Jolanta Kwaśniewska wywołała poruszenie, pojawiając się jako jurorka w 9. odcinku 19. edycji „Tańca z gwiazdami”. Zastąpiła Julię Wieniawę przy stole sędziowskim, udowadniając przy okazji, że do oceniania występów potrzeba czasem nie tyle tanecznego doświadczenia, co prawdziwie prezydenckiej klasy i spokoju. Gościem honorowym wieczoru była Irena Santor, a pary tańczyły do jej największych przebojów.
- Jolanta Kwaśniewska zastąpiła Julię Wieniawę przy stole sędziowskim tanecznego show
- Irena Santor oglądała występy ze specjalnie przygotowanego tronu
- Pary wykonały po dwa tańce: jeden do utworów Santor, drugi w rytmie polskich tańców ludowych
- Dzięki apelowi gości podczas ostatniego wydania nikt nie odpadł z rywalizacji
Jolanta Kwaśniewska jako jurorka „Tańca z Gwiazdami”
Jolanta Kwaśniewska zadebiutowała w nowej roli i od razu skupiła na sobie spojrzenia zgromadzonych w studiu. Była pierwsza dama zaprezentowała się w eleganckim garniturze i srebrnej koszuli. Zasiadła obok Iwony Pavlović, Tomasza Wygody oraz Rafała Maseraka. Przed kamerami Jolanta Kwaśniewska w jury "Tańca z gwiazdami" od razu zaznaczyła, że jej obecność jest gościnna i nie zamierza na stałe wiązać się z programem.
Wizyta w studiu miała dla niej także sentymentalny wymiar. Dwie dekady wcześniej jej córka walczyła o Kryształową Kulę na tym samym parkiecie. Aleksandra Kwaśniewska w 2006 roku dotarła do finału 3. edycji, tańcząc z Rafałem Maserakiem i zajmując drugie miejsce. Mama Oli nie kryła wzruszenia, a jej pewność przy stole jurorskim mogła przypominać, że dyplomatyczny spokój przydaje się także przy ocenianiu tańca.
Prawniczka i działaczka społeczna jeszcze przed emisją mówiła o zaproszeniu do odcinka poświęconego twórczości Ireny Santor. Julia Wieniawa opuściła fotel jurorski tymczasowo z powodu wcześniejszych zobowiązań zawodowych. Jej powrót do składu zaplanowano na 8 listopada 2026 roku.
Jestem podekscytowana, ale przede wszystkim jestem zaszczycona zaproszeniem do odcinka, w którym pary zatańczą do przepięknych piosenek Ireny Santor. Od lat podziwiam i kocham Irenę oraz jej twórczość – podkreśliła Jolanta Kwaśniewska.
W studiu jurorka nawiązała też do występu córki i podziękowała za zaproszenie. Jej deklaracja nie pozostawiła wiele miejsca na domysły.
20 lat temu tańczyła Ola z tu obecnym moim kolegą, jurorem, Rafałem Maserakiem. Także pięknie dziękuję, pięknie dziękuję za to zaproszenie i od razu mówię: wielokrotnie, jak tylko zaczyna się nowy sezon, to wszyscy mówią: " Jolanta Kwaśniewska weźmie udział w Tańcu z Gwiazdami". Biorę udział. Pierwszy i ostatni, obiecuję. Dziękuję – powiedziała Jolanta Kwaśniewska.

Irena Santor Night i tron dla legendy
Irena Santor była królową wieczoru, co Polsat podkreślił w bardzo dosłowny sposób. Tuż przy parkiecie przygotowano dla niej specjalny tron, z którego oglądała choreografie sześciu rywalizujących par. Artystka świętuje w 2026 roku 75-lecie pracy artystycznej. Przy takim jubileuszu sam tron brzmi całkiem skromnie – można by pomyśleć, że do kompletu przydałoby się jeszcze berło. Wydanie pod hasłem "Irena Santor Night" stało się jednym z ważnych momentów jubileuszu, o którym pisaliśmy w materiale o Irenie Santor w programie.
Każda para zmierzyła się z dwoma choreografiami. Jedna była przygotowana do przebojów Santor, druga nawiązywała do polskich tańców ludowych. Występom towarzyszył zespół Promni, grający z orkiestrą Tomka Szymusia.

Zaskakujący finał odcinka bez eliminacji
Zmagania na parkiecie przyniosły skrajne emocje. Helena Englert i Marta Wiśniewska zdobyły maksymalne 40 punktów, a Iwona Pavlović surowo oceniła walc wiedeński Izabeli Kuny. Na dole tabeli znaleźli się Piotr Gumulec i Julia Suryś. Za cza-czę otrzymali 27 punktów, choć Kwaśniewska przyznała im dziesiątkę. Atmosfera rywalizacji zmieniła się w chwili ogłaszania werdyktu, gdy do akcji wkroczyły obie damy.
Była pierwsza dama i Irena Santor poprosiły produkcję, by w tak uroczysty wieczór zrezygnować z eliminacji. Chciały, by wszystkie pary mogły kontynuować udział w programie. Prowadzący Krzysztof Ibisz odpowiedział, że pierwszym damom się nie odmawia. Ostatecznie nikt nie opuścił rywalizacji, a punkty jurorów i głosy widzów przeniesiono do kolejnego odcinka. Zagrożone pary dostały więc jeszcze jedną szansę na walkę o finał.