Medialna wojna między Viki Gabor a Roksaną Węgiel wchodzi na zupełnie nowy poziom. Młoda gwiazda w najnowszym wywiadzie przerwała milczenie i ujawniła, że za jej ostrą reakcją stały "dissy" i zachowania, których dłużej nie zamierzała tolerować. Padły mocne słowa: "Nie będę siedzieć cicho".
Viki Gabor ujawnia, co sprowokowało jej ostrą reakcję
Promując swój najnowszy album "Spektrum uczuć", Viki Gabor gościła w stacji RMF FM, gdzie nie uniknęła pytań o relację z Roksaną Węgiel. Mimo że wokalistka przyznała, że "strasznie nie lubi tego tematu", postanowiła rzucić nowe światło na całą sprawę. Okazuje się, że za jej głośnymi wypowiedziami stało coś więcej niż tylko medialne przepychanki.
Viki Gabor wyznała, że pewne zachowania Roxie Węgiel nie podobały jej się od samego początku.
Tam były rzeczy, które mi się nie podobały z jej strony, które wyszły na początku. Jestem takim typem osoby, że jak widzę, że ktoś robi coś na mój temat, to nie będę siedzieć cicho
– powiedziała w RMF FM. Co dokładnie miała na myśli? Choć tym razem była oszczędna w słowach, to w niedawnym wywiadzie dla Żurnalisty ujawniła, że chodziło o internetowe ataki:
Wiem, że tam były jakieś filmiki udostępniane, dissy, których już nigdzie nie ma, ale były. I ja tylko ze względu na to powiedziałam to, co czuję.

Wojna o bieliznę. Jak niewinny komentarz rozpętał medialne piekło
Cały konflikt, który dziś elektryzuje fanów, ma swój początek w lecie 2024 roku. Choć obie artystki od lat były do siebie porównywane ze względu na podobny start w "The Voice Kids" i wygrane w Eurowizji Junior, to właśnie jeden wywiad dla portalu vibez.pl przelał czarę goryczy.
To wtedy Viki Gabor, zapytana o promocję bielizny przez Roxie Węgiel, stwierdziła, że sama wolałaby skupić się na muzyce. Jej słowa zostały odebrane jako bezpośredni atak i otworzyły puszkę Pandory.
Ja nie chcę obrażać nikogo [...], ale ja, tworząc muzykę, jestem artystką i tworzę muzykę. Nie chciałabym promować bielizny
– mówiła, rozpoczynając tym samym publiczną wymianę złośliwości.

"Nie musimy się lubić". Gabor stawia ultimatum i uderza w show-biznes
W najnowszym wywiadzie dla RMF RM Viki Gabor jasno stawia granice. Zapewnia, że nie chce "nakręcać sytuacji", ale jednocześnie nie zamierza udawać przyjaźni.
Nie musimy się lubić i rozmawiać ze sobą. Nakręcanie tego nie jest moim priorytetem.
– ucięła, dodając, że wolałaby rozmawiać o nowej płycie.
Przy okazji wbiła szpilę całej branży, krytykując presję mediów społecznościowych. Stwierdziła, że artyści muszą dziś "robić z siebie głupków", by promować muzykę.
Mam wrażenie, że my jako artyści przez ten cały Instagram i TikTok musimy promować naszą muzykę poprzez wrzucanie postów, nagrywanie jakichś tiktoków, robienie z siebie głupków.