Małgorzata Rozenek-Majdan to dziś synonim perfekcji, ale jej droga do obecnego wizerunku była wyboista, a archiwalne kadry są bezlitosne. Czy patrząc na fotografie z przeszłości, poznalibyście w tej dziewczynce dzisiejszą ikonę stylu? Gwiazda ucina spekulacje o „diecie zmieniającej rysy twarzy” i zdobywa się na szczere do bólu wyznanie. Oto prawda o tym, co zmieniły operacje plastyczne i spektakularna metamorfoza celebrytki.
Tak wyglądała Małgorzata Rozenek w dzieciństwie
Zanim Małgorzata Rozenek stała się ulubienicą mediów i żoną Radosława Majdana, przeszła prawdziwą szkołę życia przy baletowym drążku. Celebrytka uczęszczała do Państwowej Szkoły Baletowej im. Romana Turczynowicza w Warszawie przez 6 lat, a kolejne 3 lata morderczych treningów spędziła w Łodzi. Choć na zdjęciach z dzieciństwa wygląda niewinnie, w DD TVN sama przyznała, że była daleka od ideału grzecznej dziewczynki.
Byłam tą uczennicą, która miała zawsze zachowanie niedostateczne. Zawsze byłam tą, która bardzo mocno dyskutowała.
Co ciekawe, balet to nie jedyne oblicze „Perfekcyjnej”. Niewiele osób pamięta, że Małgorzata Rozenek jest absolwentką prawa, co stanowi zaskakujący kontrast dla jej medialnego wizerunku. Jednak to szkoła baletowa odcisnęła na niej największe piętno. Gwiazda wspominała, że kładziono tam ogromny nacisk na wagę, co wiązało się z traumatycznym, publicznym ważeniem tancerek. To doświadczenie ukształtowało jej podejście do ciała na dekady.
Youtube.com/tvnpl
Gdzie te usta? Małgorzata Rozenek zmieniła się nie do poznania
Patrząc na stare zdjęcia gwiazd, w przypadku Małgorzaty różnica jest kolosalna. W archiwalnym materiale "Dzień dobry TVN" pokazano ujęcia, które nie pozostawiają złudzeń.
Na próżno szukać u niej dzisiejszych pełnych ust czy idealnie wyregulowanych, uniesionych brwi. Widzimy naturalne, opadające kąciki oczu i wypukłe policzki, które zniknęły wraz z upływem lat i rozwojem kariery.
Małgorzata Rozenek z dystansem podchodzi do swojego dawnego „ja”, choć sama bywa zszokowana, oglądając powtórki programu "Perfekcyjna Pani Domu", który zadebiutował w 2012 roku. Miała wtedy 34 lata.
Zawsze jak lecą powtórki, dostaję na Instagramie masę powiadomień od dziewczyn, które wysyłają mi screeny. Ja przyrzekam, że bardzo często nie rozpoznaję tej laski. Jakoś tak dziwnie wyglądałam, byłam taka strasznie szczupła albo właśnie nie byłam szczupła.