Ewa Wachowicz tłumaczy wysokie ceny świątecznego cateringu: "Każdy przecież wie, ile co kosztuje"

Ewa Wachowicz tłumaczy wysokie ceny świątecznego cateringu: "Każdy przecież wie, ile co kosztuje"

Ewa Wachowicz tłumaczy wysokie ceny świątecznego cateringu: "Każdy przecież wie, ile co kosztuje"

AKPA

Ewa Wachowicz, ikona polskiej gastronomii, po raz kolejny musi mierzyć się z falą krytyki dotyczącą cen w jej firmie cateringowej. Gdy internet zawrzał na wieść o świątecznych przysmakach w astronomicznych cenach, słynna restauratorka postanowiła zabrać głos. Jej tłumaczenia, choć z pozoru logiczne, dla wielu okazały się dolaniem oliwy do ognia.

Reklama

Sernik droższy od złota? Ceny u Wachowicz znów rozgrzały internet do czerwoności

Tradycyjnie, jak co roku przed świętami, w sieci rozpętała się kulinarna burza, a w jej centrum znalazła się Ewa Wachowicz i jej świąteczny catering. Słynna restauratorka, właścicielka krakowskiego lokalu Zapalniki Kraków, słynie z dań, które kuszą smakiem, ale i potrafią mocno uderzyć po kieszeni. Wystarczy wspomnieć zeszłoroczne hity, które do dziś wywołują dreszcze na plecach oszczędnych – bigos w cenie 90 zł za kilogram i legendarny już sernik za 180 zł, który stał się w internecie symbolem luksusu.

Oczywiście, nikt nie spodziewa się cen z baru mlecznego, ale oferta Wachowicz co roku przekracza dla wielu barierę psychologiczną, wywołując lawinę oskarżeń o zwykłe "gwiazdorzenie". W obliczu narastającej dyskusji, gwiazda postanowiła w końcu przerwać milczenie i wyjaśnić, skąd biorą się kwoty, które wielu przyprawiają o zawrót głowy.

Reklama

Ewa Wachowicz w koralowej sukience stoi za stołem. Na stole garnek i naczynia AKPA

"Na cenę składa się wiele czynników". Wachowicz punktuje, za co tak naprawdę płacą klienci

W rozmowie z portalem Plejada Ewa Wachowicz postanowiła raz na zawsze uciąć spekulacje. Zamiast wdawać się w przepychanki, restauratorka postawiła na twarde argumenty, tłumacząc, że biznesy gwiazd rządzą się takimi samymi prawami, jak każde inne. Jej zdaniem, oburzenie na ceny cateringu Wachowicz wynika z niezrozumienia, jak złożonym procesem jest prowadzenie gastronomii na wysokim poziomie.

Reklama

Absolutnie się na to uodporniam, dlatego, że nie lubię w ogóle oceniać, co, ile u kogo kosztuje, bo na cenę ostatecznie produktów w restauracji składa się bardzo wiele czynników, bo i pensja naszych pracowników, i ceny produktów i w to wchodzi jeszcze wynajem lokalu, więc naprawdę tych składowych jest wiele, a każdy z nas robi zakupy w sklepie i przecież wie, ile co kosztuje

Jak podkreśla restauratorka, końcowa cena na metce to nie fanaberia, a wypadkowa wielu kosztów. Na ostateczną kwotę składają się nie tylko najwyższej jakości produkty, ale również pensje dla wykwalifikowanego personelu, opłaty za wynajem lokalu, media i podatki. Argumentem koronnym okazało się odwołanie do codziennych doświadczeń Polaków – zdaniem Wachowicz każdy, kto robi zakupy, powinien rozumieć, że dobre składniki po prostu kosztują.

Reklama

"Dbam o siebie w mądry sposób". Lifestyle gwiazdy kluczem do jej biznesu?

Aby w pełni zrozumieć, dlaczego catering Ewa Wachowicz kosztuje tyle, ile kosztuje, warto spojrzeć na jej życiową filozofię. Gwiazda nie ukrywa, że stawia na jakość i dyscyplinę nie tylko w kuchni, ale i w życiu prywatnym. Jej podejście do dbania o siebie jest równie bezkompromisowe, co podejście do gotowania.

Reklama

Jestem za tym, żeby dbać o siebie w mądry sposób. Staram się w tygodniu robić post 24 lub 36-godzinny

Ta filozofia przenosi się bezpośrednio na jej biznes. Dla Wachowicz wysoka cena nie jest jedynie sumą kosztów, ale także gwarancją jakości, spójną z jej osobistą marką. Klienci, płacąc więcej, kupują nie tylko jedzenie, ale również pewność, że za produktem stoi osoba, która zarówno w życiu, jak i w biznesie, nie idzie na skróty.

Reklama

"Biznes to nie Caritas". Polacy podzieleni, a w sieci prawdziwa burza

Tłumaczenia restauratorki podzieliły internet na dwa zwalczające się obozy. Pod jej adresem posypały się zarówno słowa wsparcia, jak i ostrej krytyki. "Jakość musi kosztować! Ktoś myśli, że ona kupuje składniki w dyskoncie? Ludzie, ogarnijcie się!" – bronił jeden z komentujących. "Pełna zgoda, nikt nikomu nie każe kupować. To produkt premium dla tych, których stać" – wtórował inny.

Jednak druga strona nie pozostawała dłużna. "Chyba panią Ewę trochę poniosło. 180 zł za sernik? To już nie jest premium, to odlot" – kpiła internautka. "W tej cenie to chyba ten sernik sam się kroi i podaje do stołu. Celebrycki podatek w pełnej krasie" – czytamy w kolejnym komentarzu.

Wygląda na to, że coroczna debata o cenach u Wachowicz to już nowa świąteczna tradycja. Jedno jest pewne: Ewa Wachowicz zna swoją wartość. Pytanie tylko, czy polskie portfele są gotowe na jej kulinarną bezkompromisowość?

"Halo, tu Polsat": Krzysztof Ibisz padł na kolana przed Ewą Wachowicz. Nie do wiary, co wręczył jej Zenek Martyniuk
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama