Barbara Kurdej-Szatan i jej mąż Rafał Szatan uciekli do słonecznej Hiszpanii, by urządzać wymarzone gniazdko, ale zderzenie z tamtejszą rzeczywistością okazało się trudniejsze niż przypuszczali. Zamiast relaksu i zakupów, para musiała w popłochu opuszczać sklep budowlany, a powód tej nagłej "ewakuacji" wprawił fanów w osłupienie.
Szokująca relacja Barbary Kurdej-Szatan z Hiszpanii. "Słuchajcie, wyrzucają nas"
To miała być rutynowa wizyta po materiały wykończeniowe, a skończyło się szokującą sceną. Będąc w środku zakupowego szaleństwa, Barbara Kurdej-Szatan usłyszała komunikat, który dla przeciętnego Polaka brzmi wręcz kuriozalnie. Sklep nie płonął, nie było awarii prądu, a jednak obsługa nakazała wszystkim natychmiastowe wyjście. Aktorka na gorąco chwyciła za telefon, by podzielić się z fanami tym absurdem.
Słuchajcie, wyrzucają nas ze sklepu. Wyrzucają nas ze sklepu, bo pada deszcz. Serio, zamykają sklep, bo są ciężkie warunki pogodowe, więc zamykają sklep. I wszyscy muszą jechać do domu ostrożnie, bo pada intensywny deszcz.
Okazuje się, że to, co dla nas jest zwykłą ulewą, na Półwyspie Iberyjskim potrafi całkowicie sparaliżować handel. Dla aktorki i jej rodziny ta sytuacja była po prostu niewiarygodna – zostali wyproszeni ze sklepu.
instagram.com/kurdejszatan
Barbara Kurdej-Szatan o polskiej pracowitości. "My Polacy jesteśmy tacy..."
Stojąc przed zamkniętymi drzwiami i marząc o dokończeniu zakupów, gwiazda nie mogła powstrzymać się od gorzkiej refleksji na temat różnic kulturowych. Podczas gdy w Polsce deszcz za oknem nie robi na nikim wrażenia, a handel kwitnie w najlepsze niezależnie od aury, hiszpański personel wybrał bezpieczeństwo i komfort. To zderzenie kulturowe wywołało u aktorki spory szok poznawczy.
My Polacy jesteśmy tak pracowici, słuchajcie, w porównaniu do innych krajów.
Kontrast między południowym "mañana" a polskim etosem pracy, gdzie robota musi być zrobiona "na wczoraj", jest ogromny.
Wygląda na to, że urządzanie domu za granicą wymaga nie tylko nakładów finansowych, ale też stalowych nerwów i akceptacji faktu, że "ciężkie warunki pogodowe" mogą w każdej chwili pokrzyżować plany.
instagram.com/kurdejszatan
Tak wygląda nowy dom Szatanów w Hiszpanii. Widok zapiera dech
Mimo tych pogodowych perypetii i przymusowej przerwy w zakupach, Rafał Szatan i jego żona nie tracą entuzjazmu. Warto przypomnieć, że małżeństwo kupiło tę nieruchomość dwa lata temu, a aktorka po raz pierwszy odwiedziła ją pod koniec lipca ubiegłego roku.
Teraz prace wykończeniowe ruszyły pełną parą.