Krzysztof Rutkowski nie zna słowa "kryzys". Podczas gdy większość Polaków z przerażeniem patrzy na paragony w sklepach i zaciska pasa, u najsłynniejszego "detektywa bez licencji" trwa festiwal próżności. Maja Rutkowski przerwała milczenie i wprost przyznała, co szykuje dla męża. Słowa o jej prezencie dla męża mrożą krew w żyłach Polaków.
Złoto, przepych i zero wstydu. Tak bawią się Rutkowscy
U Rutkowskich nie ma miejsca na skromność czy cichą noc. Tu ma być głośno, drogo i na bogato. Krzysztof Rutkowski, znany z chorobliwego wręcz zamiłowania do logomanii i fryzury przeczącej grawitacji, traktuje Boże Narodzenie jak kolejną okazję, by zabłysnąć.
W ociekającej złotem rezydencji Rutkowskich choinka to tylko tło dla luksusowych prezentów, które mają błyszczeć mocniej niż gwiazda betlejemska.
Maja Rutkowska relacjonuje przygotowania w sieci, a internauci przecierają oczy ze zdumienia. Tu nie liczy się klimat, tu liczy się majątek Rutkowskiego wystawiony na pokaz. Detektyw, który dorobił się fortuny w show-biznesie, nigdy nie ukrywał, że gardzi minimalizmem. W te święta w willi Rutkowskich tradycja ustępuje miejsca ostentacyjnemu bogactwu.

Maja Rutkowska nie bierze jeńców. Szykuje się prezent za fortunę
Żona milionera nie owija w bawełnę. Zapytana o upominki dla ukochanego przez Party.pl, Maja Rutkowski rzuciła wymownie, ucinając wszelkie spekulacje o oszczędzaniu:
No i znowu się wygadałam… Na ferie wylecę, muszę właśnie lecieć podpisać umowę. Będzie pięknie! Nie chcę pokazywać, ale mam takie ujęcia, jak to pięknie wszystko wygląda.
Okazuje się, że w tym roku Krzysztof Rutkowski pod choinkę dostanie... dom w Tajlandii. Zazdrościcie?