Aleksander Baron, dotąd kojarzony z wizerunkiem twardego rockmana, pokazał zupełnie inną twarz. Jednak ta instagramowa sielanka dzieje się w cieniu prawdziwego "rozwodowego rollercoastera". Podczas gdy do sądu trafił właśnie kolejny pozew rozwodowy, muzyk Afromental ucieka w ramiona syna. Czy poruszający wpis o "leczeniu serca" i bolesnych lekcjach to ostateczne rozliczenie z Sandrą Kubicką?
"Mój najważniejszy nauczyciel". Baron nie gryzie się w język
Aleksander Baron tym razem nie gryzł się w język i postanowił uderzyć w czułe struny. Gitarzysta zespołu Afromental opublikował w sieci efekty profesjonalnej, czarno-białej sesji z synem, która momentalnie rozczuliła internautów. Na zdjęciach widzimy czystą radość, uśmiechy i intymną więź między ojcem a małym Leosiem. Muzyk nazywa chłopca pieszczotliwie "SynAlkiem" i podkreśla, że to właśnie ojcostwo nadało jego życiu prawdziwy sens, spychając karierę na boczny tor.
Syn Barona, czyli Leonard Milwiw-Baron, stał się dla artysty absolutnym centrum wszechświata. W emocjonalnym wpisie Baron wyznał, że relacja z dzieckiem to "magia zrodzona w miłości", która pozwala mu przetrwać najgorsze chwile.
Dzięki Niemu zrozumiałem, że w każdej z podróży, w którą wyruszam, najwspanialsze są powroty do Niego i do naszego domu. Dziękuję Ci za to, że Jesteś SynAlku, bo dzięki Tobie wzrastam, a moje życie jest kompletne.
Juror talent-show podkreślił, że przy synu nie musi udawać gwiazdy rocka.
Nie zastanawiam się już, kim jestem. Jestem Twoim Tatą.

Sielanka z synem, a w tle sądowa batalia. To już DRUGI pozew rozwodowy w ciągu roku?
Choć zdjęcia ociekają słodyczą, opis zamieszczony przez muzyka ma w sobie sporo goryczy. Aleksander Baron pisze wprost o trudnych doświadczeniach, nazywając syna swoim "nauczycielem", który pozwala mu przetrwać życiowe burze.
Najważniejszy nauczyciel, dzięki któremu wciąż wierzę w bezgraniczną i prawdziwą miłość, pomimo lekcji, których doświadczam. Ten szczery uśmiech i oczy wpatrzone we mnie leczą w moim sercu wszystko i nadają sens życia.
Te słowa o "lekcjach" i "leczeniu serca" brzmią wyjątkowo wymownie w zderzeniu z brutalną rzeczywistością. Jak ustalił Pudelek, pod koniec listopada do sądu trafił kolejny pozew o rozwód Sandry Kubickiej i Barona. Sytuacja jest o tyle dramatyczna, że to drugie podejście do zakończenia małżeństwa w ciągu zaledwie roku. Przypomnijmy: para najpierw odwołała plany rozwodowe, walczyła o dziecko i przeżyła tragedię jego straty, o czym informowała celebrytka.
Dziś Sandra Kubicka układa sobie życie na nowo — nastąpiła już Sandra Kubicka wyprowadzka do własnego mieszkania. Wpis Barona sugeruje, że mimo publicznego milczenia, emocje po rozstaniu wciąż w nim buzują, a jedyną stałą w jego życiu pozostaje mały Leonard Milwiw-Baron.