Koniec jednej z najbarwniejszych par polskiego show-biznesu stał się faktem. Ale gdy wszyscy spodziewali się publicznego prania brudów i medialnej wojny, Michał Koterski i Marcela Leszczak zaserwowali coś zupełnie nieoczekiwanego – lekcję dojrzałości. Aktor po raz pierwszy przerwał milczenie i ujawnił, jak w ciszy i z pełną klasą dogadali absolutnie wszystko, stawiając dobro syna ponad własne emocje.
Koterski po raz pierwszy o rozwodzie. "To always jest porażka"
To już oficjalne: małżeństwo Michała Koterskiego i Marceli Leszczak dobiegło końca. Jak ustalił Pudelek, pozew rozwodowy trafił do sądu, a teraz sam aktor postanowił zabrać głos. W szczerej rozmowie z "Faktem" Koterski nie ukrywa, że rozstanie jest dla niego bolesnym doświadczeniem, ale w jego słowach próżno szukać żalu czy wzajemnych oskarżeń. Zamiast tego jest dojrzała refleksja nad końcem ważnego etapu w życiu.
Jak sam przyznaje, każde rozstanie jest osobistą porażką, zwłaszcza gdy w grę wchodzą dzieci.
To zawsze jest porażka dwójki dorosłych ludzi. Dziecku rozpada się dom i tego nie można bagatelizować. To jest przede wszystkim dla mojego syna bardzo trudny moment.

Dobro syna ponad wszystko. "Staramy się zaopiekować jego emocjami"
Sercem całej tej trudnej sytuacji jest dla Marceli Leszczak i jej byłego ukochanego ich ośmioletni syn, Fryderyk Koterski. Aktor nie owija w bawełnę, podkreślając, że oboje z Marcelą robią wszystko, by chłopiec jak najmniej odczuł skutki ich rozstania. W świecie, w którym celebryci nierzadko toczą publiczne batalie, wykorzystując dzieci jako kartę przetargową, ich postawa to prawdziwy ewenement. Koterski jasno daje do zrozumienia, że nie zamierza brać udziału w publicznym praniu brudów, mając na uwadze przyszłość swojego dziecka.
Więc ja przede wszystkim staram się i myślę, że jeśli można w ogóle w takiej sytuacji powiedzieć o czymś na plus, to jest to to, że ja i Marcela staramy się zaopiekować emocjami naszego syna (...) Często obserwuję w mediach, jak ludzie się rozstają, i zawsze zadaję sobie pytanie: czy oni sobie nie zdają sprawy, że ich dzieci kiedyś to przeczytają? Trudno mi to zrozumieć. Jak można publicznie obrażać mamę swojego dziecka?
Koniec z praniem brudów! Tak Koterscy podzielili majątek i opiekę
Największym zaskoczeniem w całej tej historii jest klasa, z jaką para podchodzi do formalności. Zamiast sądowej batalii o majątek i walki o opiekę nad dzieckiem, postawili na dialog. Aktor ujawnił, że wszystkie kluczowe kwestie zostały już ustalone, co jest rzadkością w świecie gwiazd. Wygląda na to, że Koterscy postanowili napisać nowy podręcznik dla rozwodzących się gwiazd – bez awantur, za to z klasą.
Cieszę się, że udało nam się stanąć na wysokości zadania i że rozwodzimy się w zgodzie. Nie ma kłótni ani prania brudów publicznie czy medialnych spięć. Dziękuję Bogu, że ja mam w sobie ten rozum i że moja była żona, jeszcze teraźniejsza, bo pozew dopiero wpłynął, również go ma.
Jak zdradził, gotowe są już zarówno porozumienia rodzicielskie, jak i porozumienia majątkowe, co świadczy o ich ogromnej dojrzałości.
Rozwód online? Tak ma wyglądać koniec ich małżeństwa
Dzięki temu, że para ma już wszystko ustalone, finał ich małżeństwa może wyglądać zupełnie inaczej niż w przypadku wielu innych celebrytów. Koterski rzucił nowe światło na sprawę, wyjawiając, że istnieje duża szansa, iż ich rozwód online stanie się faktem. To nowoczesne rozwiązanie pozwoli im uniknąć stresujących wizyt w sądzie i medialnego zgiełku. To najlepszy dowód na to, że ten rozdział chcą zamknąć cicho, szybko i z wzajemnym szacunkiem.
Prawdopodobnie uda nam się zakończyć sprawę online, bo mamy wszystko dogadane przed rozwodem: porozumienia rodzicielskie i majątkowe. W takiej sytuacji sprawa odbywa się bez walki i zazwyczaj właśnie online. (...) Myślę, że najważniejsze jest zachować klasę i pamiętać, że będziemy rodzicami do końca życia, oraz zaopiekować się emocjami naszego syna.
Wygląda na to, że w tej trudnej sytuacji oboje zdali egzamin z dojrzałości na szóstkę. Inni mogliby się uczyć.