Małgorzata Jurczak, znana widzom jako Margareta z hitowego programu TTV "Kochaj albo wróć", opublikowała w sieci nowe wspólne zdjęcie ze swoim wybrankiem. Zakochanych dzieli aż 32 lata różnicy. Ich burzliwa relacja budzi spore emocje i kontrowersje wśród widzów, a przygotowania do ślubu w Tunezji śledzą fani programu. Mimo głośnych spięć przed kamerami para wciąż planuje wspólną przyszłość. Najnowszy kadr potwierdza, że mimo wcześniejszych kryzysów nadal są razem.
- Margareta ma 58 lat i pochodzi z Łodzi; jest starsza od rodziców swojego 26-letniego wybranka
- Para porozumiewa się własnym językiem „margaretańskim”, mieszanką polskiego, angielskiego, francuskiego i arabskiego
- Mimo niedawnej ostrej kłótni i groźby odwołania ślubu zakochani ostatecznie się pogodzili
- Mohamed pracował w obsłudze hotelowej w Tunezji, gdzie poznał Małgorzatę podczas jej wakacji
Kim jest Małgorzata Jurczak i jej o 32 lata młodszy partner?
Małgorzata Jurczak dała się poznać szerokiej publiczności za sprawą formatu stacji TTV. 58-latka z Łodzi pracuje w branży medycznej i wychowała dwie dorosłe córki. Podczas urlopu w Tunezji jej serce zabiło mocniej do młodego pracownika hotelu. 26-letni Mohamed oczarował Polkę na tyle skutecznie, że znajomość przerodziła się w poważny związek.
Różnica wieku wynosząca ponad trzy dekady sprawia, że kobieta jest starsza nawet od rodziców swojego przyszłego męża. Wcześniej Margareta odwiedziła rodzinny dom ukochanego, gdzie poznała jego najbliższych. Dodatkowym wyzwaniem okazała się bariera językowa. Mohamed nie posługuje się językiem polskim ani angielskim, dlatego narzeczeni stworzyli własny dialekt.
Ich prywatny system komunikacji, ochrzczony mianem języka "margaretańskiego", stanowi barwny miks polskich, angielskich, francuskich oraz arabskich słów. Przyjaciółka łodzianki nie kryła zdumienia tą lingwistyczną ekwilibrystyką. Mimo wszystko zakochani twierdzą, że w tym komunikacyjnym chaosie rozumieją się bez słów.

Kontrowersje wokół związku Margarety i Mohameda
Relacja Małgorzaty Jurczak i Mohameda z "Kochaj albo wróć" od samego początku budzi ogromne emocje i prowokuje dyskusje o szczerości intencji młodego Tunezyjczyka. W sieci pojawiają się insynuacje, że 26-latek liczy wyłącznie na europejską wizę lub wygodne życie u boku starszej partnerki. Widzowie pamiętają też sceny zazdrości, gdy Margareta opowiedziała o zaborczości partnera, który potrafił dzwonić do niej bez przerwy. Bohaterka show stanowczo ucina jednak spekulacje dotyczące rzekomego sponsorowania narzeczonego.
Goszcząc w podcaście TTV u Sylwii Bomby, łodzianka odniosła się do zarzutów dotyczących finansów Mohameda. Opowiedziała również o obawach związanych z procedurą wizową dla przyszłego męża.
On wcale nie żyje na mój koszt. [...] Mohamed, pomimo że są okresy, że na przykład nie pracuje, to on w jakiś sposób sobie tam radzi z tymi finansami
Burzliwy temperament narzeczonych doprowadził niedawno do poważnego kryzysu. Po gwałtownej awanturze w restauracji rozżalona uczestniczka reality show była o krok od zerwania zaręczyn.
Nie chcę ślubu. Nie chcę być tak traktowana i koniec. Kiedyś było lepiej, kiedyś było fajniej, a jest coraz gorzej, więc nie chcę ślubu po prostu. […] Jeżeli to się stało teraz, to później pewnie też tak będzie. Powiem ci, że zaczynam mieć dosyć tego. […] On mówi tyle przykrych słów, których później rzeczywiście żałuje. A potem jest znowu to samo i nie wyciąga w ogóle wniosków. Zaświeciła mi się taka lampka, że nie mogę do tego dopuścić. Nie chcę za niego wyjść, nie chcę, żeby był moim mężem
Ostatecznie Mohamed posypał głowę popiołem i przeprosił ukochaną. Para postanowiła dać sobie kolejną szansę.
Małgorzata Jurczak | instagram
Ślub w Tunezji i spór o suknię ślubną
Przygotowania Małgorzaty Jurczak do ceremonii ślubnej w Tunezji obnażyły również spore różnice kulturowe. Podczas przymiarek w salonie mody ślubnej Margareta zderzyła się z twardymi wymaganiami rodziny Mohameda. Mama i siostra pana młodego nalegały na skromną, białą kreację zakrywającą ramiona i dekolt. Tymczasem przyszła panna młoda, która w pracy medycznej regularnie nosi biel, marzyła o błyszczącej sukience z odważnym wycięciem.
Małgorzata Jurczak z dystansem skomentowała odmienne podejście tunezyjskich kobiet do ubioru.
One też żyją tak od urodzenia, dla nich to jest normalne. Może by im było dziwnie, że mogą zrzucić te swoje szaty i się normalnie ubrać. Też mogłoby to być dla nich dziwne, tak jak dla mnie żyć tak jak one. [...] Ja na pewno nie mogłabym tak żyć jak one żyją
Najnowsze zdjęcie opublikowane przez Margaretę potwierdza, że mimo przeciwności losu i rodzinnych spięć zakochani wciąż są razem. Czas pokaże, czy ich specyficzny kompromis przetrwa próbę tunezyjskiego wesela.