W piątym odcinku „Tańca z Gwiazdami” nikt nie odpadł, a Marta Wiśniewska z synem zdobyła pierwsze 40 punktów

W piątym odcinku „Tańca z Gwiazdami” nikt nie odpadł, a Marta Wiśniewska z synem zdobyła pierwsze 40 punktów

W piątym odcinku „Tańca z Gwiazdami” nikt nie odpadł, a Marta Wiśniewska z synem zdobyła pierwsze 40 punktów

AKPA

Marta Mandaryna Wiśniewska skradła serca widzów i jurorów w rodzinnym wydaniu „Tańca z Gwiazdami”. Wokalistka zdobyła pierwszą w tej edycji (według stanu na 4 października 2026 r.) maksymalną notę czterdziestu punktów. Na parkiecie towarzyszyli jej bliscy, a w studiu polały się łzy wzruszenia. Największe emocje przyniósł jednak zaskakujący finał niedzielnego programu.

Reklama
W skrócie
  • W piątym odcinku „Tańca z Gwiazdami” żadna z dziewięciu par nie odpadła z programu.
  • Wokalistka wraz z synem, Xavierem, otrzymała pierwszą czterdziestkę w tej edycji (stan na 4 października 2026 r.).
  • Michał Wiśniewski i Etiennette Wiśniewska wykonali na żywo utwór „Zawsze z tobą chciałbym być”.
  • Głosy widzów oraz punkty jury przejdą na konto uczestników w szóstym odcinku show.

Wielki triumf Marty Mandaryny Wiśniewskiej

Marta Mandaryna Wiśniewska wraz ze swoim tanecznym partnerem Krystianem Rzymkiewiczem oraz synem Xavierem Wiśniewskim stworzyła trio, które na długo zapisze się w pamięci fanów. Ich wspólny taniec zachwycił sędziów, którzy po raz pierwszy w tej edycji wyciągnęli zestaw „dziesiątek”, dając im upragniony komplet 40 punktów.

Absolutnym punktem kulminacyjnym występu okazał się jednak muzyczny akompaniament. Przy mikrofonach stanęli Michał Wiśniewski oraz jego córka Etiennette Anna Wiśniewska. Rodzinny duet wykonał na żywo kultowy przebój „Zawsze z tobą chciałbym być”. Wspólna obecność rodziców Xaviera i Etiennette na jednej scenie wywołała ogromne poruszenie na widowni.

Reklama

wiśniewscy na parkiecie "tańca z gwiazdami" Na zdj.: Xavier Wiśniewski, Fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Rodzinne popisy na parkiecie Polsatu

Helena Englert również zgotowała widzom niezapomniany spektakl, zapraszając do tańca swojego tatę. Wybitny aktor Jan Englert dołączył do córki oraz Romana Osadchiya. Trio zaprezentowało walca do „Rock Around The Clock” Billa Haleya & His Comets, który niespodziewanie przerodził się w energicznego rock'n'rolla.

Reklama

Mnóstwo ciepłych emocji dostarczył także Dominik Rupiński. Młody influencer oraz jego partnerka Estelle Francois zaprosili na parkiet babcię Aldonę. Wspólnie zatańczyli walca wiedeńskiego do ponadczasowego utworu Anny Jantar „Tylko mnie poproś do tańca”. W niedzielny wieczór do każdej z dziewięciu rywalizujących par dołączyła bliska osoba, co dla niektórych gwiazd okazało się większym wyzwaniem niż zapanowanie nad krokami skomplikowanej choreografii.

Reklama

Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka postawili na salsę z Zofią Nowakowską, a Joanna Jędrzejczyk zatańczyła jive’a ze szwagrem Krzysztofem. Jasper Sołtysiewicz zaprosił do charlestona siostrę, a Dominik Smaruj wystąpił w rumbie z żoną Urszulą. Izabela Kuna zatańczyła salsę z córką Nadią, z kolei Piotr Gumulec zaprezentował tango z bratem Bartoszem. Rodzinna atmosfera sprawiła, że nawet drobne potknięcia zeszły na dalszy plan – w końcu kto miałby serce wytykać błędy przy babci prężącej się na parkiecie? Jeszcze niedawno w mediach głośno było o tym, że Izabela Kuna i pozostali uczestnicy musieli pilnie przerwać próby i opuścić budynek. W niedzielę na parkiecie panowała już dobra zabawa.

Reklama

jan eglert z córką na parkiecie Fot. Paweł Wrzecion/AKPA

Reklama

Szokujący werdykt i brak eliminacji

Julia Wieniawa oraz jej koledzy z sędziowskiego stolika tym razem mogli schować surowe noty do kieszeni. Produkcja programu oraz telewizja Polsat przygotowały dla uczestników i fanów niezwykłą niespodziankę na zakończenie wieczoru. Gdy nadszedł czas ogłoszenia wyników, okazało się, że w minioną niedzielę nikt nie odpada z rywalizacji. Jury i widzowie dopiszą zdobyte punkty oraz głosy do rezultatów kolejnego, szóstego odcinka.

Brak eliminacji oznacza, że w następnym tygodniu z programem pożegnają się aż dwie pary. To wyraźny kontrast wobec poprzedniego odcinka, w którym Julia Wieniawa ostro oceniła Kaeyrę. O jej występie jurorka mówiła:

Zła jestem na ciebie. Wkurzasz mnie, wiesz? Masz wszystko, jesteś przepiękną dziewczyną, masz predyspozycje, żeby wygrać ten program, a ja mam wrażenie, że nie lubisz się pocić

– podsumowała wówczas Julia Wieniawa. W rodzinnym wydaniu show emocje wzięły górę nad surowymi ocenami, a telewizyjna magia ocaliła wszystkie pary przed pożegnaniem z programem.

83-letni Jan Englert rozniósł parkiet Polsatu! Finałowy skok wbija w fotel [zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama