Faustyna Martyniuk odniosła się w najnowszym wywiadzie dla portalu Kozaczek.pl do spekulacji na temat ubezwłasnowolnienia Daniela Martyniuka. Żona syna króla disco polo stanowczo zaprzeczyła sugestiom internautów i dziennikarzy. Wyjaśniła, dlaczego uważa taki pomysł za nieuzasadniony, a także przypomniała, że jej mąż sam mówi o chęci pracy nad sobą i uczęszczaniu na terapię.
- Faustyna Martyniuk stanowczo ucięła spekulacje o ubezwłasnowolnieniu męża. Zaznaczyła, że nie ma podstaw do uruchamiania tak poważnej procedury
- Daniel zadeklarował chęć zmiany i mówi o uczęszczaniu na terapię
- Faustyna uważa męża za inteligentnego i wrażliwego, który zmaga się z bolesną przeszłością
- Małżeństwo przechodzi skomplikowany okres po kryzysach i pobiciu Daniela
Faustyna Martyniuk odpowiada na sugestie internautów o ubezwłasnowolnieniu Daniela
Faustyna Martyniuk odniosła się do spekulacji, które pojawiły się w sieci. W rozmowie, którą przeprowadził Wiktor Słajkowski w podcaście Kozaczek.pl, żona Daniela Martyniuka stanowczo sprzeciwiła się pomysłom dotyczącym pozbawienia go praw. Jej zdaniem procedury prawne nie powinny być przedmiotem ocen osób postronnych.
Ubezwłasnowolnienie człowieka to skomplikowany proces sądowy. Faustyna uważa, że w przypadku jej męża nie ma podstaw do jego wszczęcia. Zdaniem synowej gwiazdora disco polo, wirtualny tłum może zakładać, że takie rozwiązanie pomogłoby zaprowadzić Daniela na terapię.
W ogóle ja nie wiem, czy ci ludzie to wiedzą, jak ciężko jest doprowadzić do takiego ubezwolnienia człowieka. Daniel jest osobą inteligentną, świadomą, więc nie rozumiem w ogóle skąd ten pomysł. Wydaje mi się, że to się bierze gdzieś tam skądś. Jakby wtedy można go zaprowadzić na terapię itd. No ale on chyba powiedział publicznie, że na tą terapię chodzi, że się stara, że chce. I więc jakby nie rozumiem pomysłu
Daniel sam podjął decyzję o walce o powrót do równowagi, co potwierdzają jego publiczne deklaracje o uczęszczaniu na terapię i chęci samodzielnej naprawy błędów.
zdjęcie archiwalne / fot. instagram.com/faustynaaj
Faustyna Martyniuk o wrażliwości męża i „zaginaniu inteligencją”
W rozmowie Faustyna Martyniuk przedstawiła inny obraz męża niż ten, który wyłania się z doniesień o jego aktywności w mediach społecznościowych. Jej zdaniem osoby znające Daniela wyłącznie z internetu mogą mieć niepełne wyobrażenie o jego osobowości.
Kobieta podkreśla, że Daniel jest wrażliwym człowiekiem, który zmaga się z ciężkim bagażem z lat młodzieńczych. Zwróciła też uwagę na jego inteligencję i wiedzę.
Niejednego zagiąłby inteligencją
Sytuacja między małżonkami pozostaje skomplikowana. Faustyna nie ukrywa, że musiała zadbać o siebie i postawić granice. Skupia się na codzienności i opiece nad ich synem, Florianem. Choć Faustyna Martyniuk wyprowadziła się od męża i pokazała rodzinny dom, w innym wywiadzie – dla podcastu "Wersja osobista" – przyznała, że wciąż wierzy, iż mężczyzna zdoła wyjść na prostą.
Sytuacja jest skomplikowana, ale chyba każdy wie, dlaczego. (…) To nic dziwnego, że po prostu postawiłam granicę. Póki Daniel się nie uspokoi, to muszę gdzieś po prostu być z boku, ale to nie jest tak, że chcę go (…) [krytykować]. Ja po prostu życzę mu, żeby wziął się w garść i to życie poukładał
zdjęcie archiwalne / fot. instagram.com/danielmartyniuk89
Pobicie Daniela Martyniuka i trudne doświadczenia z ostatnich miesięcy
W ostatnich miesiącach Daniel Martyniuk opowiadał o kryzysach w swoim życiu. W podcaście "Zbliżenie" oraz w rozmowie z Mateuszem Hładkim przyznał, że po powrocie z Hiszpanii zdradził Faustynę. Mówił też o imprezowaniu i trzymiesięcznym odwyku. Zenek Martyniuk skomentował internetowe ekscesy syna oraz jego zachowanie pod wpływem używek. W sieci Daniel publikował również zarzuty o rzekomą niewierność Faustyny oraz prywatne zdjęcia żony, które nie powinny trafić do publicznego obiegu.
Faustyna Martyniuk ujawniła także, że doszło do pobicia Daniela. Miały w nim uczestniczyć osoby z jego najbliższego otoczenia: wujek, przyjaciel rodziny oraz pomagająca ciocia.
O zdarzeniu dowiedziała się rano, gdy przebywała u rodziców. Podczas rozmowy wideo zobaczyła obrażenia na twarzy męża i poprosiła o wezwanie pogotowia. Po tych dramatycznych wydarzeniach i serii bolesnych incydentów rodzina mierzy się z poważną sytuacją. Daniel mówi o terapii i chęci pracy nad sobą.