Dominika Clarke z Tajlandii: polski komornik zajął wszystkie jej konta bankowe przed świętami

Dominika Clarke z Tajlandii: polski komornik zajął wszystkie jej konta bankowe przed świętami

Dominika Clarke z Tajlandii: polski komornik zajął wszystkie jej konta bankowe przed świętami

instagram.com/rodzinaclarke

Dominika Clarke myślała, że najgorsze ma już za sobą, a egzotyczna Tajlandia będzie dla jej rodziny bezpiecznym azylem. Srogo się pomyliła. Rajski sen Clarke’ów zamienił się w finansowy koszmar tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Matka jedenaściorga dzieci zalogowała się do banku i zamarła. Zamiast środków na życie, zobaczyła blokadę, a na ekranie wyświetlił się komunikat, który zrujnował jej spokój: "Wszystkie moje konta zajęte przez komornika”.

Reklama

To miał być zwykły dzień w tropikach. Dominika Clarke, która skrupulatnie pilnuje domowego budżetu, chciała jedynie opłacić bieżące rachunki. Nie spodziewała się, że jedno kliknięcie wywoła lawinę stresu i łez. Kiedy mama jedenaściorga dzieci zobaczyła stan swoich finansów, ugięły się pod nią nogi. Została odcięta od gotówki tysiące kilometrów od domu.

Dominika Clarke nie wytrzymała. Przed kamerą, ze łzami w oczach, wyznała prawdę o swoim dramacie, nie kryjąc rozgoryczenia sytuacją, która spadła na nią jak grom z jasnego nieba.

Reklama

Miałam się tym nie dzielić, ale to są takie uroki życia, więc się podzielę. Po prostu chcę powiedzieć jak jest. Wchodzę na polskie konto, bo raz w miesiącu sprawdzam czy wszystko okej i płacę rachunki. Wyobraźcie sobie, że wchodzę na konto, a tam informacja - zajęte przez komornika. Myślę sobie, co się stało, przecież ja wszystko płacę na czas. Może coś zapomniałam zapłacić? Wchodzę na drugie konto, zajęte przez komornika. Wszystkie moje konta zajęte przez komornika.

InstagramDominika Clarke @rodzinaclarke
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Instagram (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @rodzinaclarke w serwisie Instagram

Dług po zmarłej mamie urósł do astronomicznej kwoty

Okazuje się, że to nie luksusowe życie w Azji wpędziło rodzinę w kłopoty, ale demony przeszłości, o których istnieniu Clarke’owie mieli blade pojęcie. Ponieważ rodzina Clarke na co dzień przebywa w Tajlandii, urzędowe pisma z Polski trafiały w próżnię. Kiedy prawda wyszła na jaw, było już za późno na reakcję.

Geneza problemu jest szokująca. To nie są długi zaciągnięte przez Dominikę, lecz nieuregulowane zobowiązania po jej mamie, która zmarła blisko 6 lat temu. Początkowa kwota 17 tysięcy złotych, przez lata milczenia i narastających odsetek, spuchła do monstrualnych rozmiarów. Komornik żąda teraz zapłaty blisko 60 tysięcy złotych. To kwota, która może zwalić z nóg.

Reklama

Koleżanka skopiowała mi list, który przyszedł od komornika i tyle, co się zdążyłam właśnie z tego dowiedzieć, że to jest jakiś zaległy, niezapłacony rachunek mojej mamy na 17 tysięcy złotych, który urósł do 60 tysięcy. I po prostu zajęli mi wszystkie konta. Więc tak to jest w życiu, kochani, że człowiek myśli, że wszystko ma ogarnięte, a jednak zawsze jakiś kop od życia. Ja nie mówię tego, żeby ktoś mi coś wpłacał, bo to nie ma sensu, tylko mówię, że po prostu życie jest nieprzewidywalne. Jakoś to będzie, musi jakoś być.

Dom w Horyńcu-Zdroju pod młotkiem?

Gra toczy się jednak o znacznie wyższą stawkę niż tylko zablokowane konta. Widmo egzekucji zawisło nad dorobkiem życia rodziny. Nieruchomość w Horyńcu-Zdroju, która obecnie jest wystawiona na sprzedaż, może stać się celem bezlitosnej machiny urzędniczej. Pięcioraczki z Horyńca i ich rodzeństwo mogą stracić swoje zabezpieczenie w Polsce.

Reklama

Dominika Clarke nie ukrywa wściekłości i bezsilności. Podkreśla, że długi spadkowe były przedmiotem spraw sądowych i spisu inwentarza. Nagła blokada środków tuż przed świętami wydaje się jej nieludzka i niezrozumiała.

Reklama

Ale ja nie wiem po prostu, jak to jest możliwe, że wiecie, moja mama nie żyje już 6 lat prawie. I wszystko było zrobione sądowo, że są sprawy w toku i tak dalej, że jakikolwiek dług by nie miała to... Jakieś tam sprawy toczą. No i przed samymi świętami konta zablokowane. Komornik wszystko zabierze. (...) Jeżeli sprawa jest w toku, jest robiony spis inwentarza, do jakiego można pobrać dług, to jakim cudem ktoś nagle robi blokadę na 60 tysięcy złotych i blokuje wszystkie pieniądze? Ja sobie po prostu nie wyobrażam takiej sytuacji, a jednak się w niej znajduję. Zupełnie niespodziewanie i zupełnie nie wiem, co zrobić.

InstagramDominika Clarke @rodzinaclarke
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Instagram (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @rodzinaclarke w serwisie Instagram

W sieci zawrzało. Internauci bez litości

Wyznanie Dominiki wywołało w internecie prawdziwą burzę. Podczas gdy jedni współczują stresu matce opiekującej się tak liczną gromadką dzieci na obczyźnie, inni nie zostawiają na rodzinie suchej nitki. W komentarzach pojawiają się ostre pytania: jak można wyjechać na drugi koniec świata, zostawiając w kraju nieuregulowane sprawy spadkowe?

Reklama

Krytycy wytykają, że ignorowanie urzędowych pism przez 6 lat musiało skończyć się katastrofą. Z drugiej strony, fani rodziny Clarke apelują o empatię, przypominając, że zajęcie konta przez komornika w obcym kraju to sytuacja graniczna, zagrażająca bezpieczeństwu dzieci.

Czy rajski sen zamieni się w koszmar?

Przyszłość słynnej rodziny stoi teraz pod wielkim znakiem zapytania. Czy prawnikom uda się odkręcić urzędniczą spiralę i uwolnić środki potrzebne do życia? A może dług po mamie okaże się kulą u nogi, która ściągnie Clarke’ów z powrotem do szarej rzeczywistości? Jedno jest pewne – te święta w Tajlandii będą miały gorzki smak niepewności.

Dominika Clarke pokazała grób utraconego synka. Rodzeństwo Henry'ego Jamesa ma dziś 2 lata. Ależ byli maleńcy
Źródło: instagram.com/rodzinaclarke
Reklama
Reklama