Adam Zdrójkowski kupił nieruchomość w Hiszpanii. Podał kwoty i mówi wprost: "To jest szok"

Adam Zdrójkowski kupił nieruchomość w Hiszpanii. Podał kwoty i mówi wprost: "To jest szok"

Adam Zdrójkowski kupił nieruchomość w Hiszpanii. Podał kwoty i mówi wprost: "To jest szok"

instagram.com/adam_zdrojkowski

Adam Zdrójkowski postanowił zainwestować w nieruchomość w słonecznej Hiszpanii. Aktor kupił dom w Marbelli, gdzie obecnie spędza większość wolnego czasu i urlopy. Młody gwiazdor mocno zaskoczył fanów szczerym wyznaniem na temat swoich codziennych wydatków na południu Europy. Zestawił tamtejsze ceny z kosztami utrzymania w Warszawie, a jego wnioski wprawiają w prawdziwe osłupienie.

Reklama
W skrócie
  • Adam Zdrójkowski kupił nieruchomość w hiszpańskiej Marbelli. To tam gwiazdor najchętniej spędza wolny czas
  • Loty do Hiszpanii kosztują go ok. 300 zł, czyli mniej niż paliwo na trasie Warszawa-Gdańsk
  • Miesięczne opłaty za mieszkanie w Marbelli są niższe niż koszty utrzymania lokalu w stolicy Polski
  • Aktor przeznacza na codzienne jedzenie i zachcianki od 50 do 100 euro dziennie
  • Gwiazdor w przeszłości stracił 200 tysięcy złotych na nietrafionej inwestycji w bar

Koszty życia w Hiszpanii w porównaniu do Warszawy

Adam Zdrójkowski wyraźnie odnalazł swoje miejsce na ziemi. Choć aktor cieszy się z posiadania hiszpańskiego mieszkania, traktuje je głównie jako lokatę kapitału. Jego stałym domem i głównym miejscem pobytu pozostaje Polska. Aktor uważa, że podstawowe opłaty mieszkaniowe w Marbelli są znacznie tańsze w porównaniu do krajowych stawek. Co więcej, deklaruje, że żyjąc w Hiszpanii wydaje globalnie o wiele mniej niż w polskiej stolicy, mimo iż zupełnie sobie nie szczędzi.

Gwiazdor chętnie dzieli się swoimi wyliczeniami, udowadniając, że słoneczna idylla wcale nie musi rujnować domowego budżetu. Okazuje się, że nawet same dojazdy na miejsce przestały być barierą finansową. Zdrójkowski w wywiadzie prasowym dość obrazowo przedstawił kalkulację podróży, porównując ją do popularnych krajowych kierunków turystycznych. Zestawienie to daje sporo do myślenia.

Reklama

„Bilety do Hiszpanii kosztują około 300 zł w jedną stronę, czyli mniej więcej tyle, ile zapłaciłbym za benzynę, jadąc do Gdańska” – wyznał zadowolony Adam Zdrójkowski.

Aktor nie ukrywa swojego zdumienia ogólnymi kosztami życia na Półwyspie Iberyjskim. Sam przyznaje, że spodziewał się zupełnie innych kwot, decydując się na długoterminową inwestycję za granicą. Zderzenie potocznych wyobrażeń z rzeczywistością okazało się w tym przypadku wyjątkowo przyjemne i odciążające dla celebryckiego portfela.

„Teraz przyznam się do jednej rzeczy, która rzeczywiście zaskoczyła mnie w Hiszpanii. Jeżeli chodzi o koszty życia, to na przykład opłaty mieszkaniowe są dużo tańsze niż w Warszawie. Wiadomo, ja nie mieszkam w Madrycie, tam nie jest lekko. Wiadomo, że wszędzie w jeden dzień można wydać bardzo dużo pieniędzy, z tym nie ma problemu, ale żyjąc w taki sposób jak ja... Ja naprawdę wydaję mniej niż w Warszawie. To jest szok, bo ja sobie nie szczędzę” – stwierdził aktor.

Wiktoria Gąsiewska w pomarańczowej bluzce i Adam Zdrójkwoski w białej koszuli AKPA

Reklama

Styl życia singla i wydatki na jedzenie w Marbelli

Ciężki bywa los kawalera na hiszpańskiej riwierze, który zamiast domowego schabowego 'musi' wybierać lokalne specjały. Adam Zdrójkowski otwarcie przyznaje, że mieszka sam i obecnie nie ma partnerki, co bezpośrednio przekłada się na jego codzienne, domowe nawyki — a właściwie ich brak. Gwiazdor zupełnie zrezygnował z gotowania w swoich czterech ścianach, bo najwyraźniej walka z hiszpańską patelnią to wyzwanie ponad siły singla. Zamiast stać przy garnkach, woli zamawiać catering, kupować gotowe posiłki lub po prostu na bieżąco stołować się w lokalnych restauracjach.

Reklama

Takie beztroskie podejście mogłoby sugerować gigantyczne rachunki na koniec miesiąca, jednak kwoty podawane przez aktora wydają się rozsądne jak na europejski kurort oblegany przez turystów. Zdrójkowski szacuje, że wydaje w Hiszpanii około 70-100 euro dziennie na wszystkie kulinarne zachcianki i jedzenie na mieście. Zdarzają się również dni nieco tańsze, gdy uda mu się mądrze zaplanować lodówkowe zapasy.

Reklama

„Ja akurat sobie nie gotuję, więc powiedzmy, że w granicach tak pewnie tych 70-100 euro dziennie. Chociaż nie, no dobra, jak mam zrobione zakupy, to te 50-70 euro dziennie mi starcza. Wiadomo, to nie jest mało, ale ja mieszkam sam, nie mam partnerki, sam egzystuję, (...) także ja sobie tak żyję, ale uwierzcie, drodzy państwo, naprawdę można żyć jeszcze taniej” – podsumował szczerze młody celebryta.

Wcześniejsze problemy biznesowe Adama Zdrójkowskiego

Obecne finansowe zadowolenie Adama Zdrójkowskiego to miła odmiana po jego wcześniejszych, bardzo trudnych przejściach. Nie zawsze bowiem jego odważne decyzje inwestycyjne okazywały się tak trafione, jak udany zakup nieruchomości w andaluzyjskiej Marbelli. Aktor wyciągnął lekcję z przeszłości, o której z pewnością będzie pamiętał jeszcze przez wiele lat. Jego pierwszą poważną inwestycją był bar, który funkcjonował na rynku zaledwie przez dwa lata.

Reklama

Lokal gastronomiczny niestety nie przetrwał najcięższej próby czasu, a jego znany właściciel poniósł wyjątkowo dotkliwe straty. Aktor stracił na tym pechowym przedsięwzięciu aż 200 tysięcy złotych. W czasie niespodziewanej pandemii koronawirusa Zdrójkowski musiał opłacić ogromny czynsz za kolejne miesiące, kiedy jego bar był przymusowo zamknięty i nie generował absolutnie żadnych zysków dla młodego przedsiębiorcy.

Wygląda na to, że bolesna wpadka z przeszłości najwyraźniej czegoś go nauczyła i wyciągnął z niej odpowiednie wnioski. Dziś aktor może z nieskrywanym uśmiechem na ustach delektować się posiłkami w andaluzyjskim słońcu. Tym razem bezpiecznie ulokował swój kapitał w miejscu, które przynosi mu znacznie więcej radości i oszczędności niż stresu.

Adam Zdrójkowski podpadł fanom: "Zdrójkowski to dziś dno totalne" Mają rację?
Źródło: .instagram.com/adam_zdrojkowski/
Reklama
Reklama