Michał Koterski w środowym wydaniu programu „Pytanie na śniadanie” ujawnił kulisy dramatycznego kryzysu, w jakim znalazła się jego mazurska placówka. Aktor od roku mierzy się z kradzieżą tożsamości, atakami cybernetycznymi i działaniami nieuczciwej konkurencji. Bezwzględne metody uderzyły w Klinikę Zdrowia Psychicznego i Leczenia Uzależnień „Odwróceni”, w którą gwiazdor włożył całe serce i dorobek ostatnich lat.
- Od listopada ubiegłego roku boty generują sztuczne kliknięcia w płatne reklamy mazurskiej placówki.
- Cyberprzestępcy pozycjonowali konkurencyjne placówki na nazwisko Koterskiego, wprowadzając chorych w błąd.
- Zdezorientowani pacjenci poszukujący pomocy aktora trafiali do ośrodków w okolicach Krakowa zamiast na Mazury.
- Michał Koterski i zespół kliniki „Odwróceni” od dwóch lat niosą ratunek ludziom walczącym z uzależnieniami.
Ataki cybernetyczne na klinikę Odwróceni
Michał Koterski pojawił się w środę 4 listopada w programie „Pytanie na śniadanie”. Opowiedział tam o trudnych doświadczeniach z ostatnich miesięcy, nieuczciwych praktykach konkurencji i utracie kontaktu z klientami. Twórca kliniki przed laty sam wygrał walkę z głębokim nałogiem. Na Mazurach stworzył miejsce, które pomaga innym osobom w podobnej sytuacji.
Wszystko zaczęło się sypać przez kradzież tożsamości, której aktor doświadczył rok temu. Według zewnętrznego audytu od listopada poprzedniego roku ośrodek miał być celem ataków cybernetycznych. Boty masowo generowały sztuczne kliknięcia w płatne reklamy, błyskawicznie przepalając budżet promocyjny i ograniczając widoczność placówki. Do tego doszły próby zastraszania oraz utrata kontaktu ze światem zewnętrznym.
Aktor opisał ten moment w programie śniadaniowym::
Nagle przestał dzwonić telefon. Nie tylko pacjenci, ale różne firmy, które dostarczają produkty, jakieś mleko czy chleb, czy się chcą z nami skontaktować z okolicznych, bo ta klinika jest na Mazurach

Pacjenci szukający pomocy trafiali pod Kraków
Mechanizm wymierzony w klinikę Michała Koterskiego okazał się szczególnie dotkliwy, ponieważ uderzył bezpośrednio w osoby w kryzysie życiowym. Nieuczciwa konkurencja wykorzystywała rozpoznawalne nazwisko aktora do pozycjonowania własnych stron w wyszukiwarkach. Zdezorientowani ludzie, którzy szukali kontaktu z Koterskim i jego ośrodkiem na Mazurach, byli kierowani pod zupełnie inne adresy.
Skalę procederu ujawniła rozmowa z jednym z pacjentów. Koterski opowiedział w programie o sytuacji, która pozwoliła zespołowi zorientować się, co się dzieje:
Zorientowaliśmy się, kiedy pacjent dzwoni i mówi: ‚No, ja już do was dojeżdżam, ale coś z tych obrazków nie tak. Inaczej wyglądała ta klinika’. A gdzie pan jest? ‚W okolicach Krakowa’. My nie mamy kliniki w okolicach Krakowa
O całym procederze Koterski poinformował również w opublikowanym na Instagramie filmiku, ostrzegając internautów przed manipulacjami i bezprawnym wykorzystywaniem jego wizerunku.

Michał Koterski walczy o dorobek życia
Dla Michała Koterskiego sprawa ma wymiar głęboko osobisty. Placówka na Mazurach działa od dwóch lat i zajmuje się leczeniem uzależnień oraz zdrowia psychicznego. Zyskała też zainteresowanie znanych gości. Wśród osób, które ją odwiedziły, znaleźli się dziennikarz Bogdan Rymanowski, aktor Tomasz Kot oraz wokalistka Katarzyna Nosowska.
Skoordynowane działania w sieci niemal doprowadziły placówkę do upadku. Koterski w szczerym wyznaniu w „Pytaniu na śniadanie” podsumował ostatnie miesiące walki o przetrwanie swojego dzieła:
Ta sytuacja doprowadziła nas do ogromnego kryzysu, z którego teraz się wydostajemy. I tak naprawdę dwa lata ciężkiej pracy, nie tylko mojej, wielu ludzi, terapeutów, ten cały wkład, to wszystko mogło w ciągu dwóch miesięcy tak naprawdę być odebrane, zniszczone i skradzione przez konkurencję
Aktor nie zamierza się poddawać. Mimo strat i stresu ratowanie ludzkiego życia pozostaje dla niego najważniejszą misją.