Mateusz Pawłowski, którego cała Polska pokochała jako rezolutnego i uroczego Kacperka z serialu "Rodzinka.pl", definitywnie zerwał z wizerunkiem małego chłopca z pluszakiem. Aktor ma już 21 lat i właśnie ogłoszono, że podejmuje jedno z największych wyzwań w polskim show-biznesie. Już wiosną zobaczymy go na najsłynniejszym parkiecie w Polsce. Czy serialowy syn Małgorzaty Kożuchowskiej okaże się czarnym koniem nowej edycji?
To już oficjalne! Mateusz Pawłowski na parkiecie "Tańca z Gwiazdami"
Plotki krążyły od dawna, ale teraz mamy pewność. Mateusz Pawłowski został oficjalnie ogłoszony pierwszym uczestnikiem 18. edycji programu "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami". Informacja ta zelektryzowała fanów w piątkowy poranek 9 stycznia 2026 roku, kiedy to newsa potwierdziła redakcja programu śniadaniowego "Halo tu Polsat". Co więcej, sam zainteresowany pojawił się w sobotnim wydaniu "Halo tu Polsat", aby osobiście opowiedzieć o kulisach tej decyzji.
Widzowie, którzy wciąż mają przed oczami małego brzdąca z serialu Rodzinka.pl, mogą doznać szoku. Mateusz Pawłowski ma obecnie 21 lat i wyrósł na przystojnego, świadomego mężczyznę. Podczas wizyty w studio, gdzie rozmawiał z Maciejem Kurzajewskim i Katarzyną Cichopek, widać było, że aktor podchodzi do tego projektu z dużą dozą pokory, ale i ekscytacji. Stacja Polsat w oficjalnym komunikacie podkreśla ten moment przejścia w dorosłość:

Klątwa czy błogosławieństwo? Mateusz Pawłowski o presji po sukcesach Musiała i Karolaka
Udział w tak dużym formacie to nie tylko blask fleszy, ale i spory ciężar gatunkowy, zwłaszcza gdy ma się taką "rodzinę". Wcześniej w "Tańcu z gwiazdami" swoje umiejętności prezentowali inni aktorzy z obsady "Rodzinki.pl", w tym Adam Zdrójkowski, Maciej Musiał oraz serialowy ojciec, Tomasz Karolak. Poprzeczka zawieszona jest wysoko, a fani w internecie już snują wizje kompletowania całej obsady na parkiecie.
To w następnej edycji pani Kożuchowska i cała "Rodzinka.pl" na parkiecie
— pisze jeden z internautów, wyrażając nadzieję na domknięcie serialowej stawki.
Sam Mateusz Pawłowski zdaje sobie sprawę z tego, że będzie porównywany do swoich ekranowych braci i taty. W rozmowie w "Halo tu Polsat" przyznał szczerze, że czuje oddech poprzedników na plecach.
Jest w mojej głowie delikatna presja, żeby podołać, że tak powiem, temu, co osiągnęli moi bracia i mój serialowy tata. Ale z drugiej strony podchodzę do tego jako doświadczenia, które na pewno bardzo dużo mi da i chciałbym to też w sobie przeżyć. Jak analizuję swoje życie, to wiem o tym, że ja i taniec nigdy nie byliśmy, że tak powiem, chodzący razem w parze, ale wydaje mi się, że dzięki temu programowi coś może się nowego we mnie otworzyć.

"Taniec i ja nie chodziliśmy w parze". Mateusz Pawłowski szczerze o swoich obawach
Choć dla wielu pozostanie wiecznym Kacperkiem, Mateusz Pawłowski ciężko pracuje na swoje własne nazwisko w branży. Aktor nie próżnował przez ostatnie lata – użyczył głosu tytułowemu bohaterowi w serialu animowanym o Pinokiu, dubbingował w filmie "Uwolnić Mikołaja!", a także zagrał młodego Rajmunda Kolbe w filmie "Dwie korony". Praca głosem czy przed kamerą to jednak zupełnie co innego niż mordercze treningi fizyczne na sali tanecznej.
Młody aktor podchodzi do wyzwania zadaniowo, traktując je jak drabinę do samodoskonalenia. Nie ukrywa też, że zamierza szukać własnego stylu, wbijając przy okazji delikatną szpilę w taneczne popisy Tomasza Karolaka.
Wydaje mi się, że na parkiecie będę starał się delikatnie improwizować, ale oczywiście to zależy, jak dużą możliwość będę miał. Oczywiście nie chcę iść tutaj w tak dużą kontrę, jak mój serialowy tata z niektórymi swoimi performensami, ale chcę po prostu samemu sobie postawić taki cel, żeby zobaczyć, czy potrafię w ogóle zrobić coś na jakimś poziomie
Decyzja o udziale w show to dla niego sposób na przełamanie własnych barier i wyjście ze strefy komfortu.
Jestem typem mężczyzny, który bardzo lubi siebie zaskakiwać i próbować nowych rzeczy, w których wcześniej nie widziałem siebie i których istnienia nawet nie podejrzewałem. Lubię stawiać sobie wyzwania, które działają jak rodzaj drabiny, po której muszę się wspiąć, a dopiero wtedy naprawdę zobaczę, na co mnie stać
Fani już wiedzą swoje. "To będzie czarny koń tej edycji"
18. edycja Tańca z gwiazdami zadebiutuje w wiosennej ramówce Polsatu już 1 marca. Wraz z ogłoszeniem pierwszego uczestnika ruszyła lawina spekulacji dotycząca reszty obsady programu. W kuluarach coraz głośniej mówi się, że na parkiecie mogą pojawić się tak gorące nazwiska jak Sebastian Fabijański, Joanna Kulig czy influencerka Natsu. Plotkuje się również o udziale piosenkarki Gosi Andrzejewicz oraz aktorki Pauliny Gałązki. Potwierdzona jest obecność aktorki Małgorzaty Potockiej. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, "Taniec z Gwiazdami 2026" może okazać się jedną z najmocniej obsadzonych edycji w historii. Czy Mateusz Pawłowski pokona konkurencję? Przekonamy się niebawem!