Krystyna Pyrkosz zmarła 1 października 2026 roku. Informację o jej odejściu podano do publicznej wiadomości dopiero miesiąc później, w dniu Wszystkich Świętych. Wdowa po wybitnym aktorze miała 83 lata i spoczęła obok ukochanego męża na cmentarzu w Górze Kalwarii.
- Krystyna Pyrkosz zmarła 1 października 2026 roku. Miała 83 lata
- Wiadomość wyszła na jaw miesiąc później. Zdjęcie grobu opublikował Urząd Gminy Góra Kalwaria
- Wdowa po aktorze przebywała w ośrodku opiekuńczym ze względu na stan zdrowia i postępującą niepamięć
- Została pochowana obok męża, z którym przeżyła ponad pół wieku
Informacja o śmierci Krystyny Pyrkosz wyszła na jaw w Górze Kalwarii
Krystyna Pyrkosz odeszła 1 października, a wiadomość o jej śmierci przedostała się do mediów dopiero miesiąc później. Informacja ujrzała światło dzienne w dniu Wszystkich Świętych, 1 listopada 2026 roku. Na facebookowym profilu Gminy Góra Kalwaria opublikowano wtedy zdjęcie grobu Witolda Pyrkosza z tabliczką upamiętniającą jego żonę.
Smutną wiadomość o śmierci 83-latki potwierdziła wkrótce rodzina w rozmowie z redakcją Plejady. Krystyna Pyrkosz spoczęła na cmentarzu w Górze Kalwarii – miejscowości, w której przez lata mieszkała wraz z mężem. Przez dekady małżonkowie mieszkali tam i prowadzili wspólny dom.
Wiadomość o jej odejściu została upubliczniona w mediach społecznościowych w dniu Wszystkich Świętych. Po dziewięciu latach rozłąki małżonkowie znów znaleźli się razem.
Ostatnie lata Krystyny Pyrkosz w cieniu choroby
Seniorka w ostatnich latach życia zmagała się z bardzo poważnymi problemami zdrowotnymi. Pod koniec 2024 roku doznała złamania kości udowej, co zapoczątkowało pogorszenie jej sprawności. Uraz okazał się na tyle poważny, że kobieta wymagała stałej opieki.
Z tego powodu rodzina podjęła trudną, lecz konieczną decyzję o umieszczeniu jej w specjalistycznym ośrodku opiekuńczym. Krystyna Pyrkosz potrzebowała całodobowej opieki medycznej i rehabilitacji. Do problemów z poruszaniem się dołączyły kłopoty z pamięcią. Z czasem w pełni rozpoznawała już tylko dwoje swoich najbliższych. O trudnej codzienności mamy opowiedział w rozmowie z TVP jej syn, Witold Pyrkosz junior.
Mama jest w specjalnym ośrodku, bo wymaga stałej opieki. Prawie rok temu złamała kość udową, która nie zrasta się, jak należy. Mama wymaga ciągłej opieki, rehabilitacji. Ma 82 lata i jej głowa też nie pracuje jak dawniej. Wkradła się niepamięć. Ja i siostra jesteśmy jedynymi członkami rodziny, których w pełni zawsze rozpoznaje. Rozmowy przez telefon są dla niej trudne, więc trzeba byłoby przyjść do niej osobiście. Mama jednak nie pamięta już tych osób i tak naprawdę może ją odwiedzać tylko najbliższa rodzina – Witold Pyrkosz junior

Historia miłości Krystyny i Witolda Pyrkoszów
Małżonkowie spędzili ze sobą ponad 50 lat, tworząc trwały związek. Ich historia rozpoczęła się 26 grudnia 1962 roku w Hotelu Francuskim w Krakowie. Dzieliła ich różnica wieku wynosząca 19 lat – ona miała wówczas 17 lat, a on 36. Witold Pyrkosz wspominał po latach, że od razu zwrócił na nią uwagę i zabiegał o spotkanie.
Był 1962 rok, drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, gdy ujrzałem ją w Hotelu Francuskim w Krakowie. [...] Miała 17 lat, ja 36. [...] Dosiadłem się do jej stolika. Niedługo miał być sylwester, chciałem ją zaprosić, ale ona już się z kimś umówiła. [...] Ale tak ją potem mordowałem telefonami, że w końcu się zgodziła – Witold Pyrkosz
Gdy Witold Pyrkosz zmarł 22 kwietnia 2017 roku w wieku 90 lat, dla jego żony zawalił się cały świat. Wybitny aktor był uwielbiany przez pokolenia za role w „Janosiku” czy „Alternatywy 4”. Pozostawił po sobie pustkę, której nic nie potrafiło zapełnić. Krystyna Pyrkosz opowiadała o swojej żałobie w rozmowie z „Faktem”.
Bardzo mi męża brakuje. Choć nie ma go ze mną już cztery lata, to ciągle w to nie mogę uwierzyć, że odszedł i nie mogę sobie z tym poradzić. Czas w moim przypadku nie zabliźnia ran. Przecież byliśmy razem ponad 50 lat, całe moje dorosłe życie. On zawsze był ze mną. Wszystko mi go w domu przypomina – Krystyna Pyrkosz