Krzysztof Jackowski ponownie przerwał milczenie, a jego najnowsze słowa mrożą krew w żyłach. Najsłynniejszy polski jasnowidz wprost mówi o wojsku, które wyjdzie na ulice, by chronić strategiczne obiekty i zapowiada "dwa ataki" na Polskę. Jego wizja jest przerażająco szczegółowa i brzmi jak scenariusz filmu sensacyjnego, który może rozegrać się na naszych oczach.
Jackowski nie owija w bawełnę. Mówi wprost o wojsku i "dwóch atakach"
Najsłynniejszy jasnowidz z Człuchowa od dawna mówił, że czuje nadchodzące niebezpieczeństwo, ale jego ostatnie przeczucia są wyjątkowo konkretne. Krzysztof Jackowski ostrzega, że druga połowa listopada będzie dla Polski szczególnie groźna, a jego wizje zaczynają się materializować. To, co zobaczył, nie jest już ogólnym przeczuciem – to scenariusz konkretnych wydarzeń.
Jego słowa brzmią jak fragment komunikatu sztabu kryzysowego. Jasnowidz twierdzi, że Polaków czeka niecodzienny widok na ulicach:
Wojsko będzie patrolowało strategiczne miejsca i może stacjonować przy niektórych obiektach przemysłowych, transportowych.
Jednak to dopiero początek dramatycznej wizji. Najbardziej niepokojące są słowa o planowanych aktach sabotażu, które mają wstrząsnąć krajem.
Nie wiem, czemu od prezydenta, ale jest oczekiwanie na dwa ataki. Jesteśmy krótko przed dwoma atakami w Polsce. Prawdopodobnie chodzi o kwestie sabotażowe. Mogą się wydarzyć dwa – jeden po drugim albo jednocześnie.
- alarmuje wróż.

Stan wyjątkowy i zamknięte granice? To może być reakcja władz
Te dramatyczne wydarzenia, jak przewiduje jasnowidz z Człuchowa, pociągną za sobą radykalne decyzje władz. Wizje Jackowskiego wskazują, że odpowiedź na ataki w Polsce będzie natychmiastowa i odczuwalna dla wszystkich obywateli. Mówi o możliwości wprowadzenia stanu wyjątkowego, być może na południowym wschodzie kraju. Jackowski zobaczył też niepokojący incydent w mniejszej skali, który ma jednak wywołać ogólnopolskie poruszenie.
W niedużej miejscowości kilka osób – grupa – wtargnie do jednego domu lub kilku domów. Sprawa zostanie upolityczniona. Może to być akt dywersyjny, mający niepokoić ludzi.
- mówi Jackowski.
W wizji pojawia się również możliwość podjęcia radykalnych kroków na szczeblu państwowym.
Prezydent myśli o zamknięciu granicy z jakimś państwem. Kto wie, czy nie chodzi o Białoruś. Decyzja zapadnie po dwóch atakach w Polsce.
- precyzuje jasnowidz.