Daniel Martyniuk, syn Danuty i Zenona Martyniuków, zdecydował się na bolesną szczerość podczas rozmowy z Mateuszem Hładkim w podcaście „Zbliżenie”. 37-latek bez owijania w bawełnę opowiedział o mrocznych zakrętach przeszłości i ujawnił, kiedy po raz pierwszy sięgnął po alkohol oraz narkotyki. Padły poruszające słowa o początkach nałogów, z którymi zmaga się od wielu lat.
- Daniel Martyniuk po raz pierwszy wypił alkohol w wieku 13 lat. Sięgnął wtedy po wódkę.
- Marihuanę spróbował w trzeciej klasie gimnazjum, a twarde używki jako 25-latek.
- Syn króla disco polo spędził kwartał w prywatnym ośrodku, za co zapłacił jego ojciec.
- 37-latek przyznał się do zdrady żony Faustyny i braku kontaktu z córką Laurą od czterech lat.
Wczesna inicjacja alkoholowa i narkotyki. Kiedy Daniel Martyniuk sięgnął po używki
W rozmowie z Mateuszem Hładkim w „Zbliżeniu” 37-latek wrócił pamięcią do czasów szkolnych. Zapytany o swoje pierwsze doświadczenia z trunkami, wyznał całą prawdę bez upiększania faktów. Okazało się, że po mocny alkohol sięgnął jeszcze jako dziecko.
"Pierwszy alkohol? Trzynaście lat. Jakieś dwa-trzy kieliszki wódki" - Daniel Martyniuk
Eksperymenty Daniela Martyniuka szybko przybrały na sile. W trzeciej klasie gimnazjum młody mężczyzna zapalił wtedy pierwszy raz marihuanę. Z kolei po narkotyki w postaci kreski sięgnął dekadę później, mając 25 lat. Wczesny kontakt ze środkami odurzającymi zapoczątkował ciąg problemów, które ciągną się za nim przez całe dorosłe życie.

Pobyt na prywatnym odwyku, zdrada żony i rodzinna bójka
Z biegiem lat używki zaczęły całkowicie dominować codzienność celebryty. Daniel Martyniuk spędził osiem miesięcy w Hiszpanii, gdzie roztrwonił mnóstwo pieniędzy. Po powrocie do kraju zdradził żonę Faustynę. To bolesne doświadczenie sprawiło, że zrozumiał konieczność szukania profesjonalnej pomocy.
37-latek sam podjął decyzję o terapii i spędził trzy miesiące w prywatnym ośrodku leczenia uzależnień w Polsce. Za cały pobyt i opiekę medyczną zapłacił jego ojciec, Zenon Martyniuk. Niestety powrót do normalnego funkcjonowania okazał się niezwykle trudny. Zaledwie pięć dni po wyjściu z odwyku doszło do imprezy i awantury pod wpływem wódki o błahe sprawy. Doszło do bójki, w wyniku której wujek złamał Danielowi szczękę.

Cienie nazwiska Martyniuk, zerwane więzi i codzienne finanse
Syn gwiazdora disco polo nie ukrywa, że dorastanie w znanej rodzinie stało się dla niego wielkim obciążeniem psychicznym. Martyniuk czuje, że przez sławę ojca ma w życiu pod górkę. Wyznał gorzko, że w oczach wielu bywa postrzegany jedynie jako zbędny dodatek do taty oraz potwór niszczący jego karierę.
Od ponad czterech lat Martyniuk nie ma kontaktu z córką Laurą. Nie widział jej od momentu jej trzecich urodzin. Skomplikowana jest również jego sytuacja materialna. Od roku ojciec nie daje mu żadnych pieniędzy, a jedyne regularne wsparcie to około 1500 zł miesięcznie przekazywane przez mamę Danutę. O życiu na koszt rodziców Daniel Martyniuk wspominał już wcześniej, tłumacząc to brakiem stałego zajęcia i poszukiwaniem własnej drogi.
O niszczycielskiej sile uzależnień mówił również podczas udziału w czwartym sezonie reality-show „Nasi w mundurach” emitowanego przez stację TTV. Już na planie programu Daniel Martyniuk bez żenady wyznał, co stoi za jego aferami i publicznymi skandalami.
"To wszystko przez alkohol. Pokazuję się z bardzo złej strony, a przecież mógłbym pokazać się lepiej, bo jestem innym człowiekiem" - Daniel Martyniuk
Przed kamerami opisał też swoją największą porażkę. Odniósł ją do aktywności w mediach społecznościowych.
"Największa porażka to nagrywanie głupot na Instagramie i ośmieszanie siebie"