos
Marcin Hakiel zdradził w programie szczegóły dotyczące nowo narodzonej pociechy. Vivienne była największą dziewczynką na oddziale w dniu swoich narodzin. Wybór imienia był pomysłem partnerki tancerza.
Niedawno media obiegła informacja, że Dominika Serowska i Marcin Hakiel nazwali córkę Vivienne, a to rzadkie imię nosi w całym kraju zaledwie garstka kobiet. Hakiel nie szczędził partnerce ciepłych słów, podkreślając jej siłę i opiekuńczość po porodzie:
Jestem z niej dumny, jest bardzo dzielna. Bardzo szybko wstała i sobie sama świetnie radzi. Oczywiście ma też pomoc położnych, ale muszę powiedzieć, że naprawdę – ona tak się tym nie chwali, bo jest postępową kobietą, ale super się zajmuje naszymi dziećmi – powiedział Marcin Hakiel.

Helena odwiedziła młodszą siostrę w szpitalu. Patchworkowa rodzina rośnie w siłę
Marcin Hakiel opowiedział również o pierwszym spotkaniu rodzeństwa. Starsza córka tancerza, Helena, nie mogła doczekać się poznania niemowlaka. Pojechała z tatą do szpitala wieczorem, by powitać siostrę.
Vivienne to drugie wspólne dziecko Dominiki i Marcina. Ich syn Romeo Jeremi przyszedł na świat w grudniu 2024 roku i w grudniu 2026 roku kończy dwa lata. Dla Hakiela to już czwarta pociecha, a jego rodzina ma patchworkowy charakter. W rozmowie tancerz nie krył dumy z partnerki i z tego, jak radzi sobie po porodzie. Z takim podejściem powrót do pieluch nie powinien stanowić dla niego problemu.