Andrzej Piaseczny w najbardziej intymnym wyznaniu o partnerze. "Mój ukochany dał mi uśmiech szczęścia"

Andrzej Piaseczny w najbardziej intymnym wyznaniu o partnerze. "Mój ukochany dał mi uśmiech szczęścia"

Andrzej Piaseczny w najbardziej intymnym wyznaniu o partnerze. "Mój ukochany dał mi uśmiech szczęścia"

instagram.com/andrzejpiaseczny_official

Andrzej Piaseczny przez dekady chronił swój "bezpieczny port" przed wścibstwem mediów. Dziś, mając 55 lat, wokalista nie zamierza już niczego udawać. W najnowszym wywiadzie zburzył mur milczenia, dzieląc się słowami, które dla wielu są definicją dojrzałej miłości. To, co powiedział o mężczyźnie, z którym dzieli życie pod Kielcami, chwyta za serce bardziej niż niejeden jego przebój.

Reklama

"Mój partner dał mi uśmiech szczęścia". Piasek przerywa milczenie o wieloletnim związku

W szczerej rozmowie z magazynem "Pani", muzyk Andrzej Piaseczny pozwolił sobie na chwilę rzadkiej wylewności. Zanim jednak z jego ust padły kluczowe słowa, nastąpiła scena niemal filmowa. To była długa pauza, w której czuć było wagę każdego słowa. Piasek długo ważył myśli, zanim zdecydował się wyjawić to, co czuje, by nie naruszyć swojej żelaznej zasady chronienia prywatności.

Kiedy cisza została przerwana, artysta zdefiniował swoją relację w sposób niezwykle wzruszający.

Reklama

Mój przyjaciel i wieloletni partner jest osobą, która dała mi… (milczenie) Zastanawiam się nad właściwym zdaniem... Mój partner dał mi uśmiech szczęścia. Trwającego szczęścia. Niezależnie od tego, czy jestem w domu i budzimy się razem, czy jestem gdzieś indziej i budzimy się osobno.

W tym wyznaniu najmocniej wybrzmiewa kontrast między fizyczną obecnością a duchową więzią. Dla artysty, który żyje w ciągłym biegu między koncertami, świadomość, że budzi się z uśmiechem niezależnie od tego, czy jego wieloletni partner leży obok, jest dowodem na potężną stabilizację. Andrzej Piaseczny przyznał wprost, że są momenty, gdy po prostu trzeba nazwać rzeczy po imieniu: "mój partner dał mi uśmiech trwającego szczęścia".

Andrzej Piaseczny facebook.com/andrzejpiasecznyoficjalnyprofil

Reklama

Przez 8 lat żył w tajemnicy. Dlaczego Andrzej Piaseczny ukrywał związek z Mirką?

Dzisiejsza swoboda artysty to luksus, na który pracował latami. Młodsze pokolenie może nie pamiętać, że na przełomie wieków Andrzej Piaseczny funkcjonował w zupełnie innej rzeczywistości medialnej. W 2000 roku, w głośnym wywiadzie dla Vivy!, przedstawił światu Mirkę – starszą o 13 lat partnerkę. Przez osiem lat ukrywał tę relację, wychowując wspólnie z nią jej synów, Darka i Kacpra.

Reklama

Dlaczego wtedy milczał? Powodem był strach przed brakiem akceptacji i chęć ochrony bliskich przed brutalnym światem show-biznesu.

Reklama

Chciałem ją chronić. Z Mirką poznawaliśmy się, docieraliśmy. Chłopcy byli jeszcze mali. Broniłem też siebie. Marzył mi się dom, spokojne miejsce, do którego mógłbym wracać. Rozgłos uczyniłby to niemożliwym. A poza tym byłem pewien, że nikt tego nie zrozumie

Dopiero coming out, którego dokonał w 2021 roku przy okazji premiery piosenki "Miłość", pozwolił mu zrzucić ciężar tajemnic. Dziś, jako dojrzały mężczyzna, Andrzej Piaseczny widzi, jak gigantyczna przepaść dzieli tamte czasy od obecnych. Sam przyznaje, że gdyby 25 lat temu powiedział głośno prawdę o sobie, jego kariera mogłaby lec w gruzach.

Reklama

Ostatni dom we wsi i mama pod parasolem. Piasek odnalazł raj pod Kielcami

Choć stolica kusi blichtrem, Andrzej Piaseczny od ponad dwóch dekad wybiera życie z dala od warszawskich salonów. Jego azyl to Góry Świętokrzyskie – tam, w ostatnim domu we wsi, tuż przy lesie, toczy się jego prawdziwe życie. To tam mieszka ze swoim partnerem i mamą, tworząc, jak sam mówi, "fajną, kochającą się rodzinę".

Szczególnie poruszający jest wątek relacji z mamą. Artysta, który kiedyś sam potrzebował opieki, dziś z czułością zajmuje się seniorką rodu.

Nigdy nie bałem się mówić, że całe życie byłem maminsynkiem. Jestem do tej pory, chociaż dzisiaj nasze relacje są zupełnie inne. Role się odwróciły. Przez lata mama dawała mi parasol ochronny, teraz ja trzymam ten parasol nad nią.

Rytm dnia w posiadłości pod Kielcami jest podporządkowany właśnie jej potrzebom. To obraz, który ociepla wizerunek gwiazdora i pokazuje jego ludzką twarz. Sąsiedzi nie robią sensacji z tego, kto mieszka z muzykiem pod jednym dachem – w tym "środowisku naturalnym" liczy się człowiek, a nie nagłówki w gazetach.

Andrzej Piaseczny z mamą Aliją Piaseczną i tortem urodzinowym instagram.com/andrzejpiaseczny_official

Szepty na ucho po koncertach. To wyznanie fana zmieniło wszystko

Decyzja o coming outcie miała wymiar nie tylko osobisty, ale i społeczny. Andrzej Piaseczny w wywiadzie przytoczył anegdotę, która pokazuje, jak wielką moc mają słowa wypowiedziane przez idola. Do sytuacji dochodziło w scenerii dość nieoczywistej – podczas tradycyjnych dożynek, imprez na wskroś ludowych i konserwatywnych.

To właśnie tam, w tłumie rozdającym uśmiechy, dochodziło do szeptów, które utwierdziły artystę w przekonaniu, że postąpił słusznie.

Po koncertach rozdawałem autografy i zdarzało się, że podchodził do mnie chłopak czy mężczyzna i mówił na ucho: "Dziękuję, że wyszedł pan z szafy. Mojej rodzinie bardzo to pomogło zrozumieć mnie i zaakceptować". Wierzę w akceptację. Może jestem idealistą?

Te intymne wyznania fanów są dowodem na to, że szczerość Andrzeja Piasecznego, choć przyszła późno, była potrzebna. Jego historia daje nadzieję, że na "uśmiech trwającego szczęścia" i życie w zgodzie ze sobą nigdy nie jest za późno.

Andrzej Piaseczny opowiedział o najważniejszej osobie w jego życiu. "Czysta miłość" - Andrzej Piaseczny kiedyś i dzisiaj.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama