Warto przeczytać: książki na styczeń

Warto przeczytać: książki na styczeń

Pierwsze.koty.robaczywkiCzy śni Wam się czasem, że znów chodzicie do szkoły? W wypadku Idy, bohaterki książki „Pierwsze koty robaczywki” (wyd. Prószyński i S-ka), ten sen okazał się jawą, pełną niespodzianek i zwrotów akcji.

Ida kończy studia, po czym… znów trafia do szkoły średniej, tym razem jako belferka. Tam przyjdzie jej zmagać się nie tylko z nową maturą, Myszorem, Dywanową i resztą niezbyt atrakcyjnego ciała pedagogicznego, ale także z uczniami, w których buzują hormony. Na dodatek zacznie bić rekord w stawianiu się na dywaniku (tureckim!) u dyrektora wuefisty i ratowaniu z opałów współlokatorów: fanatycznej wielbicielki szpinaku Ady i jej pokręconego chłopaka Qrka. Żeby tego było mało, na głowie będzie miała ucznia czującego do niej miętę oraz byłego chłopaka – egocentryczną gwiazdę dwóch reklam i jednego serialu – z którym rozstała się z bardzo ważnych powodów, których zupełnie sobie nie może przypomnieć…

Książka opowiada o „pierwszym razie” młodej nauczycielki, która dopiero co wyszła ze szkolnej ławy, a już przychodzi jej stanąć przy tablicy i wejść w skórę belfrów, z którymi nie tak dawno sama darła koty. Jak to z „pierwszymi razami” bywa, pierwsze kroki bohaterki w roli „pani od polskiego” nie są wolne od potknięć. A że zarówno dla szanownego ciała pedagogicznego, jak i dla dzieciaków jest „kotem”, jak zwykle nazywa się początkujących uczniów, jest na podwójnym cenzurowanym. Tak więc czekają ją i „pierwsze koty za płoty” i „pierwsze śliwki robaczywki – zdradziła Styl.fm Karina Bonowicz.

Redakcja Styl.fm już zabiera się do lektury!

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Obserwuj styl.fm na:

Google News