Edyta Wojtczak przez dekady była jedną z najbardziej lubianych twarzy polskiej telewizji, zaskarbiając sobie sympatię milionów widzów. Dziś 90-letnia legenda szklanego ekranu zmaga się z problemami zdrowotnymi i uciążliwym bólem kolana. Mimo dolegliwości i lekarskich zaleceń dawna spikerka podjęła stanowczą decyzję w sprawie leczenia uzdrowiskowego – odmawia wyjazdu do sanatorium.
- Edyta Wojtczak cierpi na silny ból kolana. Problemy nie ustąpiły nawet po operacji, którą przeszła w ubiegłym roku.
- Lekarz zalecił spikerce codzienne spacery wokół bloku, które gwiazda nazywa horrorem
- Legenda TVP nie chce wyjechać do sanatorium i zdecydowanie woli zostać we własnym domu
- 90-letnia gwiazda spędza wolny czas na czytaniu książek oraz słuchaniu płyt winylowych
Problemy zdrowotne i walka z bólem kolana
Dawna gwiazda od dłuższego czasu boryka się z problemami zdrowotnymi. Spikerka, która przez lata cieszyła się ogromną sympatią widzów, cierpi teraz z powodu silnych dolegliwości bólowych kolana. Choć w ubiegłym roku przeszła operację mającą przynieść ulgę, zabieg nie rozwiązał kłopotów do końca.
W wywiadzie udzielonym dziennikowi Fakt legenda telewizji szczerze opisała swój stan zdrowia. Bywa, że ból jest tak silny, iż nie wychodzi z domu. Jak przyznała, są dni, kiedy dolegliwości stają się niemal nie do zniesienia i odbierają jej możliwość swobodnego funkcjonowania.
Okropnie czasami boli... Tak, że nie wychodzę. Pan doktor zrobił, co mógł, ale już więcej się nie da. Z tak zwanym wiekiem to nie jest tak dobrze
– wyznała Edyta Wojtczak.
Aby utrzymać sprawność, spikerka musi stosować się do zaleceń specjalisty. Codzienna aktywność fizyczna, która dla wielu osób jest zwyczajną rutyną, dla niej stała się ogromnym wyzwaniem. Mimo to gwiazda nie poddaje się i regularnie zmusza organizm do wysiłku.
Lekarz powiedział jednak, że muszę dużo się ruszać i to jest dla mnie horror, bo niezależnie od tego, czy to kolano mnie bardzo boli, czy mniej, to wychodzę na co najmniej godzinny spacer wokół bloku
– opowiedziała w rozmowie z dziennikiem.

Dlaczego Edyta Wojtczak nie pojedzie do sanatorium
Wielu seniorów w podobnej sytuacji decyduje się na profesjonalną rehabilitację w ośrodkach uzdrowiskowych. Edyta Wojtczak wyjaśniła jednak na łamach Faktu, że nigdy nie zdecyduje się na turnus sanatoryjny. Taka forma leczenia zupełnie nie współgra z jej potrzebą pozostania w domu.
Gwiazda ceni sobie przede wszystkim prywatność i poczucie bezpieczeństwa, jakie daje jej własne lokum. Perspektywa pobytu w obcym miejscu nie przekonuje spikerki, która podkreśla, że najlepiej czuje się we własnym mieszkaniu.
Nie jestem zdolna do takich rzeczy. Najlepiej się czuję we własnym domu
– ucięła krótko temat wyjazdu.

Spokojne życie dawnej spikerki w centrum Warszawy
Dawna spikerka zakończyła przygodę z telewizją w 1998 roku. Obecnie pani Edyta mieszka sama w niewielkim lokum w samym centrum Warszawy. Choć mieszka w centrum Warszawy, spikerka we własnym domu odnalazła spokój.
Choć ból kolana bywa bezlitosny, a legenda TVP mierzy się z problemem odbierającym jej siły, stara się wypełniać dni ulubionymi zajęciami. Wolny czas poświęca na czytanie książek oraz słuchanie ukochanych płyt winylowych. To właśnie dźwięki muzyki z gramofonu i literatura pozwalają jej zachować pogodę ducha mimo upływu lat.