Anna Kaczmar, jedna z najwybitniejszych polskich rozgrywających, oficjalnie zmieniła stan cywilny! Choć na parkiecie zawsze zachowywała zimną krew, te kadry roztopiły serca fanów. W sierpniu 2025 roku siatkarka powiedziała "tak" swojej ukochanej, a w sieci zawrzało od zachwytów. To był ślub, o którym mówi się głośno i z miłością.
Od polisy ubezpieczeniowej do ołtarza. Niezwykły początek wielkiej miłości Anny Kaczmar i Anny Turowskiej
Zapomnijcie o typowych romansach ze ścianek. Ta historia miłosna zaczęła się... przy biurku, w atmosferze pełnego profesjonalizmu. Anna Turowska, wzięta konsultantka biznesowa, i Anna Kaczmar, legenda siatkówki, spotkały się w sprawach czysto formalnych. Gwiazda sportu nie robiła z tego tajemnicy ani wielkiego coming outu – po prostu od zawsze żyła w prawdzie.
Jak sama przyznała w programie "Halo, tu Polsat", strzała Amora trafiła ją, gdy szukała... zabezpieczenia finansowego.
Ja byłam w takim momencie, że potrzebowałam poszerzyć swoją polisę na życie i przyjaciel polecił mi Anię. Poznałyśmy się więc stricte zawodowo, biznesowo. Tak zaczęła się nasza znajomość. Później Ania skorzystała z moich usług konsultacyjnych, więc w pierwszej fazie naszego poznania były tematy związane z zawodowymi aspektami, a później poznawałyśmy się bliżej.
Zamiast nudnych tabel w Excelu, zrodziło się potężne uczucie. Relacja biznesowa błyskawicznie ewoluowała, prowadząc obie panie prosto przed ołtarz.

"Było śmiesznie, było wzruszająco". Ślub, o którym mówi całe środowisko
To nie była zwykła impreza, to był prawdziwy zjazd gwiazd! W sierpniu 2025 roku parkiet zapłonął, a uroczystość swoją obecnością uświetniły absolutne ikony siatkówki: Katarzyna Skowrońska i Joanna Wołosz. Siatkarska rodzina stawiła się w komplecie, by świętować szczęście przyjaciółek w magicznej atmosferze. Jak zdradziła sama panna młoda w podcaście "Zdyscyplinowani", klimat tego dnia był nie do podrobienia.
Ta energia, która nam wszystkim towarzyszyła, była niepowtarzalna.
Zdjęcia z ceremonii nie kłamią – widać na nich czystą radość, luz i ogromne wzruszenie.
Była piękna ceremonia, była nasza rodzina, nasi przyjaciele, którzy nas od samego początku wspierali. Było śmiesznie, było wzruszająco, było po prostu tak, jak sobie wymarzyłyśmy.

Zabezpieczyły się na każdą ewentualność. Ważna decyzja po ślubie
Miłość miłością, ale panie stąpają twardo po ziemi i myślą o przyszłości. Ponieważ polskie prawo wciąż jest bezlitosne i nie uznaje małżeństw jednopłciowych, Anna Kaczmar i jej żona wzięły sprawy w swoje ręce. Zdecydowały się na umowę kohabitacyjną. To nie biurokracja, to wyraz najwyższej troski o drugą osobę i pragmatyzm w czystej postaci.
To jest takie uzupełnienie luki, taka najsilniejsza forma ochrony w Polsce, bo możemy dostać takie informacje, w sytuacji kryzysowej partner może dowiedzieć się o stanie naszego zdrowia.
To odważny i dojrzały krok, który pokazuje, jak w obecnych realiach zadbać o bezpieczeństwo swojej rodziny.