Teresa Pamuła z PiS widzi Mateusza Morawieckiego w „Tańcu z gwiazdami”: „Przystojny”, w walcu

Teresa Pamuła z PiS widzi Mateusza Morawieckiego w „Tańcu z gwiazdami”: „Przystojny”, w walcu

Teresa Pamuła z PiS widzi Mateusza Morawieckiego w „Tańcu z gwiazdami”: „Przystojny”, w walcu

AKPA; facebook.com/teresapamula

Świat polityki i show-biznesu znów się przenikają, a wszystko za sprawą jednego, zaskakującego komplementu. Posłanka Prawa i Sprawiedliwości w sejmowej sondzie wskazała idealnego kandydata do programu "Taniec z Gwiazdami", a jej argumentacja zwaliła z nóg nie tylko reportera, ale i cały internet.

Reklama

Posłanka PiS: jej typ na parkiet zaskoczył wszystkich

Gdy kurz po finale "Tańca z Gwiazdami" jeszcze nie opadł, a Polsat już zapowiedział nową edycję, dziennikarze ruszyli na sejmowe korytarze z jednym, prostym pytaniem. Odpowiedzi były różne, ale tej jednej nikt, absolutnie nikt, się nie spodziewał. W gąszczu politycznych typów i uszczypliwości nagle padła propozycja, która przyćmiła wszystkie inne.

To Teresa Pamuła z PiS wywołała prawdziwą burzę. Zapytana o to, kogo widziałaby na tanecznym parkiecie, bez chwili wahania wskazała byłego premiera, Mateusza Morawieckiego. Reakcja dziennikarza była natychmiastowa: "Dlaczego?". Odpowiedź posłanki była jak strzał – krótka, celna i kompletnie odklejona od politycznej rzeczywistości. Wystarczyło jedno słowo, by internet zapłonął.

Reklama

Pamuła, z rozbrajającą szczerością, rzuciła tylko jedno słowo, które natychmiast stało się viralem.

Przystojny.

Dopytywana o to, w jakim tańcu widziałaby byłego szefa rządu, dodała z uśmiechem, że najlepiej sprawdziłby się "w walcu". Tak bezpośredni i osobisty komplement w polskiej polityce to prawdziwa rzadkość.

Reklama

mateusz-morawiecki zbliżenie na twarz instagram.com/morawieckipl/

Reklama

Internet zawrzał. "Przystojny" Morawiecki hitem sieci

Jak można się było spodziewać, reakcja sieci była błyskawiczna. Nagranie z wypowiedzią posłanki zalało media społecznościowe, a w sekcjach komentarzy rozpętało się istne szaleństwo. Słowo "przystojny" w kontekście byłego premiera zaczęło żyć własnym życiem, stając się podstawą do niezliczonych żartów i memów.

Reklama

Komentatorzy nie zostawili na tej propozycji suchej nitki, prześcigając się w złośliwych, ale kreatywnych wpisach. "Ciekawe, czy w walcu też będzie tak obiecywał i wirował jak z podatkami", kpił jeden z internautów. "Para numer 7: Mateusz Morawiecki i Drożyzna, tańczą tango do melodii inflacji" – dodawał inny. Nie zabrakło też bardziej kąśliwych uwag: "Czekamy na dramatyczną rumbę o Nowym Ładzie i pasodoble o pieniądzach z KPO".

Reklama

Dlaczego ten jeden komplement tak wstrząsnął siecią? Odpowiedź jest prosta. W świecie, gdzie politycy ważą każde słowo, a ich wypowiedzi są nudne jak flaki z olejem, szczera opinia o czyjejś aparycji jest jak powiew świeżego powietrza. Nawet jeśli jest absurdalnie zabawna i dotyczy byłego premiera. Polityka i rozrywka połączyły się w najbardziej nieoczekiwany sposób.

InstagramOrientuj.się @orientuj.sie.na.ig
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Instagram (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @orientuj.sie.na.ig w serwisie Instagram

Nie tylko Morawiecki. Kogo jeszcze politycy chcą oglądać w show?

Okazuje się jednak, że "Mateusz Morawiecki" miałby na parkiecie sporą konkurencję, bo politycy chętnie obsadziliby w programie swoich kolegów (i rywali). Giełda nazwisk jest gorąca. Krzysztof Mulawa z Konfederacji chętnie zobaczyłby na parkiecie Janusza Kowalskiego z PiS, być może licząc na powtórkę z jego tanecznych popisów w studiu telewizyjnym. Z kolei Miłosz Motyka z PSL postawił na Krzysztofa Bosaka.

Ta kandydatura jest o tyle ciekawa, że lider Konfederacji ma już za sobą taneczną przygodę. Krzysztof Bosak wystąpił w programie w 2007 roku, udowadniając, że politycy w "Tańcu z gwiazdami" to nie jest nowy pomysł. Parkiet gościł już także Sandrę Lewandowską z Samoobrony. Pomysłów było zresztą więcej: Piotr Kaleta z PiS nominował Szymona Hołownię, a posłanki Lewicy, Daria Gosek-Popiołek i Dorota Olko, wskazały siebie nawzajem.

O krok od występu była kiedyś także Joanna Senyszyn, która jednak podchodzi do tematu z większym dystansem. Jak sama przyznała, propozycję otrzymała, ale musiała odmówić.

Musiałam odmówić, dlatego że byłam wtedy w europarlamencie i nie mogłam sobie pozwolić na takie długie ćwiczenia. Zresztą wyobrażałam sobie kiedyś, że to jest naprawdę taniec, a teraz to są raczej takie popisy cyrkowo-akrobatyczne, które z tańcem mają niewiele wspólnego.

Czy Mateusz Morawiecki zdecyduje się na "popisy cyrkowo-akrobatyczne"? Po takiej rekomendacji od koleżanki z partii presja na producentach show z pewnością wzrosła.

"Taniec z Gwiazdami" zrujnował jej ciało. Maja Bohosiewicz pokazała szokującą prawdę.
Źródło: instagram.com/majabohosiewicz/
Reklama
Reklama