Klaudia Halejcio po raz kolejny udowodniła, że rozmach to jej drugie imię. 36-letnia aktorka i influencerka urządziła w swojej wartej miliony posiadłości upiorne przyjęcie dla 5-letniej córki Nel i jej rówieśników. Relacją z wydarzenia pochwaliła się w sieci. Dekoracje przygotowane z okazji nadchodzącego święta bez trudu przyćmiły niejedną hollywoodzką produkcję, a rozmach imprezy wywołał też dyskusję wśród komentujących.
- Klaudia Halejcio zorganizowała luksusowe przyjęcie halloweenowe. Spełniła tym samym prośbę swojej 5-letniej córki Nel
- Wystrój willi za miliony objął sztuczny dym, makietę zamczyska, szkielety z czarnymi skrzydłami oraz przekąski w kształcie gałek ocznych
- W sieci wybuchła dyskusja, w której internauci zarzucili gwieździe brak spójności z wyznawaną wiarą chrześcijańską
- Klaudia Halejcio i jej partner wcielili się w mroczne postacie rodem z filmów grozy
Willa za miliony tonie w dymie. Jak wyglądały dekoracje u Klaudii Halejcio
Klaudia Halejcio nie szczędziła środków ani energii, aby zamienić swój dom w scenerię wyjętą z horroru z najwyższej półki. Rezydencja kosztowała 9 milionów złotych. Po gruntownej modernizacji jej wartość wzrosła o kolejne 3 miliony, a na jeden wieczór dom zmienił się w posępną twierdzę. Po podłogach snuł się sztuczny dym rozświetlany specjalnymi reflektorami, a we wnętrzach stanęła potężna makieta zamczyska.
Wnętrza wypełniły się duchami, sztucznymi pajęczynami, nietoperzami, dyniami oraz kościotrupami. Szczególne wrażenie robił wielki szkielet z czarnymi skrzydłami, który czuwał nad bawiącymi się dziećmi. Nawet amerykańskie celebrytki mogłyby pozazdrościć takiego rozmachu. Mąż gwiazdy już wcześniej udowodnił, jak organizować urodziny w stylu Kardashianek.
Równie spektakularnie prezentował się stół przygotowany dla małych i dużych gości. Znalazły się na nim czarne obrusy, czarne talerze z motywem pająków, miseczki stylizowane na kociołki czarownic oraz kompozycje z suszonych kwiatów, dyń i trupich czaszek. Menu także dopasowano do upiornej estetyki. Podano między innymi przekąski przypominające gałki oczne.

Klaudia Halejcio i Oskar Wojciechowski w mrocznych kostiumach
Klaudia Halejcio i jej partner zadbali o to, by ich stylizacje idealnie współgrały z pieczołowicie zaplanowaną scenografią. Aktorka wystąpiła jako ukochana hrabiego Draculi. Miała na sobie mroczny kostium z dopasowanym gorsetem i charakterystycznym, wysokim czerwonym kołnierzem.
U boku aktorki brylował jej mąż. Oskar Wojciechowski postawił na elegancką kamizelkę, welurową pelerynę oraz wysoki cylinder, które dopełniły arystokratyczny klimat grozy.
Jak wyjaśniła sama celebrytka, do zorganizowania tak wystawnego przedsięwzięcia skłoniła ją córka. Halejcio opatrzyła internetowe nagranie wymownym podpisem:
POV: Kiedy twoje dziecko prosi o imprezkę na Halloween

Internauci krytykują Halloween u celebrytki. Poszło o wiarę i motywy śmierci
Chociaż fani Klaudii Halejcio w części nie kryli zachwytu klimatem oraz dbałością o detale, w sekcji komentarzy szybko pojawiła się fala krytyki. Wielu użytkownikom nie spodobał się ostentacyjny przepych ani sięganie po motywy kojarzone z zaświatami. Padły oskarżenia o lansowanie pogańskich zwyczajów, a w sekcji komentarzy padło pytanie o deklarowaną przez gwiazdę wiarę::
Klaudia a Ty nie mówiłaś że jesteś wierzącą przypadkiem?
W podobnym tonie wypowiedział się inny internauta, podważając sens angażowania małych dzieci w mroczną tematykę:
Dlaczego przebieranie dzieci za trupy uważamy za fajne? Tak pytam
Gwiazda nie zdecydowała się na dyskusję z krytykami i nie odpowiedziała na zaczepki pod opublikowanymi materiałami. Komentujący pozostali więc przy swoich opiniach.