Krzysztof Rutkowski i jego żona Maja to definicja polskiego "glamour" w wersji hard. Ociekające złotem stylizacje i miliony na kontach to u nich chleb powszedni. Jednak w tej rodzinie granica między prywatnością a twardym biznesem została dawno zatarta. Najnowszy przykład? 12-letni Krzysztof Rutkowski Junior, który zamiast cieszyć się beztroskim dzieciństwem, "zarabia" na dentyście, oznaczając klinikę na Instagramie. U Rutkowskich stabilnie: mama kupuje apartamenty za miliony, a u syna odbywa się wyrywanie zębów w barterze.
Krwawa relacja na Instagramie. Junior pokazał wszystko
Krzysztof Rutkowski Junior to nie byle jaki nastolatek. Jego konto na Instagramie śledzi blisko 11 tysięcy osób, a tak pokaźna publika to w świecie dzieci celebrytów konkretny kapitał, który należy monetyzować. Tym razem zamiast drogich zabawek czy egzotycznych wakacji, fani dostali relację prosto z fotela stomatologicznego.
Maja Rutkowski dumnie wspierała syna "duchowo", dbając przy okazji o to, by każdy moment tego medialnego spektaklu został odpowiednio uwieczniony i opublikowany. Junior zachował zimną krew jak na profesjonalistę przystało. Pod postem oznaczającym klinikę — co jest chlebem powszednim dla każdego szanującego się influencera — zrelacjonował przebieg zabiegu.
Po konsultacji ortodontycznej doktor Ola wyrwała mi 3 zęby, a ja to dzielnie zniosłem. A wy boicie się wizyt u stomatologa?
Pytanie o strach przed dentystą zadane w kontekście reklamy brzmi dość ironicznie, ale w świecie Krzysztof Rutkowski Instagram takie chwyty to norma. Rodzina Rutkowskich wie, jak zrobić show ze wszystkiego.

Biznes to biznes. Czy 12-latek już pracuje na nazwisko?
Oznaczenie kliniki nie pozostawia złudzeń – nawet ból można przekuć w sukces marketingowy. Wizyta u dentysty stała się okazją do promocji, co sugeruje klasyczną współpracę barterową. Dentysta gwiazd zyskał rozgłos, a Junior... cóż, lżejszą szczękę.
Ale to dopiero początek absurdu. Maja Rutkowski nie szczędzi grosza na małżonka – niedawno ogłosiła zakup apartamentu o wartości wielu milionów dolarów dla ukochanego, którego Krzysztof Rutkowski nazywa publicznie "miłością jego życia". Wielka miłość, wielkie pieniądze, luksusowe życie, a zęby syna... zrobione za oznaczenie w relacji? Kontrast między milionowymi inwestycjami a barterową rzeczywistością u stomatologa jest wręcz porażający.

Prawdziwe zdziwienie budzi jednak co innego. Krzysztof Rutkowski Junior w swoim bio określa się jako "wielbiciel mamy i naśladowca taty". Skoro słynny detektyw tropi przestępców, syn – jak na rasowego influencera przystało – tropi darmowe zabiegi? Wygląda na to, że Krzysztof Rutkowski syn odrabia lekcje z przedsiębiorczości szybciej niż jego rówieśnicy z matematyki.