To wiadomość, która rozgrzała polski internet do czerwoności. Zaledwie chwilę po hucznej osiemnastce Viki Gabor, fani przecierają oczy ze zdumienia. Zamiast zapowiedzi nowej trasy koncertowej, do sieci trafiło sensacyjne nagranie, na którym wpływowy romski działacz ogłasza światu, że nastoletnia gwiazda została żoną. Czy Viki faktycznie powiedziała "tak" w sekretnym obrządku?
Sensacyjne nagranie w sieci. Viki Gabor w grochach, pan młody w pasku Hermes
Gdy w sobotnie popołudnie Bogdan Trojanek – lider zespołu Terne Roma, doradca króla romskiego i prezes Królewskiej Fundacji Romów – odpalił transmisję na Facebooku, nikt nie spodziewał się takiej bomby. Na nagraniu, które błyskawicznie obiegło portale plotkarskie, widać uśmiechniętą parę młodą w Krakowie.
To nie był typowy ślubny obrazek z białym welonem. Viki Gabor zaprezentowała się w czarnej sukience w groszki i beżowym ponczo z futrzanymi wykończeniami, a jej włosy były skromnie upięte. Obok niej stał jej wybranek – Giovani Trojanek, wnuk słynnego muzyka. Pan młody postawił na białą koszulę, beżową marynarkę, a całość stylizacji dopełnił luksusowy pasek marki Hermes. Dziadek pana młodego nie krył dumy, ogłaszając, że młodzi postąpili zgodnie z prastarym zwyczajem "ucieczki".
Tak miało być i tak się stało. Chciałem państwa poinformować, że właśnie jesteśmy w Krakowie. Viki Gabor i mój wnuczek Giovanni Trojanek pobrali się według naszej tradycji. [...] Tak jak ich dziadkowie, pradziadkowie i oni. Mili państwo, od dzisiaj mój wnuczek jest w rodzinie Viki Gabor, a Viki Gabor jest w rodzinie mojego wnuczka. A teraz jedziemy do jej dziadków i rodziców
— relacjonował na żywo Bogdan Trojanek.
Facebook/Bogdan Trojanek
BIJAV – filmowy scenariusz czy fundament tożsamości?
Dla przeciętnego Polaka "ucieczka zakochanych" brzmi jak scenariusz filmu romantycznego, ale w kulturze romskiej to wyraz najwyższego szacunku do tradycji przodków. To właśnie wstęp do Bijav – czyli romskiego wesela, które jest czymś znacznie więcej niż imprezą. To usankcjonowanie przymierza dwóch potężnych rodów.
Czym charakteryzuje się ta ceremonia?
Symbolika: "Ucieczka" to tradycyjna forma zawarcia związku, akceptowana przez prawo zwyczajowe.
Rozmach: Bijav to często wielodniowe biesiadowanie, muzyka na żywo i manifestacja bogactwa kultury.
Status prawny: Należy podkreślić grubą kreską – ślub w obrządku romskim nie posiada mocy prawnej w Polsce. Bez wizyty w Urzędzie Stanu Cywilnego, w świetle polskiego prawa Viki wciąż jest panną.
Dumny dziadek zapowiada jednak, że to dopiero początek świętowania.
A teraz jedziemy do jej dziadków i rodziców, żebyśmy zrobili tradycję cygańską. Czekajcie na cygańskie, piękne wesele
— zapowiedział Trojanek.
Menadżer piosenkarki dolał oliwy do ognia. Chaos informacyjny
Podczas gdy gratulacje (i wyrazy szoku) zalewały sieć, przedstawiciele gwiazdy wprowadzili w mediach totalny chaos. Oskar Laskowski, menadżer artystki, w pierwszej chwili zdawał się być tak samo zaskoczony jak fani. W wypowiedzi dla "Faktu" kategorycznie uciął temat.
Nic mi o tym nie wiadomo, a raczej bym wiedział, gdyby Viki Gabor brała ślub
— stwierdził stanowczo Laskowski.
Jednak zaledwie chwilę później, w rozmowie z TVN, jego narracja zmieniła się o 180 stopni, stając się niezwykle wymijająca i tajemnicza.
Nie potwierdzam, nie zaprzeczam
— rzucił krótko.
W show-biznesie taka zmiana frontu zazwyczaj oznacza jedno: "coś jest na rzeczy", ale oficjalny komunikat dopiero jest przygotowywany. Na Instagramie samej zainteresowanej panuje cisza – ostatni post promuje klip "Mów do mnie", co tylko podsyca atmosferę tajemnicy.
Burza w komentarzach. "To jej kultura" kontra "Dziecko, co ty robisz?"
Reakcja "ulicy" jest natychmiastowa i brutalnie szczera. Fani Viki Gabor podzielili się na dwa wrogie obozy. Z jednej strony słychać głosy zachwytu nad wiernością korzeniom. "Pięknie, że w dobie Instagrama młodzi szanują tradycję dziadków" – piszą entuzjaści kultury romskiej. Z drugiej strony nie brakuje głosów zaniepokojenia, wytykających piosenkarce jej bardzo młody wiek. "Dopiero co skończyła 18 lat, całe życie przed nią, po co ten pośpiech?" – pytają sceptycy.
Czy potajemna ceremonia w Krakowie to początek nowej ery w życiu Viki, czy tylko huczna celebracja tradycji bez konsekwencji prawnych? Jedno jest pewne – jeśli zapowiedzi o wielkim weselu się sprawdzą, czeka nas medialne wydarzenie roku. A Wy, po której stronie jesteście – tradycja czy nowoczesność?