To miały być radosne urodziny, ale w domu Tomasza Jakubiaka radość miesza się z niewyobrażalną tęsknotą. Kiedy siostra kucharza opublikowała wpis o ich mamie, fani wstrzymali oddech. Słowa o bezkresie bólu i mroku spowijającym serce pani Grażyny nie pozostawiają złudzeń co do dramatu, jaki rozgrywa się w czterech ścianach.
Tomasz Jakubiak do końca wierzył w cud. Pozostawił po sobie nieutulony żal
Tomasz Jakubiak był definicją życia – głośny, roześmiany, uwielbiany juror MasterChef Junior. Niestety, los napisał dla niego najczarniejszy scenariusz. W 2024 roku usłyszał diagnozę, która brzmiała jak wyrok: rzadki nowotwór układu pokarmowego z przerzutami do kości. Zamiast załamać ręce, kucharz postanowił walczyć na oczach całej Polski, dając nadzieję innym chorym.
Choć Tomasz Jakubiak walczył do ostatniego tchu, a kciuki za niego trzymała cała Polska, agresywna choroba nie dawała za wygraną. Śmierć Tomasza Jakubiaka 30 kwietnia 2025 roku wstrząsnęła krajem. Pozostawił żonę Anastazję Jakubiak i małego synka, ale dramat matki, która musi żegnać własne dziecko, to ból, którego nie da się zmierzyć żadną miarą.
instagram.com/joannajakubiak_zaufana_niania
"Mrok spowija serce". Poruszające słowa o mamie kucharza
Ciszę przerwała teraz Joanna Jakubiak, siostra zmarłego. W dniu urodzin ich mamy, pani Grażyny, opublikowała wpis, który sprawia, że oczy same zachodzą łzami. Joanna skierowała do matki słowa pełne podziwu i współczucia.
Mamo! Mamuś, babciu Grażynko, babi siuj— jak zwykli mawiać Twoi wnukowie. Tak bardzo się cieszę i tak bardzo jestem wdzięczna, że walczysz o każdy dzień, że szukasz sensu choć widzisz wszędzie i we wszystkim jego brak. Że choć mrok spowija twoje serce, codziennie szukasz momentów, w którym zaświeci słońce. Za to, że w tym bezkresie bólu znajdujesz chwile ukojenia.
W tym morzu smutku rodzina próbuje łapać chwile normalności, choć Grażyna Jakubiak urodziny obchodzi z krwawiącym sercem. Joanna w niezwykle czuły sposób wspomniała o planach zabrania mamy na jej ulubione kurze łapki do chińskiej knajpki. To właśnie te drobne gesty i kulinarna tradycja, którą kochał też Tomek, trzymają ich teraz przy życiu.
Patrzę na ostatnie wspólne zdjęcie z ostatniej wspólnej imprezy. Jak to dobrze, że można zamknąć chwile, obramować je, uczynić je wiecznymi. Wiem że i dziś chciałby złożyć ci życzenia, więc pozwól że zrobię to w jego imieniu — Wszystkiego najlepszego mamuś. Wezmę cię dziś na twoje ukochane kurze łapki do ulubionej chińskiej knajpki.