Marianna Schreiber znów szokuje. W najnowszym wywiadzie nie zostawiła suchej nitki na Katarzynie Zillmann i Janji Lesar, oskarżając je o epatowanie swoim związkiem na wizji. Jej obrazowe opisy tego, co działo się na parkiecie, w kontekście jej własnej historii miłosnych podbojów, wywołują jednak mieszane uczucia.
Marianna Schreiber nie gryzła się w język. Padły mocne słowa o "Tańcu z Gwiazdami"
Marianna Schreiber po raz kolejny udowodniła, że nie ma dla niej tematów tabu. Gwiazda programu "Królowa przetrwania" i freakfighterka, w rozmowie z portalem Kozaczek została zapytana o jubileuszową edycję "Tańca z gwiazdami". Jej odpowiedź była jak zwykle bezkompromisowa. Schreiber bez ogródek skrytykowała poziom show, zarzucając produkcji i uczestnikom epatowanie seksualnością, która według niej przekracza granice dobrego smaku.
Celebrytka nie hamowała się w słowach, opisując swoje odczucia po obejrzeniu tanecznych popisów. Jej zdaniem widzowie zostali zmuszeni do oglądania scen, które z tańcem miały niewiele wspólnego.
Przecież tam prawie uprawiali seks na parkiecie. To było tak obleśne. (...) Takie stykanie się kroczami, robienie z tego zaawansowanej bachaty jest dla mnie masakrą. (...) Mnie strasznie obrzydza takie wpychanie widzowi na siłę seksualności.
Marianna Schreiber zaapelowała też do włodarzy stacji Polsat, przypominając, że Polsat show oglądają również dzieci. "Właściciele stacji muszą wiedzieć, że to oglądają też dzieci" – grzmiała, dodając, że ocieranie się i pocałunki w "Tańcu z Gwiazdami" uważa za "mega nieprofesjonalne". Choć Schreiber dyplomatycznie nie wymieniła nazwisk, nie trzeba być detektywem, by domyślić się, że gromy spadły na Katarzynę Zillmann i Janję Lesar. To właśnie ich jednopłciowy duet i odważne choreografie wywołały w ostatniej edycji show prawdziwe trzęsienie ziemi.
instagram.com/janja_lesar
To już osobista wendeta? Schreiber od dawna ma Zillmann na celowniku
Okazuje się, że to nie pierwsza sytuacja, w której Marianna Schreiber publicznie krytykuje wioślarkę. Kontrowersje wokół Katarzyny Zillmann narastały już w trakcie trwania tanecznego show, gdy na jaw wyszło jej głośne rozstanie z wieloletnią partnerką, Julią Walczak. Związek rozpadł się po pięciu latach, co zbiegło się w czasie z udziałem Zillmann w programie.
Już wtedy Marianna Schreiber nie mogła usiedzieć cicho. Wkroczyła w sam środek dramy, publicznie stając po stronie zdradzonej Julii Walczak i nie szczędząc gorzkich słów pod adresem sportsmenki. Jej najnowsza wypowiedź to zatem kolejny akt w tej medialnej sadze.
instagram.com/marysiaschreiber/
Krytykuje show, ale sama chce w nim wystąpić. "Zrobiłabym to za darmo"
W całej tej lawinie krytyki jest jednak pewien zaskakujący paradoks. Mimo że Marianna Schreiber krytykuje Taniec z gwiazdami za promowanie sensacji i wywoływanie skandali, sama przyznała, że... chętnie wzięłaby w nim udział. Deklaracja ta jest tym bardziej szokująca, że padła w tej samej rozmowie, w której zrównała program z ziemią.
Jej stosunek do świata "Tańca z Gwiazdami" jest zresztą pełen sprzeczności. Wystarczy przypomnieć jej głośny konflikt z Agnieszką Kaczorowską po programie "Królowa przetrwania". Mimo medialnej wojny, Schreiber potrafi oddzielić prywatne animozje od profesjonalizmu, przyznając, że Kaczorowska to tancerka z najwyższej półki. "Ona jest w ogóle megaprofesjonalna w tym temacie i jest jedną z najlepszych tancerek" – stwierdziła w tym samym wywiadzie.
Co więcej, Marianna Schreiber zadeklarowała, że za występ nie wzięłaby ani złotówki. Swoją chęć udziału w show argumentowała w charakterystyczny dla siebie, autoironiczny sposób.
Oczywiście, że wzięłabym udział w "Tańcu z gwiazdami", ale na pewno nie wzięłabym pieniędzy. To byłoby to chore, żebym brała za to pieniądze, bo co ja bym tym widzom pokazała, jak ja zawsze grałam drzewo.
Celebrytka podkreśliła jednak, że jej udział wyglądałby zupełnie inaczej. "Gdybym tam poszła to tylko po to, żeby tańczyć, a nie robić jakieś dramy" – zapewniła. Czy jej wierzymy? Jedno jest pewne: czy jako surowa recenzentka z kanapy, czy potencjalna "królowa parkietu", Marianna Schreiber doskonale wie, jak sprawić, by w polskim show-biznesie nigdy nie było nudno.