Monika Miller usłyszała diagnozę po pół roku badań. Teraz czeka na nowy lek docelowy

Monika Miller usłyszała diagnozę po pół roku badań. Teraz czeka na nowy lek docelowy

Monika Miller usłyszała diagnozę po pół roku badań. Teraz czeka na nowy lek docelowy

zdjęcie archiwalne / fot. AKPA

Monika Miller poinformowała w mediach społecznościowych o poważnych kłopotach ze zdrowiem. Celebrytka przez ostatnie sześć miesięcy mierzyła się z trudnymi dolegliwościami, co zmusiło ją do wyraźnego ograniczenia obecności w sieci. Po licznych wizytach u lekarzy usłyszała kolejną diagnozę. Teraz czeka na rozpoczęcie leczenia i ma nadzieję, że wkrótce będzie mogła wrócić do fanów.

Reklama
W skrócie
  • Monika Miller otrzymała diagnozę kolejnej choroby około tygodnia przed publikacją nagrania
  • Przez sześć miesięcy celebrytka testowała różne leki, w tym antybiotyki i sterydy, oraz przechodziła badania
  • Gwiazda musi poczekać minimum sześć tygodni, by wypróbować nowy lek docelowy

Diagnoza Moniki Miller po sześciu miesiącach badań

Monika Miller postanowiła wyjaśnić internautom powody swojej nieobecności. W ostatnich miesiącach celebrytka znacznie ograniczyła aktywność w sieci z powodu zmagań ze zdrowiem. W opublikowanym nagraniu opowiedziała o długim procesie diagnostycznym.

Minione sześć miesięcy upłynęło gwieździe na wizytach u lekarzy i kolejnych badaniach. Celebrytka spędzała dużo czasu, sprawdzając reakcje organizmu na różne leki. W procesie leczenia testowała antybiotyki oraz sterydy, ale właściwe rozpoznanie pojawiło się dopiero niedawno.

Reklama

Monika Miller przekazała, że lekarze zdiagnozowali u niej kolejną chorobę około tygodnia przed publikacją nagrania.

Od pół roku po prostu choruję. Wiele czasu spędzam na wizytach u lekarzy, testowaniu leków, antybiotyków, sterydów. Też robiłam mnóstwo badań. Dopiero jakoś tydzień temu dostałam diagnozę. Jest to wszystko bardzo skomplikowane.

– wyznała Monika Miller.

Reklama

monika miller - zbliżenie na twarz, w miniaturze zdjęcie celebrytki w bikini zdjęcia archiwalne / fot. AKPA; instagram.com/monika.milller

Reklama

Nowy lek docelowy i oczekiwanie na efekty terapii

Celebrytka nie zdecydowała się na ujawnienie dokładnej nazwy nowego schorzenia. Teraz skupia się na nadchodzącym etapie leczenia i czeka na możliwość wypróbowania kolejnego leku. Przed nią co najmniej sześć tygodni oczekiwania na sprawdzenie, czy terapia przyniesie poprawę.

Reklama

Obecnie gwiazda musi odczekać minimum sześć tygodni, zanim wypróbuje nowy lek docelowy. Liczy na to, że leczenie przyniesie poprawę samopoczucia, choć – jak zaznaczyła – nie ma takiej gwarancji. W nagraniu mówiła też, że choroba utrudnia jej skupienie się na mediach społecznościowych.

Reklama

Muszę teraz poczekać tak min. sześć tygodni, żeby wypróbować nowy docelowy lek, który może mi pomóc, ale nie mam na to żadnej gwarancji. (...) Jest mi teraz troszkę ciężko skupiać się na mediach społecznościowych, dlatego bardzo rzadko tutaj zaglądam, ale mam nadzieję, że po tych sześciu tygodniach będzie chociaż troszkę lepiej i będę mogła do was wrócić tak na pełnej.

– powiedziała Monika Miller.

monika Miller w okularach zdjęcie archiwalne / fot. instagram.com/monika.milller

Wcześniejsze problemy ze zdrowiem. Fibromialgia i tężyczka

Nowa diagnoza to kolejne wyzwanie zdrowotne w życiu celebrytki. Wiosną Monika Miller opowiadała o wcześniejszych schorzeniach i doświadczeniach związanych ze zdrowiem.

Wtedy gwiazda mówiła o życiu z fibromialgią, chorobą reumatyczną tkanek miękkich. W tym samym czasie ujawniła również, że lekarze zdiagnozowali u niej tężyczkę. Są to wcześniejsze schorzenia, o których celebrytka informowała przed nagraniem dotyczącym najnowszej diagnozy.

Po miesiącach niepewności Monika Miller czeka teraz na możliwość wypróbowania nowego leku. Ma nadzieję, że po sześciu tygodniach będzie mogła wrócić do aktywności w mediach społecznościowych.

Źródło: instagram.com/monika.milller
Reklama
Reklama