Edward Miszczak idzie na całość i szykuje transfer, który może zmienić oblicze polskiej rozrywki. W kuluarach aż huczy o planie ściągnięcia na parkiet jednocześnie Heleny Englert i jej matki, Beaty Ścibakówny, a na stole leżą pieniądze, o jakich inne gwiazdy mogą tylko pomarzyć.Według doniesień medialnych dyrektor programowy Polsatu jest zdeterminowany, by wiosenna ramówka należała do klanu Englertów.
Edward Miszczak ma plan. Chce ściągnąć na parkiet całą rodzinę Englertów
To nie są puste słowa – Edward Miszczak wytoczył najcięższe działa, by nowy sezon "Tańca z Gwiazdami" stał się medialnym fenomenem. Priorytetem produkcji jest Helena Englert. Młoda gwiazda to nie tylko nazwisko, ale i solidny dorobek artystyczny. Aktorka ma na koncie role w „Algorytmie miłości”, „#BringBackAlice” czy „Diagnozie”, ale prawdziwy szacunek branży zdobyła rolą Ofelii w spektaklu „Hamlet”. To właśnie tym przedstawieniem jej ojciec, legendarny Jan Englert, żegnał się z Teatrem Narodowym.
Dla stacji Polsat udział 25-latki to inwestycja wielopoziomowa. Dyrektor programowy liczy na to, że obecność Heleny zadziała jak magnes na jej sławnych rodziców, co dodałoby show prestiżu.
A teraz kalendarz na wiosnę 2026 ma wolny. Edwardowi Miszczakowi bardzo na niej zależy. Możliwe przecież, że dzięki niej udałoby się ściągnąć jej rodziców na widownię czy do tych filmików promocyjnych, które są emitowane przed występami. A może nawet do odcinka rodzinnego? Jej udział stwarza wiele ciekawych rozwiązań. Na pewno by się o tym mówiło
– zdradza informator portalu Pudelek.pl.
Okazuje się, że młoda gwiazda od dłuższego czasu „flirtowała” z formatem, badając grunt przed podjęciem ostatecznej decyzji.
Podglądała program od kulis, śmiejąc się, że obwąchuje teren, bo jest ciekawa, jak to wszystko wygląda w praktyce na żywo. Ona była już brana pod uwagę od dwóch poprzednich edycji, ale zawsze miała już zakontraktowane jakieś projekty aktorskie , które były dla niej priorytetowe i podpisanie z nią umowy przez brak wolnych terminów okazywało się niemożliwe.
– dodaje źródło.

Rywalizacja matki z córką? Tego w polskim show-biznesie jeszcze nie grali
Jeśli udział Heleny wydaje się hitem, to plany produkcji sięgają znacznie dalej. Jak donosi portal Kozaczek.pl, trwają zaawansowane negocjacje, by do rywalizacji stanęła również mama aktorki, Beata Ścibakówna. Matka i córka w "Tańcu z gwiazdami" walczące przeciwko sobie o Kryształową Kulę? To byłby bezprecedensowy pojedynek pokoleń, który zelektryzowałby widzów przed telewizorami.
Wizja rodzinnego starcia na parkiecie to marketingowy majstersztyk, który idealnie wpisuje się w strategię odświeżania formatu.
Helena Englert obecnie jest na topie i mocno wyróżnia się wśród gwiazd młodego pokolenia. Jej mamy nikomu nie trzeba przedstawiać. Rywalizacja matki i córki na parkiecie jest mocnym pomysłem, który przyciągnąłby widzów. To coś, czego jeszcze w tym show nie było
– komentuje cytowana przez Kozaczek.pl osoba związana z programem.